Komisja Europejska oświadczyła 29 maja, że względy gospodarcze i kwestie bezpieczeństwa wymagają „bardziej zdecydowanej i spójnej reakcji” na gwałtowny wzrost chińskiego eksportu do Wspólnoty. Obecna sytuacja jest – jak stwierdzono – „nie do utrzymania”.
W 2025 roku wartość importu towarów z Chin do UE osiągnęła 559 mld euro, co przełożyło się na rekordowy deficyt wynoszący blisko 360 mld euro. Początek tego roku jest jeszcze gorszy: deficyt handlowy UE w handlu towarami z Chinami pogłębił się z 65 mld euro w I kw. 2024 r. do 98 mld euro w I kw. 2026 r.
Czytaj więcej
Baterie litowo-jonowe stają się problemem dla armatorów i nadawców, którzy mogą ponosić nawet po połowie koszty ratowania statku i ładunku.
Analitycy ostrzegają przed zjawiskiem „szoku chińskiego 2.0”, gdyż tani eksport towarów przemysłowych zagraża europejskim gałęziom gospodarki. Stąd cła na elektryczne samochody, opłata 3 euro dla małych przesyłek o wartości poniżej 150 euro, zmniejszenie tonażu stali sprowadzanej bez cła.
Inwestycje terminalowe w całej Europie
Na branży transportowej te działania nie robią większego wrażenia, bowiem kosztem setek milionów dolarów rozbudowuje ona zdolności przeładunkowe europejskich terminali kontenerowych. Chodzi o instalację potężnych suwnic nabrzeżowych (typu STS), przystosowanych do obsługi największych kontenerowców świata (ULCV).
Do kluczowych lokalizacji należą: terminal DP World Southampton odebrał niedawno największe w Europie suwnice nabrzeżowe, zaprojektowane do obsługi jednostek o pojemności ponad 24 000 TEU (w ramach inwestycji o wartości 60 mln funtów); Belgia – terminal Europa należący do PSA Antwerp (projekt Emerald) przyjął pięć wielkogabarytowych suwnic STS, przystosowanych do obsługi statków mieszczących w poprzek pokładu do 26 kontenerów; Polska – terminal Baltic Hub w Gdańsku otrzymał siedem najnowocześniejszych, wielkogabarytowych suwnic w ramach rozbudowy o nowy terminal T3; Hiszpania – terminal APM Terminals Barcelona przechodzi znaczącą rozbudowę, obejmującą instalację pięciu nowych suwnic typu Triple-E, zdolnych do obsługi statków o szerokości 24 rzędów kontenerów; Holandia – terminale Rotterdam Shortsea Terminals (RST) oraz Hutchison Ports ECT Rotterdam uruchomiły szereg nowych suwnic STS najnowszej generacji.
Czytaj więcej
Statki ponownie płyną przez Cieśninę Ormuz, ruch jest jednak wyraźnie mniejszy od przedwojennego, znacznie wyższe są koszty transportu morskiego.
Fala inwestycji terminalowych trwa od paru lat. Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Portowego PEMA wylicza, że w 2024 roku w Europie dostarczono 26 nowych suwnic STS – to wynik niemal trzykrotnie wyższy niż w 2023 roku (kiedy dostarczono 9 takich urządzeń) i znacznie przewyższający średnią z ostatnich dziesięciu lat, wynoszącą 10 suwnic rocznie. Dostawy z 2024 roku są efektem realizacji szeregu projektów rozbudowy, zwłaszcza w Niemczech i we Włoszech.
BCT też inwestuje
Najnowszą inwestycją nad Bałtykiem są zainstalowane w czerwcu gdyńskim terminalu BCT dwie suwnice STS, zdolne do obsługi statków o szerokości 25 rzędów kontenerów. Technicznie nowe jednostki są przystosowane do pracy w trybie półautomatycznym. Urządzenia o tej specyfikacji są w stanie obsłużyć wszystkie wielkości statków, jakie ze względów nawigacyjnych mogą wpłynąć na Morze Bałtyckie.
Przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński zauważa, że KE stawia na wzrost obrotów z krajami MERCOSUR oraz Indii i Indonezji, z którymi UE negocjuje kolejne porozumienia handlowe. – Dynamicznie rozwija się współpraca z Wietnamem i Tajwanem – wskazuje Tarczyński.
Dwa gdyńskie terminale kontenerowe (BCT i GCT) przeładowały łącznie w 2025 roku ponad 1 mln TEU. Kolejne inwestycje w sprzęt przeładunkowy są uwzględnione w planach rozwoju BCT. – Harmonogram ich realizacji będzie jednak uzależniony od dalszego wzrostu wolumenu przeładunków – zastrzega dyrektor handlowy w BCT Michał Kużajczyk.
Priorytetem dla BCT jest budowa drogi wewnętrznej, która połączy główny obszar terminala z dodatkowym placem składowym zlokalizowanym po drugiej stronie Estakady Kwiatkowskiego.
Czytaj więcej
W Polsce pojawiają się pierwsze magazyny wysokiego składowania, które są dużymi, zautomatyzowanymi centrami dystrybucyjnymi.
Hamulcem rozwoju dla terminali jest brak połączenia z krajową siecią dróg. Estakada jest w złym stanie technicznym, a prace nad „Drogą czerwoną” ślimaczą się od lat. Około 20% wszystkich kontenerów obsługiwanych przez BCT opuszcza terminal transportem kolejowym. Przepustowość terminala kolejowego wynosi 500 tys. TEU rocznie. Operacje realizowane są na trzech torach o długości 670 metrów każdy, przy wykorzystaniu dwóch dedykowanych suwnic kolejowych.