Większość armatorów zawiesiła przepływanie przez Cieśninę Ormuz. – Jeżeli chodzi o kontenery, które są już w drodze do krajów Zatoki Perskiej jeszcze nie ma informacji. Póki co nie zakładają scenariusza wyładunku w innych krajach, ale nikt nie wie, ile konflikt potrwa. Może się okazać, że będzie to jednak konieczne – zastrzega Deputy Director of Marine Logistic Division Tirsped Sylwester Twarowski.
Podwyżki już w drodze
Dane projektu 44 z ostatnich dwóch miesięcy pokazują drastyczny spadek liczby nowych wypłynięć do portów Zatoki Perskiej. Według globalnych danych sieciowych projektu 44, globalna liczba wypłynięć kontenerów do Zjednoczonych Emiratów Arabskich spadła o 25 proc. w ujęciu rok do roku. Spadek ten jest jeszcze bardziej wyraźny w przypadku Kuwejtu (-37 proc.), Kataru (-46 proc.) i Arabii Saudyjskiej (-44 proc.).
Czytaj więcej
Przewoźnicy i spedytorzy lotniczy spodziewają się wzrostu stawek frachtowych, nie mówiąc o bileta...
Nie ogłoszono formalnego, prawnego zamknięcia Cieśniny Ormuz. Jednak analiza AIS wskazuje, że liczba tranzytów spadła ze średniej historycznej wynoszącej około 138 statków dziennie do zaledwie 28 – co stanowi spadek o około 80 proc. Szczególnie drastyczny spadek odnotowała liczba tankowców – z 50 przewozów do zaledwie trzech.
Przedstawiciel Tirsped przyznaje, że sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa również na stawki z Dalekiego Wschodu do Polski. – Mamy już pierwsze informacje o planowanych podwyżkach na poziomie około 500 dol. za kontener 40HQ. Jest spora szansa, że inni armatorzy w najbliższych dniach zdecydują się na podobny ruch – przypuszcza Twarowski.