Szef logistyki Renault Jean-François Salles podczas konferencji Automotive Logistics przyznał, że dostawy morskie są kompletnie rozregulowane. Sytuacja nie poprawiła się od pierwszej fali pandemii. Przyznał, że koszt transportu morskiego eksplodował i w niektórych przypadkach zmienił równowagę na korzyść dostaw z krajów o wyższych kosztach pracy, ale niższych cenach transportu. Sytuacja w Chinach zmusiła jego firmę do zwiększenia zapasów. 

Czytaj więcej

Rząd podwoił budżet rozbudowy regionalnych linii kolejowych

Z podobnymi problemami mierzą się pozostałe koncerny motoryzacyjne oraz inne gałęzie przemysłu. Skala załamania dostaw jest już widoczna w USA, gdzie wg danych firmy analizującej czasy dostaw FourKites, 35 proc. dostaw jest opóźnionych, co jest o 43 proc. wyższym wynikiem w stosunku do 12 marca. 

Ilość przypływających ładunków z Chin (liczona jako średnia 14-dniowa) zmalała o 20 proc. w stosunku do pierwszej połowy marca. Najgłębszy spadek przewozów zanotowano 20 kwietnia, wynosił on 36 proc. 

Druga dobra wiadomość jest taka, że od 25 kwietnia chiński rząd pozwolił na funkcjonowanie transportu drogowego wewnątrz kraju, na trasach do i z obszarów objętych zamrożeniem. Kierowcy musza wykazać się aktualnymi badaniami na covid. 

Czytaj więcej

Ukrinform: stoimy u progu możliwej wojny handlowej między Kijowem a Warszawą

Jednak jak pokazują dane FourKites dostawy do Szanghaju są o 76 proc. mniejsze od notowanych 12 marca i od kilku tygodni ustabilizowały się na tym poziomie. W 16 tygodniu roku spadek sięgał 84 proc. Cały czas maleją wywozy z portu w Szanghaju i 17 tygodniu zmalały one o 62 proc. w stosunku do 12 marca. 

FourKites wylicza także że przeładunki w Szanghaju ustabilizowały się na poziomie o 22 proc. niższym od notowanych 12 marca. Część nadawców przekierowała ładunki do portu w Ningbo, który notuje 7-procentową dynamikę wzrostu przeładunków. 

Porty w Shenzen i Hong Kong po zamrożeniu na początku marca i następnie zdjęciu blokady, odbudowały z nawiązką wyniki, ich średnie 14-dniowe przeładunki są (odpowiednio) o 25 i 22 proc. większe niż przed pandemicznymi ograniczeniami.

Pozostałe porty w Chinach przeładowały o 2 proc więcej ładunków niż 12 marca. 

Czytaj więcej

W Rosji węgiel zatka kolejowe przewozy kontenerów z Dalekiego Wschodu

Czas oczekiwania w Szanghaju na wyładunek wynosi 10,9 dnia, o 219 proc. więcej niż 12 marca. W eksporcie średnia 14-dniowa sięgnęła 6,4 dnia, o 31 proc więcej niż 12 marca, wylicza FourKites. Jest to jednak o 10 proc. krócej w stosunku do szczytu zanotowanego 22 kwietnia, podkreśla firma analizująca.

Opóźnienia w obsłudze statków rosną w całych Chinach. W eksporcie sięgnęły one (bez wliczania Szanghaju) 8,6 dnia, co stanowi 18-procentowy wzrost w porównaniu do 12 marca.