Reklama

Kolejarze nie chcą dłuższych ciężarówek

Zaostrza się spór między spedytorami i kolejarzami dotyczący szerszego dopuszczenia na unijnych drogach długich zestawów.

Publikacja: 23.02.2026 18:34

Przeprowadzone w 2017 roku próby między polskimi fabrykami VW wykazały, że  długie zestawy mogą bez

Przeprowadzone w 2017 roku próby między polskimi fabrykami VW wykazały, że długie zestawy mogą bez przeszkód korzystać z istniejących dróg.

Foto: VW Poznań

Wspólnota Kolei Europejskich oraz Zarządców Infrastruktury Kolejowej (ang. Community of European Railway and Infrastructure Companies CER) protestuje przeciwko rewizji dyrektywy o masach i wymiarach samochodów ciężarowych. Chodzi o dopuszczenie przez UE długich zestawów (tzw. EMS, mierzących 25,25 m długości, gdy typowy tir ma 16,5 m długości) w ruchu międzynarodowym. 

Ładunki znikną z kolei

We wspólnym oświadczeniu popieranym przez liczne krajowe organizacje i stowarzyszenia, szczególnie ze środowiska przewozów kolejowych CER wyraża zaniepokojenie „przepisami, które mogłyby umożliwić szersze wdrożenie dłuższych i cięższych pojazdów bez odpowiednich zabezpieczeń. Takie działania mogą osłabić konkurencyjność transportu kolejowego, osłabić transport intermodalny i łączony, zwiększyć presję na infrastrukturę drogową oraz przenieść dodatkowe koszty na budżety publiczne” ostrzega środowisko kolejarskie. 

Czytaj więcej

Ślepa uliczka pomocy dla kolei

CER uważa, że nowelizacja dyrektywy powinna promować synergię między gałęziami transportu i „optymalizować cały system transportowy poprzez bardziej efektywną integrację międzygałęziową”.

Środowiska kolejarskie są zdania, że „rewizja powinna wspierać przejście na pojazdy drogowe o zerowej emisji w sposób w pełni zgodny z europejskimi celami klimatycznymi.” 

Reklama
Reklama

Do tej pory cele przeniesienia ładunków z dróg na tory nie spełniają się. Inicjatywa branżowa “Rail Freight Forward” (wspierana przez CER i UIC), reprezentująca większość europejskiego rynku kolejowego towarowego, zobowiązała się do osiągnięcia 30 proc. udziału przewozów intermodalnych w ruchu kolejowym. Z danych Międzynarodowej Unii Kolejowej UIC wynika, że w latach 2012-2022 udział kolei w unijnych przewozach zmalał z 19 do 17 proc. 

Reprezentujące interesy spedytorów i operatorów logistycznych wobec instytucji UE w Brukseli CLECAT (European Association for Forwarding, Transport, Logistics and Customs Services) jest za jak najszybszym dopuszczeniem w ruchu międzynarodowym długich zestawów. – Jeśli Europa poważnie podchodzi do konkurencyjności, ambicji klimatycznych i funkcjonującego Jednolitego Rynku, potrzebujemy pragmatycznych rozwiązań, a nie ideologicznego pozycjonowania – uważa kierująca stałym sekretariatem CLECAT w Brukseli Nicolette van der Jagt. 

Czytaj więcej

Ostatnia szansa przed Sławkowem

Liczy się efektywność

Podkreśla, że transport kolejowy musi się poprawić. – Nie zapewnia niezawodności, elastyczności i wydajności w przewozach międzynarodowych, których wymagają europejskie łańcuchy dostaw. Polityka zakładająca, że kolej może przejmować przewozy towarowe bez rozwiązywania strukturalnych wąskich gardeł, nie wzmacnia przesunięcia międzygałęziowego, natomiast osłabia wyniki logistyczne Europy – przekonuje przedstawicielka spedytorów. 

Uważają oni, że dłuższe i cięższe kombinacje pojazdów, jeśli są odpowiednio wdrożone do sytemu transportowego, nie stanowią zagrożenia. Sekretarz CLECAT przypomina, że w krajach takich jak Holandia EMS działa od lat w ściśle określonych warunkach i wyniki są dobrze udokumentowane: - Mniej przejazdów ciężarówek (3 EMS zastępujące 4–5 konwencjonalnych ciężarówek w określonych relacjach),- Niższe emisje CO2 na przetransportowaną tonę,- Wysokie parametry bezpieczeństwa ruchu drogowego. 

Spedytorzy zaznaczają, że jeśli politykom naprawdę zależy na dekarbonizacji, powinni skupić się na efektywności systemu. – Jednolity rynek nie może funkcjonować przy sztucznych barierach transgranicznych. Obecnie ciężarówki o masie 44 ton są dozwolone w ruchu krajowym w wielu państwach członkowskich, ale nie mają pozwolenia na przejazd przez granice, np. między Belgią i Francją. Ta fragmentacja jest ekonomicznie irracjonalna i ekologicznie niekorzystna – wskazuje van der Jagt. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

70 lat konwencji CMR i co dalej?

Dodaje, że prawdziwym ryzykiem jest osłabienie logistycznego szkieletu w Europie, podczas gdy globalni konkurenci będą realizować pragmatyczną, efektywną politykę transportową.

Regulacje Ue
Brukselska bariera dla chińskich drobnych przesyłek
Regulacje Ue
Producenci aut alarmują, że bez zmiany unijnej polityki grozi im bankructwo
Regulacje Ue
Niebezpieczne w transporcie ciężkim ekologiczne wymagania
Regulacje Ue
Bruksela ratuje europejski przemysł motoryzacyjny, który sama utopiła
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama