Organizacje zrzeszające najważniejszych graczy rynku wykonawczego i producentów od lat alarmują, że obecny model finansowania jest nieefektywny i w wielu miejscach nieprzewidywalny. Prowadzi do okresowych spiętrzeń prac, a następnie okresów posuchy zamówień, jakich branża doświadczyła np. w latach 2021-23. Odpowiadającej za kolejową infrastrukturę spółce PKP Polskie Linie Kolejowe utrudnia długofalowe planowanie inwestycji. – To nie brak funduszy, lecz systemowe bariery uniemożliwiają efektywne inwestowanie w kolej – uważa prezes Izby Gospodarczej Transportu Lądowego Marita Szustak.
Zdaniem IGTL oraz Railway Business Forum (RBF), sytuacja negatywnie wpływa na konkurencyjność transportu kolejowego, hamuje rozwój gospodarczy regionów i osłabia strategiczne zdolności transportowe państwa, istotne dla bezpieczeństwa Polski. Organizacje zastrzegają, że prooponowana reforma funkcjonowania Funduszu Kolejowego nie wymaga zwiększenia dopłat dla kolei.
Czytaj więcej
Rząd przygotowuje się do odbudowy Ukrainy i do 2028 roku rozbuduje Euroterminal Sławków. Jednak wcześniej poda kroplówkę Grupie PKP Cargo.
IGTL oraz RBF proponują reformę Funduszu Kolejowego, wzorując się na sprawdzonym modelu Krajowego Funduszu Drogowego. Zmiana zapewni:
- Przewidywalne źródła przychodów FK, niezależne od cykli budżetowych Unii Europejskiej, a także zwiększenie udziału Funduszu we wpływach z opłaty paliwowej i możliwość rolowania długu (jak ma to miejsce w przypadku KFD);
- Możliwość szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby i priorytety inwestycyjne, co umożliwi stabilizację w zakresie cen i ciągłości dostaw, a to już w krótkiej perspektywie przyniesie widoczne korzyści, m.in. ograniczenie tzw. „wojny cenowej”;
- Pewność finansowania, umożliwiająca realizację ambitnych projektów modernizacyjnych i budowlanych;
Środowisko kolejarskie wskazuje, że KFD zasilane jest rocznie sumą 20 mld zł, zaś FK ma 10-krotnei mniejsze wpływy. IGTL oraz RBF proponują, aby pieniądze zasilające Fundusz Kolejowy pochodziły z opłaty paliwowej, opłat ze emisję CO2, które mają być wprowadzone przez ETS II, wpłat z UE oraz emitowanych przez FK obligacji. Chodzi o coroczne zasilanie FK sumą ok. 15 mld zł. Połowa przychodów funduszu trafi do PKP PLK, połowa do CPK.
Czytaj więcej
Po latach burzliwych zmian Pesa wypłynęła na spokojne wody. Notuje zyski, ma rekordowo gruby portfel zamówień, choć konkurencja rośnie w podobnym t...
Ministerstwo Infrastruktury jest przychylne projektowi, ale resort musi ważyć potrzeby budowy dróg samochodowych i kolejowych. KFD już ma zadłużenie 70 mld zł, a do 2028 roku, gdy minie szczyt drogowych inwestycji, sięgnie ono 110 mld zł. Dlatego przesuwanie większej proporcji wpływów z opłaty paliwowej do nowego funduszu nie jest najlepszym rozwiązaniem. – Mam pomysł jak to zrobić, mam gotową ustawę, pokazałem ją Ministerstwu Finansów. Ono musi wkomponować działanie Funduszu Kolejowego w mechanizmy budżetowe państwa. MF jest zwolennikiem kolei – zapewnia minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Jednak nie chce podać więcej szczegółów. – Dokąd nie ma wpisanego projektu ustawy do prac legislacyjnych rządu nie będę spekulował, kiedy może wejść w życie – ucina Klimczak.