Amazon będzie korzystał z automatów paczkowych myflexbox w Niemczech. Sieć liczy 1 480 maszyn. – To dowód na to, że otwarta, niezależna od operatorów infrastruktura może skalować się i tworzyć wartość dla wszystkich zaangażowanych: klientów, dostawców logistyki, sprzedawców i miast – wylicza Peter Klima założyciel i CTO myflexbox. – Od pierwszego dnia wierzyliśmy, że przyszłość dostaw na ostatniej mili opiera się na współpracy, a nie na zamkniętych ekosystemach – dodaje Klima.
Czytaj więcej
W drogowych przewozach międzynarodowych może w najbliższych latach dojść do przetasowania. Rosną w siłę hiszpańscy przewoźnicy, mający kierowców z...
Amazon ma 60% udziału w niemieckim rynku e-commerce oraz ponad 40 000 pracowników i notuje 45,9 mld dol. przychodów.
Niemcy lockerlandem?
W Niemczech rozpoczyna się na dobre konkurencja między otwartymi sieciami, czyli infrastrukturą niezależną od operatora (jak myflexbox z której korzystają: Amazon, DHL, DPD, FedEx czy Deinfach), a zamkniętymi sieciami (jednego operatora). – Kto wygra? Czy „otwarte” czy „zamknięte sieci" w kraju, gdzie adopcja automatów wciąż jest poniżej 5 proc.? – zastanawia się przedstawiciel Blocq.it Francesco Tribuni.
Prezes Last Mile Experts Marek Różycki uważa, że wejście Amazona do sieci myflexbox jest istotnym sygnałem, ale nie oznacza jeszcze, że Niemcy nagle staną się drugim po Polsce rynkiem pod względem automatów paczkowych. – Niemcy mają ogromne ilości paczek, ale również bardzo silne przyzwyczajenie do dostawy pod drzwi oraz dominującą pozycję DHL Packstation – wskazuje Różycki.
Zaznacza, że presja ekonomiczna będzie jednak coraz większa. – Rosnące koszty pracy, paliwa, energii, regulacji i nieudanych doręczeń będą zmuszały operatorów KEP do aktywniejszego kierowania wolumenów do APM i punktów PUDO. Ale sama dostępność maszyn nie wystarczy; kluczowe będą checkout, pricing, zwroty i proste doświadczenie klienta – podkreśla prezes Last Mile Experts.
Sieci otwarte i zamknięte
Drugą kwestią jest własność sieci automatów. Tribuni dodaje, że na rynkach, gdzie pojedynczy gracz działa zdecydowanie, zamknięte sieci mogą osiągnąć absolutną dominację. – Dobrym przykładem jest InPost w Polsce, który tak szybko się rozwinął i zbudował tak gęstą sieć i nawyki konsumenckie, że stała się ona de facto krajową infrastrukturą i pozostałym graczom trudno teraz konkurować – uważa Tribuni.
Czytaj więcej
W Ameryce Północnej FedEx porządkuje aktywa sprzedając dział logistyki kontraktowej i skupia się na zyskownych segmentach. W Europie obaj kontrahen...
Wskazuje na przeszkody regulacyjne i biurokratyczne w budowie własnej infrastruktury: sztywne przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzeni miejskiej, powolne procesy pozwoleń. – Utrudnienia zmuszają rynek do korzystania ze wspólnej, skonsolidowanej infrastruktury – tłumaczy Tribuni.
Dla Różyckiego największym pytaniem pozostaje administracja samorządowa. – Jeżeli miasta potraktują APM jako element infrastruktury miejskiej, który ogranicza ruch kurierski, postoje i nieudane doręczenia, rozwój może przyspieszyć. Jeżeli każda instalacja będzie wymagała długiej, lokalnej walki administracyjnej, tempo pozostanie znacznie wolniejsze – przypuszcza prezes Last Mile Experts.
Współpraca czy wykupienie?
Analitycy uważają, że wejście Amazon do myflexbox nie oznacza chęci wykupienia. – Nie wiem, czy myflexbox jest lub będzie na sprzedaż. Natomiast warto pamiętać, że Star Capital zainwestował w nią już kilka lat temu, a typowy horyzont inwestycyjny private equity to zwykle około trzech do pięciu lat. Przy szybkim wzroście sieci, wejściu Amazona i rosnącym znaczeniu otwartych APM w regionie DACH, scenariusza sprzedaży lub kolejnej rundy właścicielskiej w średnim terminie trudno więc wykluczyć – zastrzega Różycki.
Wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral przypomina, że model biznesowy Myflexbox opiera się na udostępnianiu infrastruktury automatów paczkowych wielu operatorom (sieć otwarta), z tego też powodu przejęcie przez Amazon było by nielogiczne. – Tym bardziej, że Amazon posiada własną sieć automatów paczkowych w Niemczech – zaznacza Gral.
Z raportu LME wynika, że na koniec 2025 roku Amazon miał w Niemczech 3870 automatów i 57 220 punktów PUDO.
Czytaj więcej
Polski producent taboru szynowego wszedł na największy w Europie rynek tramwajów. Więcej pracy będzie dla polskich i niemieckich zakładów Pesy.
Różycki sądzi, że ewentualnym bardziej naturalnym kupującym myflexbox mógłby być inwestor infrastrukturalny, kolejny fundusz albo bardzo ostrożnie skonstruowany (np. w postaci konsorcjum) partner strategiczny.
W 2025 roku w Niemczech było dostępnych około 56 tysięcy punktów PUDO oraz ponad 21,5 tysiąca automatów paczkowych, wynika z raportu Last Mile Experts. – Stanowi to wzrost do 2024 roku o około 50% (uśredniony dla PUDO i automatów paczkowych), lecz należy zauważyć, że w ostatnim roku liczba automatów paczkowych rośnie szybciej niż w latach poprzednich – zaznacza Gral.
Wyjaśnia, że jednym z głównych powodów przyspieszającej rozbudowy jest wygaśnięcie licznych Niemieckich patentów posiadanych przez DP/DHL związanych z automatami paczkowymi, które „efektywnie blokowały” działalność operatorów automatów paczkowych w Niemczech.