Port Gdańsk umacnia pozycję kluczowego centrum logistycznego w regionie Morza Bałtyckiego. W pierwszym półroczu przeładunki sięgnęły 41,7 mln ton, czyli o 9% więcej rok do roku. – Widzimy również duży potencjał w dalszym umacnianiu pozycji Portu Gdańsk – szóstego największego portu w Unii Europejskiej, odgrywającego coraz istotniejszą rolę w globalnej gospodarce morskiej i międzynarodowych łańcuchach dostaw – podkreśla prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk Dorota Pyć. 

Import osiągnął 27,8 mln ton, w tym paliwa płynne 12,6 mln ton. Eksport wyniósł 8,3 mln ton, przy czym dominującą grupą była drobnica na poziomie 5,9 mln ton. Z kolei tranzyt ukształtował się na poziomie 5,6 mln ton.

Czytaj więcej

Na trasie z Chin statki konkurują z kolejami

Centralne położenie między Europą Zachodnią i Wschodnią od lat pozostaje jednym z kluczowych atutów krajowego sektora logistycznego. – Istotną rolę przy wyborze lokalizacji magazynowych odgrywają polskie porty morskie, które systematycznie zwiększają swoją przepustowość – wskazuje partner w Newmark Polska Kaja Karbowska-Nowak. 

Statki i koleje

Pozycję Polski wzmacniają inwestycje infrastrukturalne: rozwój korytarzy TEN-T, budowa nowych tras drogowych, takich jak Via Carpatia, oraz rozbudowa infrastruktury kolejowej i terminali intermodalnych, w tym terminalu w Małaszewiczach, jednego z kluczowych punktów przeładunkowych na trasie Azja–Europa. Z rozbudowanej infrastruktury korzystają m.in. firmy duńskie. – Coraz częściej lokują huby w Polsce, obsługując rynki z wykorzystaniem transportu drogowego przez Niemcy – zaznacza Karbowska-Nowak. 

W pierwszym półroczu wzrosły o ponad 45 proc. przewozy kontenerów z Chin do Polski i sięgnęły 160,4 tys. TEU, gdy do całej EU trafiło 180,15 tys. TEU. – Chiny nadal są kluczowym partnerem handlowym Unii Europejskiej, a import z tego kraju wzrósł o 6,4% r/r w 2025 r. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają kraje ASEAN, takie jak Wietnam, Tajlandia, Malezja czy Indonezja – wymiana towarowa UE z tym regionem wzrosła o 67% w ciągu ostatniej dekady – przypomina European Road Network Director, Rohlig Suus Logistics Piotr Szałkiewicz. 

Dodaje, że to właśnie kraje Europy Środkowo-Wschodniej stają się naturalną bramą dla tych przepływów towarowych. – Niezależnie od tego, czy ładunki docierają do Europy drogą morską np. przez porty Bałtyku i Morza Północnego czy lądem – pociągami i samochodami ciężarowymi, dalsza dystrybucja opiera się przede wszystkim na transporcie drogowym. Dzięki strategicznemu położeniu, rozwiniętej infrastrukturze logistycznej i gęstej sieci połączeń region CEE pełni dziś funkcję kontynentalnego hubu dystrybucyjnego, umożliwiającego sprawną obsługę dostaw na całym rynku – od Skandynawii i Europy Zachodniej po Europę Południową i Bałkany – wymienia Szałkiewicz. 

Czytaj więcej

Maleje liczba firm w transporcie drogowym, jesienią załadowcy będą mieli kłopot

Zapotrzebowanie na usługi logistyczne pozwoliło na rozkwit np. firmie Raben, która stworzyła sieć drobnicową pokrywającą całą Europę Środowo-Wschodnią.

Zaplecze dla Niemiec

W ostatnich trzech latach w Polsce oddano do użytku ponad 7,5 mln mkw. nowej powierzchni magazynowej, czyli wielokrotnie więcej niż w wielu krajach regionu, przykładowo w Czechach było to prawie 2,6 mln mkw., czy w Rumunii niewiele ponad 1,4 mln mkw. – Rośnie znaczenie zachodniej Polski jako zaplecza logistycznego dla Niemiec – wskazuje dyrektor regionalny w Newmark Polska Michał Rafałowicz. 

Niemcy są największym partnerem handlowym nie tylko Polski, ale i wszystkich krajów regionu: odpowiadają za 28% eksportu Polski, blisko 30% eksportu Czech, około 22% eksportu Słowacji oraz 25% eksportu Węgier. 

Wzniesione w Polsce magazyny mają łączną powierzchnię 37,4 mln mkw. Czechy, Rumunia, Węgry, Słowacja i Bułgaria posiadają łącznie około 35,3 mln mkw. magazynów. W całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, którego zasoby szacowane są na około 80 mln mkw., Polska odpowiada za niemal połowę nowoczesnej powierzchni magazynowej. – Różnice w stawkach są znaczne – efektywny czynsz w województwie lubuskim wynosi ok. 3 euro/mkw., podczas gdy w Berlinie zwykle przekracza 7 euro/mkw. – informuje dyrektor w Newmark Polska. 

Czytaj więcej

Zablokowana Cieśnina Ormuz może zrujnować przewozy lotnicze

Przypomina, że, jeszcze kilkanaście lat temu różnice infrastrukturalne ograniczały konkurencyjność Polski względem Zachodu. – Dziś łączymy nowoczesną infrastrukturę transportową z przewagą kosztową – zaznacza Rafałowicz.