Porównując dane tegoroczne do analogicznego okresu roku poprzedniego ruch pojazdów ciężkich zmalał o 7 proc. Natomiast przyjmując porównanie uśrednionego ruchu w całym listopadzie spadek jest 6-procentowy.

Dla ruchu osobowego spadek wyniósł 21 proc., wynika z danych, które GDDKiA zbiera w ponad 30 punktach sieci drogowej.

Czytaj więcej w: Znikają szlabany z autostrad GDDKiA

Ostre hamowanie jest zaskakujące, ponieważ zarówno spedycje jak i przewoźnicy mówią o dużej ilości zleceń. Z drugiej strony wiosenne zastopowanie europejskiej gospodarki doprowadziło do znacznego spadku stawek przewozowych, który zmusił wiele firm transportu drogowego do zamknięcia działalności. Spedycje od kilku tygodni nie są w stanie znaleźć wykonawców na część zleceń przewozowych.

Czytaj więcej w: Kiedy BAG odda przewoźnikom miliard euro?

Wojciech Sieńko z wrocławskiej firmy Trans-Port uważa, że powodem spadku ruchu na drogach było Święto Niepodległości, które wypadło w środę. – Już na początku tygodnia miałem problemy z ładunkami na czwartek i piątek. Samochody nie zamykały kółek, zostało zaburzone planowanie. Święto sprawiło, że wypadła jedna piąta tygodnia, czyli 20 proc. czasu pracy – wskazuje Sieńko.

Czytaj więcej w: Małym grożą bankructwa, duzi kupują samochody

Dodaje, że z racji święta niektóre firmy nie zamawiały dostaw. – W tym tygodniu nadganiają, co widzę po moich samochodach – zaznacza Sieńko.

Zachowuje jednak ostrożność, ponieważ niepewna sytuacja panuje m.in. w przemyśle samochodowym.