Automaty paczkowe stają się kluczowym aktywem infrastruktury rynku kurierskiego – przekonuje Christian Oestergaard z PostNord. Przyznaje, że plan wykupienia części udziałów w InPost przed FedEx wyraźnie pokazała całej branży znaczenie APM (automatów paczkowych).
W Europie trwa intensywna rozbudowa sieci maszyn paczkowych. – Operatorzy tacy jak InPost udowodnili coś pozornie prostego, ale niezwykle trudnego do wykonania: duża gęstość APM tworzy nawyki, nawyki napędzają wzrost liczby przesyłek w sieci, a duże ilości dają operatorom zyski. Gdy to koło zamachowe zacznie się kręcić, model staje się niezwykle potężny – uważa prezes Last Mile Experts Marek Różycki.
Czytaj więcej
Pomimo wojennych ograniczeń transport i logistyka na Ukrainie działają i wypełniają założone standardy.
Pierwszy etap Europa
InPost miał na koniec 2025 roku 61,2 tys. automatów paczkowych, tworzących największą w Europie sieć takich maszyn. Tylko w 2025 roku zainstalował ich 14,2 tys., a łączne nakłady sięgnęły 1,8 mld zł (12,5 proc. przychodów). Jednocześnie EBITDA sięgnęło 25,8 proc.
W Polsce, gdzie sieć paczkomatów InPost jest najbardziej rozbudowana (28,2 tys. automatów), marża operacyjna operatora sięgnęła 49 proc., w strefie euro 15,5 proc., a w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii 2,8 proc. Właśnie na wyspach kurierski gigant zamierza dokonać w tym roku największych inwestycji i zagęścić rozstawienie paczkomatów.
Jednym z dostawców jest portugalska spółka Bloq.it. Deloitte uznało ją za jedną z najszybciej rozwijających się w Europie. W 2025 roku Bloq.it zanotowało ponad 150 mln euro przychodów i znacząco zwiększyło zatrudnienie do 350 pracowników. Firma z sukcesem zamknęła również jedną z największych rund inwestycyjnych serii B dla portugalskiej firmy, której maszyny przetwarzają ponad 100 mln paczek rocznie.
Drugi etap to USA
O europejski rynek walczy wiele podmiotów i jest on zagospodarowany. Inwestycje w automaty paczkowe będą wielką zmianą dla USA. – Zacieśnianie współpracy między FedEx i InPost w Europie jest tak interesujące, ponieważ potencjalnie tworzy najszybszą ścieżkę transferu wiedzy operacyjnej z najbardziej dojrzałych rynków skrytek do Stanów Zjednoczonych – prognozuje Różycki.
Czytaj więcej
Polski producent tramwajów zastąpi chińskiego w jednym z konsorcjów startujących w przetargu na tramwaje dla Lizbony. To pierwszy przypadek ochrony...
Przypomina, że w USA Amazon kontroluje swoją zamkniętą sieć. – FedEx wyraźnie przyspiesza zrozumienie tego modelu, co stawia strategiczne pytanie przed UPS i Pocztą Stanów Zjednoczonych: jak szybko mogą zareagować, zanim struktura rynku się ustabilizuje? – wskazuje prezes Last Mile Experts.
Zastrzega, że rynek amerykański jest potężny, ale nawet on nie utrzyma niezliczonej liczby sieci automatów paczkowych. – Następne trzy do pięciu lat zadecydują o tym, kto zostanie zwycięzcą. Pełniąc wcześniej funkcję wiceprezesa Amazon Logistics, a później członka rady nadzorczej w InPost, widziałem, jak złożone jest budowanie takich sieci na dużą skalę i jak potężne się stają, gdy gęstość, dyscyplina operacyjna, strategia lokalizacyjna i zachowania konsumentów są ze sobą powiązane – opisuje Różycki.
Nie wszyscy biją brawa
Szybką ekspansję automatów paczkowych mogą wstrzymać samorządy. Przykładem jest pilotażowy unijny projekt kurierskiego centrum, wdrożony w Polsce w Poznaniu we współpracy z GLS.
Współzałożyciel PackUpp Ridvan Gocem przypomina, że np. Scottish Borders Council nakazała w marcu InPost usunięcie automatu, który wg. Mieszkańców nie pasował do otoczenia. Z tego samego powodu władze w Denholm nie wydały tej samej firmie pozwolenia na ustawienie automatu.
Czytaj więcej
Obserwatorzy rynku pocztowego wskazują, że właściciel pozbawia Pocztę Polską płynności finansowej, ogranicza jej zdolności rozwojowe i zmusza do kr...
Władze kalifornijskiego Fresno zakazały budowy zewnętrznych APM, ponieważ uważają, że są plagą w okolicy i przyciągają przestępców. Maszyny są dewastowane i okradane, zaś w Berlinie maszyny DHL znikają pod warstwami graffiti. – Ludzie nie chcą metalowych pudełek na ulicach. Automaty rozwiązują problem przewoźnika, nie klienta, nie sąsiedztwa, nie sprzedawcy tracącego odwiedzających trzy drzwi dalej – przekonuje Gocem. Wskazuje, że w Wielkiej Brytanii codziennie zamyka się 37 sklepów.