Na rynkach eksportowych producenci żywności są uzależnieni od możliwości logistyki. Jest ona szczególnie wymagająca dla towarów o krótkim terminie przydatności do spożycia, jak np. produkty mleczne. Stanowiły one 7 proc. wartości całkowitego eksportu towarów rolno-spożywczych z Polski.

Ich wartość sięgnęła 3,9 mld euro i była o 10 proc. większa niż rok wcześniej. Tempo wzrostu wyprzedziło w 2025 r. dynamikę całego sektora o 1,4 pkt proc. i przyspieszyło w stosunku do 2024 r., gdy wyniosło 8,4 proc. – podlicza wstępnie Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Biuro wymienia, że eksport serów i twarogów stanowił 34 proc. wartości produktów mlecznych ogółem (1327 mln euro), mleka płynnego i śmietany – 20 proc. (764 mln euro), masła oraz tłuszczów mlecznych – 13 proc. (526 mln euro), lodów – 11 proc. (440 mln euro), a mleka zagęszczonego i w proszku – 9 proc. (357 mln euro).

Odbiorcą produktów mlecznych eksportowanych z Polski były przede wszystkim Niemcy, Czechy, Holandia oraz Rumunia. Eksport do Czech powiększył się o 10 proc., dynamika jest powyżej przeciętnej.

Transport otwiera rynki

Zainteresowanie rynkami Czech, Słowacji, Węgier i Rumunii wyrażają producenci żywności, którzy nawiązali współpracę z lokalnymi sieciami handlowymi, a potrzeby producentów zachęcają logistyków do rozwoju oferty.

Dla producentów barierą wejścia na obcy rynek jest usługa transportowa. Początkowe zamówienia handlowców to trzy–cztery palety jednorazowo, więc sztuką jest organizacja dostawy w sposób optymalny kosztowo i czasowo. – Brak rozwiązań transportowych zamyka przed producentami rynek, dlatego budujemy mosty logistyczne i umożliwiamy producentom połączenie z nowymi krajami w sposób optymalny do skali ich obecności na danym rynku – wyjaśnia dyrektor dystrybucji międzynarodowej Fresh Logistics Polska Antoni Zbytniewski.

Rozwój drobnicy w Czechach i na Słowacji jest bardzo mocno powiązany z eksportem polskiej żywności. – Polska od lat pozostaje jednym z największych eksporterów FMCG w regionie, a produkty spożywcze wymagają częstych dostaw, wysokiej regularności oraz dobrej synchronizacji z sieciami handlowymi. To właśnie tworzy naturalne środowisko dla rozwoju regularnych połączeń liniowych i sieci drobnicowych – wyjaśnia partner associate lider w obszarze łańcucha dostaw w Deloitte Polska Tomasz Sączek.

Usługę codziennych połączeń drobnicowych do Czech i Słowacji oferuje od niedawna Fresh Logistics Polska. – Od poniedziałku do piątku ruszają nasze drobnicowe transporty do obu krajów z doręczeniem trzeciego dnia roboczego, zatem standard dostaw jest taki sam jak w przypadku Niemiec – podkreśla Zbytniewski.

Dodaje, że firma zaczęła obsługiwać nowym połączeniem trzy razy w tygodniu Węgry. – Odbiory w Polsce mamy we wtorek, czwartek i piątek lub niedzielę, zaś dostawa do Budapesztu następuje trzeciego dnia roboczego. Planujemy otwarcie regularnego połączenia do Rumunii. W fazie początkowej rozważamy obsługę kontenerem chłodniczym mającym 18 miejsc paletowych, któremu towarzyszy w zestawie drugi kontener z towarami suchymi. To model, który wykorzystaliśmy przy rozwoju połącznia do Czech. Na trasach do Czech powoli zastępujemy kontenery chłodnicze naczepami chłodniczymi – wyjaśnia przedstawiciel Fresh Logistics Polska.

