Cień brexitu nad przewoźnikami

Nie wiadomo, jak będzie wyglądał i kiedy nastąpi brexit. Firmy logistyczne przygotowane są na najgorsze.

Służby celne i graniczne państw zapewniają, że są gotowe na brexit, niezależnie od formy. Jeżeli Zjednoczone Królestwo opuści Unię z umową, do stycznia 2021 roku nic się nie wydarzy.

Natomiast bezumowny brexit stworzy z dniem wyjścia granicę celną. Londyn i Bruksela mają już przygotowane stawki celne. W wymianie towarowej z Wielką Brytanią konieczne będzie  stosowanie jednej z procedur celnych, tj. TIR lub WPT. Przewoźnicy i operatorzy będą zobowiązani do skompletowania i przygotowania wszystkich dokumentów (np. świadectwa fito-sanitarne, weterynaryjne) najpóźniej jedną godzinę przed przyjazdem samochodu na granicę.

Ostatnie przygotowania

Przedsiębiorstwa logistyczne obawiają się problemów w momencie wprowadzenia odpraw celnych. Nie wiadomo jaki status będzie miała przesyłka która trafi na granicę tuż przed wyjściem Zjednoczonego Królestwa z UE. Jasnej odpowiedzi nie potrafią udzielić służby.

Dlatego np. Raben poinformował klientów, że w trosce o bezpieczeństwo ich towaru, w celu wyeliminowania problemów na granicy, zdecydował się wstrzymać odbiory nawet do 3 dni przed datą Brexitu. – Wszystko po to, aby wyeliminować potencjalne problemy związane ze zmianą statusu przesyłki z wewnątrzunijnej na export do kraju trzeciego w eksporcie i imporcie – tłumaczy Partner Network Director, Grupa Raben Sylwia Maciejewska.

Ciężarówka z produktami spożywczymi przejeżdżająca przez terminal w Calais.

Tymczasem firmy handlowe i produkcyjne spieszą się z importem, by zdążyć przed 31 X. – Zauważamy zarówno w exporcie jak i imporcie wzmożoną ilość zamówień. Klienci wyraźnie spieszą się aby zdążyć przed niepewną przyszłością – przyznaje Maciejewska.

Menedżer Rozwoju Biznesu, Raben Logistics Polska Krzysztof Łukoszyk podkreśla, że tej jesieni aż tak drastycznych wahań nie ma jak w przypadku daty marcowej, bo brexit zdaje się znów odwlekać, tym razem do 31 stycznia 2020. – Firmy przyzwyczaiły się funkcjonować w środowisku permanentnego brexitu. Zagrożeniem oczywiście mogłaby być wersja No Deal czyli Hard Brexit tylko, że jest ona nieopłacalna dla wszystkich stron. Dlatego uważają, że lepiej przeciągać stan, który mamy obecnie – uważa Łukoszyk.

Czytaj więcej: http://Brexit zapcha porty

Nadal istnieją co najmniej 3 scenariusze wyjścia. – Kto może sobie pozwolić, zatowarowuje magazyn z lekką nadwyżką. Jest to najbardziej bezproblemowe, najbezpieczniejsze i najtańsze rozwiązanie, aby wykorzystać okres przed brexitem i dokonać wysyłki w ramach wspólnego rynku unijnego – opisuje sytuację przedstawicielka Grupy Raben.

Zjazd z promu na terminalu w Calais.

Logistycy spodziewają się opóźnień na granicach. Armator P&O zorganizował przeprawę z Calais do Tilbury, stworzoną tylko na wypadek twardego brexitu. Podobną trasę przygotował także DFDS. – Bądźcie przygotowani na opóźnienia i dodatkowe koszty – radzi Radek Mierzejewski z DFDS Polska.

Wyliczone co do godziny

Logistycy przyjrzeli się ofertom armatorów. – Istnieją na pewno potencjalni kontrahenci zainteresowani nowymi połączeniami, kalkulując możliwość np. odbycia pauzy podczas przeprawy promowej, jednak po analizie okazało się, że alternatywne przejścia oznaczają wyższe koszty dojazdu i z uwagi na mniej wypłynięć eliminują efekt optymalizacji czasu. Nasze wahadła liniowe jeżdżą w podwójnej obsadzie kierowców, ponieważ dotychczas nie traciliśmy czasu na przeprawie. Wszystko jest wyliczone co do godziny – podkreśla Maciejewska. Wskazuje, że klienci osiągają przewagę konkurencyjną korzystając z usług Rabena, ponieważ  jest w stanie zaoferować usługę premium w eksporcie i imporcie; sześć dni w tygodniu.

W przypadku klientów Rabena, Calais Dover to nadal optymalne rozwiązanie. – Z wielu spotkań organizowanych przez służby brytyjskie czy francuskie słyszymy, że jest to dość zgodna opinia przewoźników branży usług drobnicowych i nie tylko – przyznaje Maciejewska. – Oczywiście, nie możemy wykluczyć problemów i niespodzianek, ale póki co wg. naszych kalkulacji nawet kilkugodzinne przestoje w Calais czy Dover to najbardziej optymalna ścieżka – przekonuje Maciejewska.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pakiet Mobilności przyjęty

Wczoraj większością głosów Parlament Europejski przyjął Pakiet Mobilności. Wcześniej posłowie odrzucili wszystkie poprawki. – ...

Słabe prognozy dla przewoźników

Branża leasingowa spodziewa się słabego roku w segmencie leasingu samochodów ciężarowych. Badanie koniunktury na ...

Ceny przewozów spadły nawet o 10 proc.

W Europie od tygodnia przewoźnicy samochodowi nie mają pracy. W tygodniu od 30 marca ...

Busy w odwrocie

Przewoźnicy specjalizujący się w przewozach samochodami dostawczymi notują słaby okres. Tradycyjnie początek roku jest ...

Przewoźnicy muszą przygotować się na twardy brexit

Coraz poważniejsza groźba długich kolejek tirów na granicy z Wielką Brytanią. Propozycja brytyjskiego rządu ...

Myto po przejęciu: taniej czy drożej?

NIK zarzuca wzrost kosztów obsługi systemu viaTOLL, a GITD wskazuje, że Izba w swoich ...