Izraelski armator kontenerowy ZIM ogłosił 16 lutego, że zawarł umowę o fuzji, na mocy której Hapag-Lloyd przejmie 100% udziałów ZIM za 35,00 dol. za akcję w gotówce, co oznacza wycenę tej spółki na poziomie 4,2 miliarda dol. Po zakończeniu przejęcia ZIM zniknie z nowojorskiej giełdy. Cena stanowi znaczną premię: +58% do zamknięcia ZIM z 13 lutego oraz +126% do ceny ZIM na poziomie 15,50 dol. z 8 sierpnia 2025 roku, zanim zaczęła rosnąć na skutek spekulacji rynkowych. W poniedziałek 16 lutego cena akcji ZIM podskoczyła o 28,8% zaś cena walorów Hapag-Lloyd zmalała o 8%.
Transakcja zamknięta do końca roku
ZIM poinformował, że transakcja została jednogłośnie zatwierdzona przez Radę Dyrektorów i oczekuje się, że zostanie zamknięta do końca 2026 roku, pod warunkiem uzyskania zgody akcjonariuszy ZIM, zwyczajowych warunków zamknięcia oraz kluczowych zatwierdzeń regulacyjnych, w tym zgody izraelskiego rządu.
Czytaj więcej
Unijne dopłaty ożywiły rynek autobusowych przewozów pasażerskich w powiatach. Szybko podbijają te...
Po zakończeniu transakcji udział rynkowy Hapag-Lloyd wzrośnie z 7 do 9% i firma umocni się na piątym miejscu listy największych armatorów. Analitycy JP Morgan uważają, że przejęcie może być uważane za „sposób na szybkie uzyskanie dodatkowej mocy przewozowej zamiast ponoszenia długotrwałych nakładów inwestycyjnych na flotę. Terminy dostaw w stoczniach są odległe” przypominają analitycy.
ZIM podkreślił, w komunikacie, że połączona grupa będzie eksploatować nowoczesną flotą ponad 400 statków, o łącznej pojemności przekraczającej 3 miliony TEU oraz przewidywanym rocznym przewozie przeszło 18 milionów TEU ładunków w 2027 roku. Rozszerzona sieć ma na celu wzmocnienie oferty w sektorze transpacyfiku, wewnątrzazjatyckim, atlantyckim, Ameryki Łacińskiej oraz wschodnim regionie Morza Śródziemnego, uzupełniona przez udział Hapag-Lloyd w Gemini.