Reklama

Przedsiębiorcy przeciwko przymusowej elektryfikacji flot

Unijne nakazy rejestracji elektryków pogrąża przedsiębiorców i oddalą cel redukcji emisji CO2 przez transport.

Publikacja: 28.11.2025 11:34

Przedsiębiorcy przeciwko przymusowej elektryfikacji flot

Komisja Europejska

Foto: Komisja Europejska

Komisja Europejska ogłosi 10 grudnia program „Zazielenienia firmowych flot”, z jednoczesną prezentacją rozporządzenia o emisjach CO2 dla flot oraz unijną strategią akumulatorową. 

Już teraz przedsiębiorcy protestują przeciwko przyjętym rozwiązaniom. Firmy flotowe wskazują, że po przyjęciu proponowanych regulacji grozi im bankructwo. Samochody elektryczne są tak drogie i tracą tak dużo na wartości, że odstraszają klientów, a tych kosztów nie są w stanie ponieść finansujący.

Przewoźnicy protestują

Także przedstawiciele flot samochodów ciężarowych obawiają się przymusu rejestracji minimalnej liczby elektryków. IRU przekazała 27 listopada przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen protest 5302 operatorów transportu i spedytorów z całej UE. 

Czytaj więcej

Trans Polonia podwoi przychody

Podpisali oni petycję online, sprzeciwiając się zamiarowi Komisji wprowadzenia obowiązkowych celów dotyczących zakupu pojazdów bezemisyjnych (ZEV). Podpisani pod petycją reprezentują przekrój unijnej społeczności zajmującej się mobilnością i logistyką, w tym MŚP, firm rodzinnych i dużych operatorów.

Reklama
Reklama

IRU zastrzega, że petycja „Tak dla ekologizacji, nie dla obowiązku zakupu” nie jest skierowana przeciwko celom klimatycznym UE, ale przeciwko instrumentowi politycznemu, który zdaniem operatorów i spedytorów nie przyniesie zamierzonych rezultatów, a wręcz przeciwnie – zakłóci rynki i zaszkodzi przedsiębiorstwom.

Petycja odzwierciedla pragmatyczną zgodę: chociaż sektor transportu drogowego i logistyki jest zdecydowanie zaangażowany w dekarbonizację, obowiązkowe kwoty zakupu są nieproporcjonalne i niewykonalne, dopóki nie zostaną spełnione warunki sprzyjające. 

Gdyby istniały lub zostały ustanowione sprzyjające warunki, obowiązek zakupu nie byłby konieczny, ponieważ naturalnie pojawiłby się popyt na pojazdy ZEV.  Unijni operatorzy transportu drogowego zawsze wykazywali się odpornością i współpracą: utrzymywali ciągłość łańcuchów dostaw w czasie kryzysów, amortyzowali szoki kosztowe, a teraz integrują się z planowaniem mobilności wojskowej, która w dużej mierze opiera się na operacjach cywilnych. W takiej sytuacji wysyłanie komunikatu, że ich uzasadnienie biznesowe nie ma już znaczenia i że muszą kupować pojazdy ZEV niezależnie od wykonalności, jest głęboko kontrproduktywne – uważa dyrektor ds. rzecznictwa w IRU w UE, Raluca Marian.

Czytaj więcej

Unia Europejska zamierza walczyć z nielegalną chińską konkurencją

Najpierw sprzyjające warunki

Sektor transportu drogowego jest gotowy na dekarbonizację, ale z odpowiednimi narzędziami. Bardziej efektywnym i zrównoważonym podejściem byłoby priorytetowe traktowanie warunków sprzyjających:

- Szybkie wdrażanie infrastruktury

Reklama
Reklama

- Odpowiednie ramy podatkowe i opłat

- Praktyczne instrumenty finansowania

Środki te umożliwiłyby operatorom i spedytorom przyspieszenie transformacji bez narażania ich rentowności ani świadczonych przez nich podstawowych usług.  Udana transformacja wymaga dobrego biznesu dla wszystkich, który opiera się na sprzyjających warunkach, a nie na obowiązkowych kwotach zakupowych – podsumowuje Raluca Marian.

Regulacje Ue
Niebezpieczne w transporcie ciężkim ekologiczne wymagania
Regulacje Ue
Bruksela ratuje europejski przemysł motoryzacyjny, który sama utopiła
Regulacje Ue
Wylesianie da w kość logistykom
Regulacje Ue
Producenci aut spierają się z użytkownikami o elektryfikację flot
Regulacje Ue
Młodzi za kierownicę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama