Znaczna część ładunków przewożonych drogą lotniczą z i do Polski jest obsługiwana przez duże porty lotnicze w Europie Zachodniej. Wg IATA, w 2019 roku jedynie 38 proc. cargo lotniczego w Europie Środkowej przechodziło przez porty lotnicze w tych krajach (1,0 z 2,8 mln ton). – Budowa nowego lotniska krajowego w Baranowie przewiduje powstanie Cargo City, które ma stworzyć korzystne warunki operacyjne dla skokowego zwiększenia potoków cargo lotniczego i wejścia Polski do europejskiej czołówki w tym zakresie – wskazuje dyrektor Departamentu Analiz Branżowych Bank Gospodarstwa Krajowego Łukasz Beresiński.
Wzrostowe prognozy
Projekt Cargo City to zintegrowany ekosystem logistyczno-przemysłowy, łączący infrastrukturę cargo, specjalną strefę ekonomiczną oraz Wolny Obszar Celny. – To unikalny ekosystem logistyczno-przemysłowy projektowany jako platforma dla globalnych linii lotniczych, integratorów i operatorów logistycznych, umożliwiająca integrację logistyki i produkcji – opisuje prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny Filip Czernicki.
Czytaj więcej
Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z podwyżki opłat za postój pociągów, ale pozostał problem braku miejsc postojowych dla towarowych składów.
CPK zainicjowało także powstanie Cargo Community w Polsce, która działa na rzecz usuwania barier legislacyjnych, rozwoju kompetencji i innowacji oraz rozwiązywania kluczowych wyzwań sektora. – Cargo jest także jednym z filarów naszej strategii rozwoju siatki połączeń – rozwijamy zarówno połączenia frachtowe, jak i pasażerskie wspierające przewozy belly cargo – podkreśla zastępca dyrektora ds. handlowych Centralny Port Komunikacyjny Paweł Zagrajek.
Prognozy rynkowe wskazują na perspektywę wzrostu przewozów cargo na polskich lotniskach. Prognoza ULC wskazuje na ok. 0,56 mln ton ładunków w 2040 r., natomiast IATA na 2040 rok prognozuje 0,79 mln ton w CPK.
Biorąc pod uwagę prognozowaną wielkość ruchu pasażerskiego w CPK (40,7 mln w 2040 r.) zakładane przewozy ładunków lotniczych (0,79 mln ton) przewyższa masę towarów obsługiwanych w porównywalnych europejskich lotniskach jak Monachium, Zurych, Wiedeń czy Kopenhaga, gdzie wynosi ona między 0,20 a 0,44 mln ton i jest generowany głownie przez belly cargo.
Samoloty towarowe
Beresiński uważa, że konieczny będzie rozwój na większą skalę połączeń typu all-cargo, dla których dostrzega potencjał rynkowy nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie Środkowej. – Będzie to jednak wymagało m.in. usunięcia barier natury legislacyjnej jak np. przepisy celne i podatkowe czy liberalizacja umów o transporcie lotniczym, co podniesie atrakcyjność Polski jako punktu do obsługi cargo lotniczego, czego dobrym przykładem jest Budapeszt, który dzięki temu notuje dynamiczne wzrosty i w 2025 roku obsłużył dwukrotnie więcej ładunków niż wszystkie polskie lotniska – porównuje Beresiński.
Czytaj więcej
Już pojawiły się apele o modyfikacje Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Będzie ona budowana przez nadchodzące co najmniej cztery dekady.
Według prognozy BGK, rozwój cargo lotniczego i poczty lotniczej na lotnisku CPK będzie rósł dzięki przewozom pod pokładem samolotów pasażerskich (belly cargo), które będą stanowić 55 proc. oraz przewozy frachtowcami (all-cargo) i przewozy firm kurierskich (tzw. integratorów), które będą stanowić łącznie około 45 proc.
W tym roku flotę PLL Lot powiększą dwa używane samoloty szerokokadłubowe. – Tam, gdzie latamy mamy bardzo dobre wyniki, a każde rozszerzenie siatki będzie zagospodarowane. Jeżeli będzie się opłacać, powiększymy flotę o frachtowce i zagospodarujemy każdą nową sztukę szerokokadłubową, która wejdzie do floty PLL Lot – obiecuje dyrektor Biura Cargo i Poczty w PLL Lot Michał Grochowski.
Podkreśla jednak, że na ten moment polski rynek, który musi zapewnić rentowność potencjalnych frachtowców jest rynkiem zbyt tanim! W obecnej jego charakterystyce (ekonomia oraz limity techniczne rynku oraz infrastruktury) kalkulacje, szczególnie, dużych frachtowców, nie mają prawa do rentownych połączeń allcargo w rozkładzie.
Lokalny lider
W 2025 roku na pokładach samolotów obsłużonych w polskich portach lotniczych przewieziono 214 tys. ton cargo, co stanowi wzrost o 7 proc. w porównaniu do 2024 roku i o 73 proc. względem 2019 roku. 64 proc. całego cargo lotniczego w Polsce obsłużył port lotniczy Warszawa, zaś na Katowice przypadło 16 proc.
Czytaj więcej
U kurierów zmalała liczba przesyłek z Chin, ale jest tylko kwestią czasu, gdy wielkości potoków powrócą do niedawnych poziomów.
Największym przewoźnikiem cargo w Polsce pod względem masy ładunków jest PLL LOT z udziałem 25 proc. w 2025 roku, który całość cargo przewozi samolotami pasażerskim. Ważną grupą przewoźników są integratorzy logistyczni (DHL, UPS), a na przestrzeni ostatnich lat wzrosły udziały przewoźników pasażerskich operujących do Polski samolotami szerokokadłubowymi (Emirates, Qatar, Air China).
Beresiński sygnalizuje, że konkurencyjność Polski na europejskim rynku cargo lotniczego jest osłabiana przez przepisy celne i podatkowe, w tym brak odroczonego VAT oraz umowy bilateralne regulujące możliwość uruchamiania nowych połączeń lotniczych.