Przylądek Pomerania będzie pełnił funkcję międzykontynentalnego hubu logistycznego dla Polski oraz państw Europy Środkowo-Wschodniej. – Inwestycje w gospodarkę zawsze się opłacają, ponieważ to nowoczesne technologie, miejsca pracy, korzyści dla lokalnego samorządu oraz wpływy do budżetu państwa — powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Nowy terminal powstanie na zalądowionym obszarze Zatoki Pomorskiej, na wschód od terminalu LNG. Będzie przystosowany do obsługi największych kontenerowców oceanicznych wpływających na Morze Bałtyckie.
Czytaj więcej
Rząd prowincji zakaże rejestracji spalinowych samochodów ciężarowych, reklamuje alternatywne paliwa, rozbudowuje sieć ładowarek i punktów tankowani...
W ramach projektu powstanie około 186 hektarów nowego lądu odzyskanego z morza. Wybudowane zostaną m.in. terminal kontenerowy z nabrzeżem o długości 1,3 km i zdolnością przeładunkową do 2 mln TEU rocznie, blisko 3 km nowych nabrzeży, tor podejściowy oraz basen portowy o głębokości 17 metrów, a także nowoczesna infrastruktura drogowa i kolejowa zapewniająca sprawne połączenie terminalu z krajową i europejską siecią transportową. Wiceminister Arkadiusz Marchewka podlicza, że nakłady sięgną 10 mld zł.
Pierwszym realizowanym zadaniem jest budowa tymczasowej drogi technicznej wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Wartość kontraktu wynosi 27,5 mln zł, roboty potrwają 10 miesięcy, a ruszyły 13 lipca 2026 roku. Do wykonania jest ponad 2,5 km drogi z siecią elektroenergetyczną, kanalizacją deszczową oraz zabezpieczenie gazociągu wysokiego ciśnienia.
Samorząd na „nie”
Plan budowy portu zewnętrznego w Świnoujściu próbowała zablokować m.in. inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern z wyspy Uznam, która w ub.r. złożyła skargę na decyzję środowiskową dot. budowy głębokowodnego terminala kontenerowego w Świnoujściu. Niemcy zmusili także polski rząd do budowy nowego toru podejściowego do portu w Świnoujściu
Z inwestycji nie są też zadowoleni mieszkańcy Świnoujścia. „Nie potrzebujemy politycznego sterowania z Warszawy ani gotowych scenariuszy pisanych setki kilometrów stąd. Potrzebujemy decyzji podejmowanych tutaj, z myślą o ludziach, którzy tu mieszkają, pracują i wychowują swoje dzieci.” Napisała na FB prezydent Świnoujścia (SLD) Joanna Agatowska.
Czytaj więcej
Statki płynące przez Cieśninę Ormuz są znów ostrzeliwane. Ruch tankowców wstrzymany, Iran ostrzelał amerykańskie bazy i okręty na Bliskim Wschodzie.
Dodała, że „Mam pełną świadomość, że decyzja w sprawie specustawy o budowie portu kontenerowego w Świnoujściu i rozbudowie portu w Gdańsku zapadła ponad głowami radnych i mieszkańców i to w 2019 r.”
Zapewnia, że „Chcemy rozwoju portu, ale opartego na obopólnym interesie, a nie wyzysku. Przypominam, że dochód miasta gdyby port kontenerowy powstał to zaledwie ok 1 mln zł rocznie. Przy zakładanych zyskach państwa na poziomie 10 mld zł, to więc kropelka w kosztach. Chcemy wiec zabezpieczenia strat terenowych, społecznych i gospodarczych.”
Jest to o tyle niezrozumiałe, że miasto otrzyma podatek od nieruchomości zajmowanych przez terminal kontenerowy, który będzie miał 70 ha. Gaz-System zapłacił do UM Świnoujście w 2025 roku 60 mln zł podatku za terminal gazowy o powierzchni 48 ha. W 2025 roku Świnoujście dysponowało przychodem 518 mln zł.
Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście przypomina, że „Przylądek Pomerania to jednocześnie inwestycja o bezspornym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.”
Skąd pieniądze?
Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało o budowie Przylądek Pomerania za pieniądze budżetowe. Na początku listopada 2025 roku konsorcjum Deme i Qterminals wycofało się z inwestycji w terminal kontenerowy w Świnoujściu. – Z zainteresowaniem inwestorów problem jest od dobrych 10 lat, kiedy zapadły wiążące decyzje o budowie terminala w Świnoujściu, na długo przed nadaniem mu takiej romantycznej nazwy; wczorajsza uroczystość to gest politycznego wsparcia dla tego przedsięwzięcia; przewidywana stopa zwrotu jest niesatysfakcjonująca dla prywatnych inwestorów, stąd konieczne zaangażowanie skarbu państwa – tłumaczy przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński.
Czytaj więcej
Port lotniczy CPK może posłużyć PLL Lot do znacznego zwiększenia przewozów ładunków. To bardzo zyskowna część działalności narodowego przewoźnika.
Zarazem wskazuje, że rynek kontenerowy w Polsce, w świetle większości wskaźników jest poniżej średniej dla krajów UE z podobnym do polskiego potencjałem gospodarczym. – Prognozuje się wobec tego szybszy rozwój tego rynku od dynamiki PKB; Biorąc pod uwagę perspektywę oddania Przylądku Pomerania do eksploatacji nasycenie rynku obrotem kontenerowym powinno znacznie przewyższać obecny poziom; potoki ładunkowe wzbogacą się o wymianę towarową z krajami Mercosur oraz innymi, z którymi UE negocjuje obecnie liberalizację handlu – zauważa przewodniczący PISiL.
Armatorzy i spedytorzy na „tak”
Tarczyński przekonuje, że spedycja, logistyka i szerzej handel zagraniczny potrzebują konkurencyjnego rynku usług portowych. – Może to banał ale wart powtórzenia, że konkurencja jest gwarancją jakości serwisu i racjonalnej ceny, a budowa Przylądku Pomerania może się przyczynić do wzmocnienia zrównoważonego rynku usług kontenerowych obsługującego potrzeby polskiego handlu zagranicznego i tranzytu – przewiduje przewodniczący PISiL.
Nowy terminal kontenerowy jest również interesujący dla armatorów. Umożliwi przyspieszenie obrotu oceanicznymi statkami, będzie też alternatywą dla wyładunku kontenerów w przypadku kongestii lub innych ograniczeń operacyjnych w Gdańsku. – To również szansa na pewną konkurencję z portem w Hamburgu - co może być pomocne dla klientów biorąc pod uwagę problemy z jakimi borykają się terminale w Hamburgu. Naturalnym zapleczem tego terminalu będzie zachodnia ściana Polski, wschodnia ściana Niemiec, Dolny Śląsk a być może również Czechy - to wszystko pod warunkiem, że powstaną odpowiednie rozwiązania intermodalne obsługujące te regiony – zastrzega Jarosław Bogdan z polskiego oddziału Evergreen.
Uważa, że projekt może się udać, ale wiele zależy od dalszego tempa rozwoju Polski i zdobycia nowych rynków. – Przylądek Pomerania może celować w przeładunki towarów do Skandynawii i krajów bałtyckich i rozwój połączeń z Europą Środkową – podpowiada Bogdan.
Czytaj więcej
Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z podwyżki opłat za postój pociągów, ale pozostał problem braku miejsc postojowych dla towarowych składów.
Według niego sukces zależy także od tego czy Gdańsk utrzyma pozycję ważnego hub'u w łańcuchu dostaw dla Ukrainy. – Tylko opierając się na kilku rynkach, kilku źródłach ładunku, jest szansa, aby wszystkie terminale przetrwały i odniosły sukces – podkreśla przedstawiciel polskiego oddziału Evergreen.