Prognozuje, że Rumunia otworzy się na pełną skalę dla polskich eksporterów żywności po zakończeniu budowy wschodniej odnogi Via Carpatia w Rumunii. Odcinek do portu w Konstancy przez Bukareszt jest prognozowany na lata 2030–2032 – wskazuje Zbytniewski.

Jego firma planuje także otworzyć trasy na Litwę, obsługiwane pięć razy w tygodniu. – Wraz ze wzrostem dostępnych rozwiązań oraz wiedzy na ich temat wśród producentów żywności przybywa ładunków – liczymy na efekt kuli śnieżnej. Widzę potencjał – coraz częściej dostrzegamy polskie produkty na półkach sklepowych w krach sąsiedzkich – zaznacza przedstawiciel Fresh Logistics Polska.

Stabilne przepływy

Sączek podkreśla, że ekspansja sieci Biedronka na Słowacji jest ważnym sygnałem dla rynku logistycznego w regionie. – W praktyce oznacza bowiem konieczność zbudowania stabilnych, częstych i przewidywalnych przepływów towarowych pomiędzy Polską a nowymi centrami dystrybucyjnymi i sklepami. A tam, gdzie pojawia się retail o dużej skali, bardzo szybko rozwijają się również usługi liniowe i drobnicowe – wskazuje przedstawiciel Deloitte Polska. Zauważa, że Czechy i Słowacja są rynkami wymagającymi jakościowo. – Klienci oczekują nie tylko ceny, ale również terminowości, transparentności danych, integracji IT, możliwości śledzenia przesyłek czy obsługi wielokanałowej. Dlatego przewagę zaczynają budować firmy, które potrafią połączyć transport z technologią, operacjami magazynowymi i dobrą organizacją sieci – wymienia Sączek.

Przekonuje, że właśnie tworzone są regionalne, środkowoeuropejskie sieci logistyczne. – Polska logistyka dojrzewa do roli nie tylko wykonawcy transportu, ale też projektanta regionalnych przepływów towarowych. Właśnie w usługach drobnicowych oraz logistyce retailowej ten trend będzie w najbliższych latach bardzo dobrze widoczny – uważa i podkreśla, że ekspansja polskich firm TSL do Czech i na Słowację nie jest dziś już tylko „opcją rozwoju”. – Dla wielu operatorów staje się naturalnym kierunkiem budowy regionalnych sieci logistycznych w Europie Centralnej. Co ciekawe, coraz częściej nie chodzi wyłącznie o klasyczny transport całopojazdowy, ale o usługi o wyższej wartości dodanej, szczególnie drobnicę, logistykę retailową oraz rozwiązania cross-border e-commerce – wymienia Sączek.

Wskazuje, że rozwój usług drobnicowych w Europie Centralnej jest napędzany nie tylko wzrostem handlu, ale również potrzebą budowania odporności łańcuchów dostaw. – Firmy coraz częściej chcą mieć krótsze, częstsze i bardziej elastyczne dostawy zamiast dużych zapasów magazynowych. To zmienia logikę rynku. Jeszcze kilka lat temu przewagę dawała głównie skala transportu. Dziś przewagę daje zdolność do szybkiego i stabilnego zarządzania przepływem towarów pomiędzy krajami regionu. Dlatego Czechy i Słowacja stają się dla polskich operatorów naturalnym przedłużeniem krajowej sieci logistycznej – zaznacza Sączek.

Transport rośnie wraz z wymianą handlową

Przykładem takiej ekspansji jest firma TVM Transport & Logistics, która w Pradze i Bratysławie wynajęła dwa obiekty, o łącznej powierzchni ponad 5600 mkw. Będą służyć jako kluczowe węzły dystrybucyjne zarówno dla rynku czeskiego, jak i słowackiego. Z mierzącego 3 tys. mkw. magazynu bratysławskiego Grupa TVM będzie zarządzać przepływami ładunków nie tylko na Słowacji, ale także w Austrii, na Węgrzech i w Czechach.

Potoki będą zasilane eksportem z Polski, ale pojawia się także zainteresowanie ekspansją w drugą stronę.

