Reklama

Drożeją przesyłki lotnicze

Przewoźnicy i spedytorzy lotniczy spodziewają się wzrostu stawek frachtowych, nie mówiąc o biletach pasażerskich.
Drożeją przesyłki lotnicze

Lotnisko w Dubaju, 2014 rok

Foto: Wikipedia/Umair Shaikh

Przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem, Izraelem, Katarem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Kuwejtem oraz Bahrajnem pozostaje zamknięta lub objęta istotnymi ograniczeniami. 28 lutego i 1 marca ceny biletów z Tajlandii do Europy wystrzeliły do 40 tys. zł. W kolejnych dniach zmalały, 3 marca większość lotów z Dubaju do Europy odbyła się, choć z opóźnieniem. Nieliczne samolotu odprawiło lotnisko w Abu Dabi, zaś nadal zamknięte jest lotnisko w Doha. 

Mniej samolotów

Linie lotnicze przekierowują rejsy lub zawieszają wybrane połączenia. – Prowadzi to do opóźnień w realizacji przesyłek, ograniczenia dostępnej przestrzeni ładunkowej oraz bardzo prawdopodobnego wzrostu stawek frachtu lotniczego w najbliższym czasie. Zakłócenia nie dotyczą wyłącznie bezpośrednich przewozów do regionu – wpływ odczuwalny jest także na kierunkach łączących Europę z Azją Południową, a także Australią i krajami Oceanii, dla których np. Dubaj czy Doha są kluczowymi hubami przeładunkowymi – opisuje Airfreight Product Director- CEE, Rohlig Suus Logistics Mariusz Filec. 

Czytaj więcej

Koniec z niskimi cenami frachtu kontenerowego?

Zaznacza, że część ładunków przekierowywana jest na alternatywne trasy, m.in. przez lotniska w Turcji. – Może to prowadzić do przeciążenia głównych hubów innych przewoźników, powstania tzw. backlogu oraz dalszych wyzwań operacyjnych – ostrzega Filec.

Szacuje się, że tylko trzej najwięksi przewoźnicy z regionu – Emirates, Qatar i Etihad – z flotą ponad 600 maszyn stanowią od kilkunastu do nawet 20% udziału w globalnym rynku przewozów lotniczych. – Trzeba przy tym pamiętać, że lista jest dłuższa i to nie jedyne linie, które mierzą się obecnie z ogromnymi wyzwaniami – zaznacza dyrektor Rohlig Suus. 

Reklama
Reklama

Brak maszyn doprowadził do podwyżek cen frachtów. – Stawki frachtowe rano 3 marca szły w górę, główne linie z regionu jak QR- DOHA, Dubai/ EK- Emirates, EY/ Etihad-ABU Zhabi) w związku z zamkniętą przestrzenią powietrzną i masowym odwołaniem prawie wszystkich połączeń. To co wyleci to zwykle ma status specjalny z podwyższonym ryzykiem – ocenia Director of Air Freight Division Tirsped Łukasz Kniaź. 

Dodaje, że niektórym udaje się powrócić via Kair lub Rijad, ale zastrzega, że sytuacja w lotnictwie bardzo zmienna. 

Bez międzylądowania w Zatoce Perskiej

Portal Loadstar podała za firma doradczą Aevan, że zdolności przewozowe linii lotniczych na trasie między Azją, Bliskim Wschodem i Europą zmalały 28 lutego o 26 proc. w stosunku do wcześniejszego tygodnia (liczone razem są szerokokadłubowce i frachtowce). 

Czytaj więcej

Ceny ropy rosną w oczach

W tym samym czasie przepustowość w bezpośrednich lotach Azja-Europa wzrosła o 13-14 proc. co wynika z przekierowania samolotów na bezpośrednie połączenia i unikania przestrzeni powierzeni krajów Zatoki Perskiej. W ostatnim kwartale 2025 roku połowa lotów między Azją i Europą miała bezpośrednie połączenia, a reszta odbywała się z międzylądowaniem na lotniskach Zatoki Perskiej: w Doha, Dubaju lub Abu Dabi. 

W przypadku samolotów towarowych, zdolność przewozowa z międzylądowaniem w krajach Zatoki zmalała między 21 a 28 lutego o 75 proc., ale wzrosła o 34 proc. w bezpośrednich połączeniach. 

Reklama
Reklama

Biuro rzecznika LOT zapewnia, że przewoźnik utrzymuje połączenia z Azją wszędzie tam, gdzie pozwalają na to aktualne warunki operacyjne i decyzje państw tranzytowych, choć siatka połączeń została częściowo ograniczona – obecnie zawieszone są rejsy do Izraela, Dubaju i Arabii Saudyjskiej. „Na tym etapie nie obserwujemy zagrożenia dla przepustowości tras, choć możliwe są przejściowe trudności operacyjne wynikające ze zmian w dostępnych korytarzach powietrznych. Linie lotnicze na bieżąco analizują sytuację bezpieczeństwa we współpracy z władzami lotniczymi i odpowiednimi instytucjami państwowymi” opisuje biuro rzecznika LOT. 

Czytaj więcej

Polska brama dla brytyjskiego e-handlu

Zastrzega ono, że „Sytuacja rynkowa będzie sprzyjać wzrostowi stawek frachtu lotniczego – zarówno ze względu na rosnące koszty operacyjne, w tym ceny paliwa i ubezpieczeń, jak i możliwe ograniczenia podaży oraz zwiększony popyt wynikający m.in. z utrudnień w transporcie morskim. W efekcie można oczekiwać stopniowego wzrostu cen usług cargo w skali globalnej.”

Lotniczy
Budapeszt jak Wiedeń i Monachium
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Lotniczy
Linie lotnicze nie chcą obciążeń ETS
Lotniczy
Dobry rok dla Lot Cargo
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Lotniczy
Budapesztańskie lotnisko nie daje szans rywalom
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama