Rada UE zgodziła się 25 września 2023 roku na postulaty przemysłu samochodowego, w tym na pozostawienie warunków prowadzenia prób jak i samych limitów bez zmian w stosunku do normy Euro 6, natomiast w przypadku samochodów ciężarowych na nieznaczne zaostrzenie norm.
Rada zgodziła się także na wliczenie do limitów emisji cząstek stałych z opon i okładzin hamulcowych. Jednocześnie zgodziła się na limity z obu źródeł przyjęte przez normy EKG ONZ.
Reprezentujący Hiszpanię w obradach Rady minister przemysłu, handlu i turystyki Héctor Gómez Hernández podkreślił, że nowe propozycje powinny ułatwić branży motoryzacyjnej osiągnięcie celów zeroemisyjności.
Czytaj więcej
Wojna w Ukrainie unaoczniła strategiczne znaczenie kolei dla bezpieczeństwa państwa, gospodarki oraz dla społeczeństwa.
Samochody będą musiały być wyposażone w urządzenia umożliwiające nadzór nad emisjami w czasie rzeczywistym. Międzynarodowa Unia Przewoźników Drogowych IRU domaga się, aby przekazywane drogą radiową dane były zanonimizowane. – Cyberbezpieczeństwo jest szczególnie dużym wyzwaniem dla małych firm. Ich dane mogą zostać przechwycone przez dużych konkurentów i zostać użyte do wyliczenia średniego spalania na danej trasie – ostrzega przedstawicielka IRU Raluca Marian. IRU jest także zadowolone, że Rada zgodziła się na wydłużenie dystansu przejechanego po wykryciu awarii lub błędu w systemie. – Zatrzymanie się ciężarówką na trasie nie zawsze jest możliwe i dobrze, że Rada wzięła to pod uwagę – zaznacza Marian.
Rada zaproponowała, aby dla nowych modeli osobowych i lekkich dostawczych norma obowiązywała po 30 miesiącach od wejścia w życie przepisów, a dla samochodów ciężarowych (o dmc powyżej 3,5 tony), autobusów i przyczep w 48 miesięcy.
Wyjątkiem są autobusy miejskie, które według wcześniej przyjętych przepisów mają być zeroemisyjne od 2030 roku. Te pojazdy będą mogły być rejestrowane z normą Euro VI do końca 2029 roku.
Komunikat prasowy Rady EU mówi, że szczegóły zostaną ogłoszone po negocjacjach Rady EU z Parlamentem Europejskim. Wypracowana pod przewodnictwem Hiszpanii (ona ma w tym półroczu prezydencję w Unii) propozycja uwzględnia zeroemisyjność i wprowadza wymagania wobec producentów opon i okładzin hamulcowych. Będą to główne źródła cząstek stałych po wprowadzeniu zeroemisyjnych aut.
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochód ACEA ostrożnie ocenia, że jest to krok w dobrą stronę, choć przypomina, że przemysł postulował całkowite wycofanie się polityków z normy Euro 7, wskazując że wydatki na przygotowanie modeli spełniających nową normę czystości spalin jest nieproporcjonalne do efektów i trwoni fundusze w sytuacji, gdy potrzebne są one na elektryfikację i wodoryzację transportu.
Czytaj więcej
Do 2040 roku Czesi połączą Pragę i Brno z europejskimi stolicami siecią szybkich linii kolejowych. Szybsze połączenia otrzymają także polskie miasta.
ACEA przypomina, że Unia ma jedne z najbardziej wyśrubowanych na świecie norm czystości spalin, a zanieczyszczenia wylatujące w rury wydechowej są tak małe, że trudno je mierzyć. Z nowych propozycji zadowolona jest także IRU, która w oświadczeniu wskazała, że propozycje Rady wychodzą naprzeciw apeli przewoźników, domagających się od prawodawców bardziej pragmatycznego podejścia.
Komisja Europejska zaproponowała normę Euro 7 w 2022 roku, choć dyskusje toczyły się już kilka lat wcześniej. Europejski przemysł samochodowy odpowiada za ponad 7 proc. unijnego PKB. Jego bilans handlowy od lat jest dodatni, w 2021 roku sięgnął prawie 102 mld euro.