– Rosnące wzajemne zainteresowanie branż TSL Polska–Czechy/Słowacja wynika nie tylko z sąsiedztwa, ale przede wszystkim z rosnącej wymiany handlowej. Czechy to nasz drugi partner po Niemczech. Czesi inwestują już nawet w branżę portową (OT Port i centrum logistyczne na zapleczu BH, który z kolei zaktywizował swoje biuro w Czechach). Rozwój usług drobnicowych i chłodniczych świadczy o pogłębiającej się współpracy, a rosnący wolumen obrotów tworzy stabilne podstawy do rozbudowy kosztownych serwisów drobnicy samochodowej czy inwestycji magazynowych zabezpieczenia składowania w kontrolowanych warunkach – wskazuje przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński.

Komentarz Partnera

Antoni Zbytniewski Dyrektor Dystrybucji Międzynarodowej, Fresh Logistics Polska

Antoni Zbytniewski Dyrektor Dystrybucji Międzynarodowej, Fresh Logistics Polska

Rynek pokazuje, że logistyka jest jednym z kluczowych czynników warunkujących rozwój eksportu polskiej żywności. W sytuacji, gdy różnice jakościowe pomiędzy produktami coraz bardziej się zacierają, o przewadze konkurencyjnej decyduje nie tylko sam produkt, ale również jakość i efektywność serwisu logistycznego, z którego korzysta producent.

Popyt na rynkach Europy Środkowo Wschodniej rośnie, ale realną barierą wejścia pozostaje dostęp do efektywnych, dopasowanych skalą rozwiązań transportowych. Szczególnie w początkowej fazie współpracy, gdy zamawiane przez sieci handlowe wolumeny są niskie, przesyłki składają się z kilku palet. Brak drobnicowych rozwiązań logistycznych, pozwalających efektywnie czasowo i kosztowo dostarczać przesyłki, może skutecznie ograniczyć ekspansję.

W tym kontekście rola operatora logistycznego się zmienia. Coraz częściej nie jesteśmy wyłącznie dostawcą usług transportowych, ale pełnimy funkcję pomostu łączącego polskich producentów żywności z rynkami Europy Środkowo-Wschodniej. Nasze rozwiązania drobnicowe, oparte na regularnych połączeniach liniowych, pozwalają producentom efektywnie docierać do nowych odbiorców bez konieczności angażowania nieefektywnego kosztowo dla niskich wolumenów transportu całopojazdowego.

Naszym zadaniem jest budowanie systemów logistycznych, które wspierają eksport zarówno pod względem kosztowym, jak i operacyjnym. Konsolidacja ładunków wielu producentów pozwala obniżać koszty jednostkowe transportu, natomiast wysoka częstotliwość połączeń zapewnia krótkie czasy dostaw oraz regularność oczekiwaną przez nowoczesne sieci handlowe. W przypadku produktów świeżych ma to szczególne znaczenie, ponieważ każdy dodatkowy dzień w łańcuchu dostaw wpływa bezpośrednio na jakość produktu i jego wartość rynkową.

Rozwój połączeń do Czech, Słowacji czy Węgier odzwierciedla rosnącą obecność polskiej żywności w regionie. Logistyka nie tylko podąża za handlem, ale też aktywnie wspiera jego rozwój. Tworzymy w ten sposób regionalną sieć dystrybucyjną, która skraca dystans między producentem a siecią handlową.

Polska znajduje się dziś w bardzo dobrym momencie i dysponuje nowoczesnym oraz konkurencyjnym przemysłem spożywczym. Odpowiednio zaprojektowana logistyka pozwala ten potencjał w pełni wykorzystać. Naszą ambicją jest tworzenie rozwiązań, dzięki którym polscy producenci będą mogli rozwijać eksport w sposób przewidywalny, efektywny i skalowalny, a rynki Europy Środkowo-Wschodniej staną się dla nich naturalnym kierunkiem wzrostu i dalszego rozwoju.