W latach 2021–2025 polski eksport do Kazachstanu wzrósł ponaddwukrotnie, do przeszło 1 mld dol. Rośnie także polski eksport do krajów Azji Środkowej, w 2024 r. sięgnął 1,6 mld euro, o 0,6 mld euro więcej niż w 2021 r. Udział eksportu do krajów regionu powiększył się z 0,3 proc. w 2021 r. do 0,5 proc. w 2024 r.
Kraje Azji Środkowej nie są dużym importerem oraz eksporterem, ale kupują różnorodne towary. Wysyłane są tam leki i produkty farmaceutyczne, kosmetyki i środki higieniczne, maszyny rolnicze oraz samochody i części motoryzacyjne. Liczącą się pozycję zajmuje także żywność, jej największym w Azji Środkowej odbiorcą jest Kazachstan (import o wartości 120 mld dol. w ub.r.). Mongolia jest trzecim największym odbiorcą spoza Unii Europejskiej polskich jabłek (kupiła 919 ton).
Sankcje i certyfikaty
Przed napaścią Rosji na Ukrainę ruch z Polski do Kazachstanu znacząco przekroczył 10 tys. ciężarówek rocznie. Od 2022 r. dostęp do rynku jest utrudniony przez zaostrzane sankcje unijne i rosyjskie. – W ostatnich latach procedury stały się bardziej wymagające z uwagi na różnego rodzaju dodatkowe dokumenty, jak certyfikat zgodności pochodzenia, zastosowania – wymienia Depot Manager Raben East Aneta Szymaniak.
Skomplikowała się także kwestia wyboru drogi. – Czy dany towar może być przewożony przez Rosję, zależy od sankcji. Dzisiaj zdecydowana większość produktów nie może być transportowana tamtym szlakiem, więc jadą szlakiem południowym – wyjaśnia Key Account Manager Raben East Paweł Kmiecik.
Dodaje, że Kazachstan jest głównym rynkiem w regionie. – Coraz częściej klienci rozwijają rynek zbytu w tamtym kraju i rośnie liczba zleceń przewozowych do Kazachstanu i państw sąsiednich – przyznaje Kmiecik. Spółka wykorzystuje transport drogowy i oferuje nie tylko ładunki całopojazdowe, ale także drobnicę.
Raben East obsługuje z magazynu w Gliwicach i Lublinie przede wszystkim Ukrainę, Turcję, Mołdawię, kraje Kaukazu oraz kraje WNP, a najdalej położonym państwem jest Mongolia. – Po wybuchu wojny i zamknięciu Rosji czas przejazdu wydłużył się, co wynika z dużej liczby granic i ograniczonych możliwości przeprawy przez Morze Kaspijskie – zaznacza Szymaniak.
Kazachstan i kraje sąsiednie
Niewielu przewoźników wysyła samochody w tamte strony. Od lat specjalizuje się w obsłudze egzotycznych rynków np. firma TransRach. – Przez Rosję możemy wozić jako polscy przedsiębiorcy tylko niektóre leki. Pozostałe ładunki muszą jechać Korytarzem Środkowym, przez Turcję, Azerbejdżan i Morze Kaspijskie – opisuje współwłaścicielka firmy TransRach Ewa Korfanty.
Wskazuje, że na tym korytarzu ruch blokowany jest przez port w Baku. – Natłok ciężarówek zablokował ten port. Problemem jest też zimowa pogoda, gdy dmą zawieje, część akwenu zamarza i promy nie kursują – dodaje Korfanty.
Polscy przewoźnicy uważają ten szlak za bardzo niepewny. – Prom na Morzu Kaspijskim to nie jest jednostka, jaką znamy np. z tras między Polską i Szwecją. Są to małe statki, pływające nieregularnie, więc czas oczekiwania na przeprawę jest liczony w tygodniach i sięga czterech, a nawet więcej tygodni – podaje prezes firmy Direx Piotr Prudzyński.
Innym sposobem transportu jest przepinka (wymiana) naczep lub przeładunek w Brześciu na Białorusi. – Kazachowie przeładowują w Brześciu towar na swoje naczepy lub wymieniają je. Jeżeli następuje przepinka, Kazachowie wymagają przekazania im zezwolenia na przewóz z Polski do Kazachstanu, które kasują na swojej granicy w naszym imieniu. Docierają tam nieliczne samochody na polskich rejestracjach – zaznacza Prudzyński.
Rząd Kazachstanu podliczył, że wielkość przewozów towarowych przez Morze Kaspijskie wzrosła w ostatnich pięciu latach ponadpięciokrotnie – z 800 tys. do 4,5 mln ton. Kazachstan planuje do 2030 r. zwiększyć łączną przepustowość swoich portów morskich z 21,8 mln do 30 mln ton.
Rząd Kazachstanu pogłębia akweny, przebudowuje nabrzeża oraz rozbudowuje flotę. Podczas posiedzenia Rady Szefów Państw Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) 9 października prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew ogłosił uruchomienie zakrojonego na szeroką skalę projektu budowy autostrady Aral–Morze Kaspijskie, która połączy Chiny z Morzem Kaspijskim, a w dalszej kolejności – z rynkami europejskimi. Podkreślił, że po ukończeniu inwestycji trasa drogowa między Chinami a Europą skróci się o około 1000 km, a czas transportu towarów – nawet o trzy dni.
Spodziewa się, że przepływ towarów przez Morze Kaspijskie może do 2040 r. wzrosnąć czterokrotnie.
