Zaznacza, że co wydarzy się po 2028, tego chyba nie wie nikt. – Powody są przynajmniej dwa. Pierwszy – czy Unia będzie gotowa z uruchomieniem wspólnego systemu poboru ceł? Drugi – Chińczycy właśnie ogłosili, że otwierają własne firmy kurierskie w Europie, więc za kilka lat układ sił KEP na mapie Europy może wyglądać zupełnie inaczej niż dzisiaj – prognozuje Gral.
Prezes Last Mile Experts Marek Różycki przypuszcza, że nowe regulacje mogą uporządkować rynek, jeśli przy mniejszych wolumenach, małych paczek, operatorzy zaczną wyceniać doręczenie „do drzwi” w sposób bardziej realistyczny, skończy się część patologii cenowych. – I tu pojawia się ciekawy efekt uboczny: out of home, automaty paczkowe i punkty odbioru (PUDO) mogą stać się jeszcze bardziej atrakcyjne kosztowo; przy rzetelnej kalkulacji dostawa „do drzwi” różnica ekonomiczna zaczyna być bardziej widoczna. To może być realną szansą dla sieci ooh i operatorów, którzy mają dobrą i wydajną sieć punktów i/lub automatów – wskazuje Różycki.
Nowy unijny urząd i więcej pieniędzy dla UE
Dyrektor agencji celnej Customs Clearance Services Piotr Sienkiewicz uważa, że największy problem pozostaje nierozwiązany, a jest nim brak jakiejkolwiek kontroli nad importowanym towarem. Wskazuje na unijne dokumenty, z których wynika, że po przeprowadzeniu kontroli 20 000 przesyłek zawierających zabawki i drobną elektronikę okazało się, że ponad połowa z nich nie spełniała unijnych norm dotyczących produktów. Wybrane produkty zostały również przetestowane laboratoryjnie pod kątem ich bezpieczeństwa i 84 proc. z nich uznano za niebezpieczne. Sama KE szacuje koszty społeczne tej sytuacji na 76,6 mld euro, zarazem spodziewa się zebrać kilkanaście mld euro rocznie z nałożonych na przesyłki e-handlu ceł.
Wartość dwóch trzecich przesyłek w handlu elektronicznym jest zaniżana w celu uniknięcia należności celnych, a z badań wynika, że podobny odsetek produktów zakupionych online nie spełnia unijnych wymogów bezpieczeństwa, mimo że rośnie liczba kontroli: z 305 tys. w 2022 roku do 395 tys. w 2024 roku.
Jednak liczba przesyłek rośnie szybciej i w rezultacie tylko 82 na milion zostały sprawdzone w 2024 roku, gdy w 2022 roku były to 203 przesyłki.