Ostatnio amerykańscy policjanci usiłowali zatrzymać autonomiczny pojazd, który jechał bez świateł. Wyglądało to komicznie, jednak już tak wesoło nie jest, gdy policja ma odtworzyć wypadek z udziałem autonomicznego auta. 

Funkcjonariusze już zastanawiają się w jaki sposób będą pozyskiwać dane z pojazdu bez kierowcy. – Rekonstrukcja zdarzenia ma kluczowe znaczenie dla wykrycia kto jest winny –tłumaczy prezes stowarzyszenia policji Roadpol Volker Orben. 

Czytaj więcej

Kierowcy ciężarówek mają dość kolejek w Dover

Podkreśla, że policja musi mieć rzetelne dane. Uważa, że dane powinny być przechowywane w neutralnych centrach i być dostępne dla uprawnionych służb. – Musimy mieć pewność, czy w momencie wypadku pojazd był prowadzony przez człowieka, czy poruszał się w trybie automatycznym – zaznacza Orben. 

Dodaje, że dostęp do danych powinien być szybki, a biorąc pod uwagę możliwość awarii samochodu, stworzenie centrów danych wydaje się najlepszym rozwiązaniem. 

Czytaj więcej

Na Nowym Jedwabnym Szlaku pociągi biją rekordy prędkości

Roadpol, Europejskie Stowarzyszenie Badań Wypadków Drogowych EVU oraz firma prowadząca kontrole pojazdów Dekra wspólnie zaapelowały do Komisji Europejskiej o określenie w ustawie o Danych zasad dostępu do informacji w autach połączonych z Internetem oraz autonomicznych. 

Dane powinny być zapisane w formacie ogólnodostępnym i uniwersalnym niezależnie od producenta. Kontrola działania autonomicznych pojazdów jest istotna także podczas badań diagnostycznych. Te warsztaty musza mieć możliwość sprawdzenia poprawności działania kluczowych elementów systemu. 

Trzy organizacje podkreślają, że producenci aut nie powinni mieć monopolu na dane z samochodów. Ich przesyłanie powinno odbywać się wyłącznie za zgodą użytkownika.