Ukraina, Turcja i Mołdawia
Z punktu widzenia firmy transportowej najszybciej rośnie zainteresowanie klientów krajami położonymi bliżej Polski, jak Ukraina, Mołdawia i Turcja.
Polski eksport do Ukrainy wyniósł w 2025 r. blisko 60 mld zł, a import – niecałe 20 mld zł. W okresie 2021–2025 wymiana praktycznie się podwoiła. Ukraina jest siódmym największym rynkiem zbytu polskich towarów.
Z danych Polsko-Tureckiej Izby Gospodarczej wynika, że w latach 2021–2025 polsko-turecka wymiana handlowa wykazywała stabilną dynamikę wzrostu, przekraczając w 2025 r. barierę 12 mld euro obrotów. Wartość importu z Turcji regularnie przewyższa nasz eksport do tego państwa. – Pandemia przyniosła odkrycie Turcji jako źródła różnych towarów, wcześniej importowanych z Azji – wskazuje Kmiecik.
Ułatwieniem w rozwoju handlu jest przynależność Turcji od 1995 r. do unii celnej z UE, co pozwala na bezcłowy obrót większością towarów przemysłowych. Maszyny i urządzenia mechaniczne stanowią niemal 23 proc. polskiego eksportu, samochody i ich komponenty – 19 proc., a na sprzęt elektryczny i elektroniczny przypadło niemal 10 proc. Do Polski importowane są z Turcji samochody i odzież, tekstylia, sprzęt AGD i elektronika.
Raben rozwija działalność w Turcji, otwierając kolejną spółkę operacyjną w tym kraju. – Funkcjonująca już linia drobnicowa między Gliwicami a Stambułem ma być rozwijana o nowe połączenia do i z kolejnych tureckich oddziałów, zlokalizowanych w innych regionach Turcji – przyznaje Kmiecik.
Natomiast Szymaniak zwraca uwagę, że planując transporty do i z Turcji, należy uwzględniać tamtejszy kalendarz świąt państwowych i religijnych, który różni się od polskiego, a ich terminy zmieniają się z roku na rok. – Święto Ramadanu i Święto Ofiarowania, a także tureckie święta państwowe obchodzone są latem. Okresy świąteczne mogą wpływać na dostępność środków transportu i czas oczekiwania na granicach – przypomina Szymaniak.
Wymiana handlowa Polski z Mołdawią osiągnęła 500 mln dol. – To ciekawy kierunek, liczba transportów wzrosła w ostatnich dwóch–trzech latach bardzo wyraźnie w porównaniu z początkowym okresem działalności Raben East, powołanego w 2017 r. jako podmiot Grupy Raben wyspecjalizowany w obsłudze kierunków wschodnich – porównuje Kmiecik.
Rozwój nowych kierunków handlowych wynika przede wszystkim z potrzeb klientów, a logistyka wspiera ich ekspansję i umożliwia skuteczne docieranie na kolejne rynki.
Komentarz partnera publikacji
Paweł Kmiecik Key Account Manager, Raben East
Obsługa kierunków wschodnich wymaga nie tylko sprawnej organizacji transportu, ale również znajomości lokalnych uwarunkowań, procedur celnych i specyfiki prowadzenia biznesu w poszczególnych krajach. Na tych kompetencjach opiera się działalność Raben East – podmiotu Grupy Raben wyspecjalizowanego w obsłudze transportów m.in. do i z Turcji, Ukrainy, Mołdawii, krajów Kaukazu czy Azji Centralnej.
Od 2017 r. odpowiadam za rozwój sprzedaży w Raben East, a moje 15-letnie doświadczenie w Grupie Raben pozwoliło mi dobrze poznać specyfikę rynków transportowych oraz ewolucję potrzeb klientów i wyzwań związanych z obsługą przewozów międzynarodowych. Naszą siłą jest połączenie doświadczenia międzynarodowej grupy logistycznej ze specjalistyczną wiedzą o poszczególnych rynkach, procedurach celnych i lokalnych uwarunkowaniach.
Konsekwentnie rozwijamy zarówno zakres usług, jak i nasze możliwości operacyjne. Na rynku ukraińskim Grupa Raben posiada własne zasoby od ponad 20 lat. Istotnie wzmacnia to naszą ofertę i pozwala budować bliższą współpracę z klientami i partnerami.
Nasi klienci wykorzystują zarówno regularne połączenia drobnicowe do każdego obsługiwanego przez Raben East kraju wschodniego, jak i nasze bogate doświadczenie dotyczące organizacji transportów dedykowanych – FTL. Dzięki temu możemy dobierać rozwiązaniado skali wysyłek i indywidualnych potrzeb klientów.
Bardzo ważnym etapem rozwoju grupy było uruchomienie Raben Türkiye w 2025 r. Rozwój własnej struktury operacyjnej w Turcji otwiera nowe możliwości w zakresie organizacji transportów i budowania połączeń pomiędzy Europą a regionem Kaukazu i Azji.
W naszej branży kluczowe są dziś elastyczność, bezpieczeństwo oraz umiejętność reagowania na dynamicznie zmieniające się warunki. Stawiamy na długofalowe relacje z klientami, bezpośrednią współpracę i rozwiązania dopasowane do specyfiki poszczególnych rynków. Naszym celem jest nie tylko realizacja przewozów, ale przede wszystkim wspieranie klientów w rozwoju ich działalności na wymagających kierunkach międzynarodowych.