Nastroje są umiarkowanie optymistyczne: 71 proc. respondentów z całego świata uważa, że rok 2026 będzie lepszy od poprzedniego. W Polsce ten odsetek wynosi 74, jednak w Niemczech 57, tyle samo we Włoszech, w Belgii 49 zaś we Francji 41, wynika z badań Digital Information World. – Od sierpnia i września bieżącego roku widać wzrost liczby zapytań ze strony klientów, co może przełożyć się na wyraźniejsze ożywienie w przyszłym roku, a jeszcze mocniej w kolejnym. Potencjalne zakończenie wojny oraz poprawa sytuacji gospodarczej w Europie Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech, mogą szczególnie wpłynąć na odbudowę popytu na zachodniej ścianie kraju – w rejonie Poznania, Wrocławia i Zielonej Góry – wymienia dyrektor działu powierzchni magazynowych i przemysłowych w CBRE Michał Śniadała.
Mniej projektów spekulacyjnych
Przypomina, że Polska jest piątym największym rynkiem magazynowym, z relatywnie młodym i nowoczesnym zasobem. – W regionie CEE konkurujemy dziś nie tylko z Czechami, ale coraz częściej także z Rumunią i Węgrami, szczególnie w kontekście kosztów pracy i energii. Mimo to stabilność rynku i jego potencjał wciąż pozostają istotnym atutem – uważa Śniadała.
Czytaj więcej
Nowy szef, ale stare wyzwania. Inspektorzy domagają się statusu służby mundurowej.
Przekonuje, że z perspektywy Europy pozycja polskiego rynku magazynowego pozostaje dobra. Powierzchnia magazynów w Polsce przekroczyła 36 mln m kw., a ponad połowa polskiej powierzchni magazynowej spełnia już najnowocześniejsze standardy ESG. – Rynek magazynowy wchodzi w fazę stabilizacji. Dominacja projektów BTS i BTO nad inwestycjami spekulacyjnymi pokazuje większą ostrożność inwestorów i najemców – zauważa ekspert ds. inwestycji RRJ Group Radosław Jodko.
Jego zdaniem Polska aspiruje do roli magazynowego hubu Europy, pełniąc kluczową funkcję operacyjną w procesach friendshoringu.