W ostatnich latach rentowność EBITDA grupy Trans Polonia (TPG) oscylowała w okolicach ok. 10 proc. – Utrzymamy te dobre wyniki w kolejnych latach – prognozuje prezes Trans Polonia Dariusz Cegielski. Wskazuje, że jego grupa, specjalizująca się w transporcie płynnej chemii, odniesie duże korzyści z ubiegłorocznego zakupu rodzinnej holenderskiej firmy Nijman/Zeetank. 

Miejsce na wzrost 

Poprawa jej wyników dzięki synergii i oszczędnościom umożliwi uzyskanie wysokiej rentowności. – Mamy w 80 proc. kontrahentów na zachodzie i korzystamy z wyższych stawek na tamtym rynku, sięgając po zasoby z regionu o niższej bazie kosztowej. Ta różnica utrzyma się jeszcze kilka lat – przewiduje Cegielski. 

Czytaj więcej

Branża TSL obawia się fali powrotów na Ukrainę

Przyznaje, że TPG ma wąską specjalizację w przewozach płynnej chemii, paliw i szkła, a flota jest jedną z większych specjalizowanych w Europie, liczy tysiąc ciągników siodłowych z naczepami. – Nie ma sufitu nad nami, bo w Europie będą rosły potrzeby, a nasz udział w rynku jest mały, stąd pozostaje miejsce na nasz rozwój – przekonuje prezes TPG. 

Europejski rynek logistyki chemicznej ma wartość 112 mld dol. i w nadchodzącej dekadzie wzrośnie do blisko 175 mld dol. Udział TPG wynosi 0,07 proc. 

Rynek transportu paliw ma wartość 49,2 mld dol. i zwiększy się do 88 mld. Udział TPG sięga 0,05 proc., zaś w logistyce szkła 0,68 proc. przy wartości rynku 0,4 mld dol., który w nadchodzącej dekadzie powiększy się do 0,6 mld dol.  

Poprawa wyników nastąpi także dzięki synergiom. Trwa operacyjne połączenie N/Z i TPG. Powiększona firma wprowadza nowy system ERP powiązany z CRM i TMS. Zakończenie tego procesu jest planowane do końca 2026 roku.

Firma zapowiada poprawa wykorzystania tank-kontenrów, z czym u dotychczasowego właściciela nie był najlepiej. Firma sprowadza z Polski do bazy w Rotterdamie pracowników, którzy naprawiają na miejscu tank-kontenery. Do tej pory te usługi były kupowane na zewnątrz po wysokich cenach. 

Część działań, jak np. biurowe lub sprzedaż prowadzona jest z Polski ludzie. – Szczególnie wzmacniamy w N/Z kontroling, bo tam był słaby. U nas rozbudowaliśmy go widząc korzyść w postaci efektywności – dodaje prezes TPG. 

Szansa dla intermodalu

Własny terminal w Rotterdamie (tuż przy samym porcie) daje TPG wielką przewagę kosztową, ponieważ pozwala uniknąć wysokich opłat portowych. Trans Polonia wydała 20 mln euro za holenderski podmiot, który wniósł m.in. działkę tuż przy porcie w Rotterdamie, wycenianą na 17,7 mln euro.

Czytaj więcej

Przewoźnicy dostali pieniądze za tachografy

Poza tym TPG wzbogaciła się wraz z przejęciem o bazy w Wielkiej Brytanii (St. Helens niedaleko Liverpoolu) i Sandomierz, a wcześniej miała bazy w Brecht k. Antwerpii (Belgia), Hilden k. Dusseldorfu i w Tczewie. – Możemy bez większych trudności zwiększyć przepustowość i obroty bazy w Rotterdamie 5-krotnie – szacuje Cegielski. 

Wraz z zakupem N/Z Trans Polonia weszła na rynek przewozów intermodalnych, co otwiera drzwi do kolejnych klientów. – Dwukrotnie wzrosła liczba zapytań o nasze usługi po wykupieniu N/Z, są to nowi klienci jak i dotychczasowi, którzy zwiększyli zakres oferty – wyjaśnia prezes TPG.

Liczy na rozwój usług intermodalnych. Do tej pory TPG specjalizowała się w przewozach drogowych, a logistyka zakładów chemicznych na całym świecie wykorzystuje w równych proporcjach transport intermodalny i drogowy. Firma już toczy rozmowy z kilkoma dużymi koncernami chemicznymi o obsłudze transportowej. – Znaczenie intermodalu będzie rosło – uważa Cegielski. 

TPG nie zakłada zakupu własnych aktywów kolejowych. Pomiędzy zakładami i terminalami będą kursować pociągi wynajętych przewoźników.

Kolejne przejęcia na horyzoncie

Prezes TPG zastrzega, że po wynikach czwartego kwartału (przychody wzrosły o 28 proc. do 283,3 mln zł, EBITDA o 33 proc. do 28,7 mln zł) jeszcze nie widać synergii kosztowych te będą widoczne w kolejnych raportach. Przychody za cały 2026 rok powinny sięgnąć 0,5 mld zł. 

Czytaj więcej

Poprawa stawek frachtowych zachęciła przewoźników do zakupów taboru

Grupa rozgląda się za kolejnymi przejęciami, mając mocne wyniki i zaufanie banków. Rozpatruje zakupy w branży transportu chemii oraz paliw i poszukuje ciekawych firm także w naszym regionie Europy. Zarząd Trans Polonia poinformował, że 23 marca „podjął uchwałę o woli wzięcia udziału w procesie nabycia zagranicznej grupy kapitałowej działającej w branży transportowej”.

Wiodącymi w Europie przewoźnikami płynnej chemii są: niemiecki Hoyer (ponad 1 mld euro w 2024 roku), szwajcarski Bertschi (1 mld euro przychodów w 2025 roku) i Den Hartogh (0,6 mld euro w 2023 roku).