KAS podał, że do godz. 8 rano 12 czerwca funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej odprawili 3474 pojazdy ciężarowe ostatniej doby na towarowych przejściach granicznych w woj. lubelskim (1712 na kierunku przywozowym do Polski i 1762 na kierunku wywozowym z Polski). Przewoźnik z lubelskiego Rafał Mekler oceniał w sobotę 10 czerwca, że w kolejce stoją wyłącznie ciężarówki z rejestracjami ukraińskimi. Sytuacja przed towarowymi przejściami granicznymi – kierunek wyjazdowy z Polski:Przejście Kukuryki – Kozłowicze (terminal w Koroszczynie):
Czytaj więcej
Za miesiąc okaże się czy Komisja Europejska zezwoli na stosowanie w ruchu międzynarodowym długich zestawów. Koleje protestują, spedytorzy są na „tak”.
• na kierunku wywozowym z Polski odprawy odbywają się na bieżąco.
Przejście Dorohusk – Jagodzin:
• na kierunku wywozowym z Polski odprawy odbywają się na bieżąco.
Przejście Hrebenne – Rawa Ruska:
• na kierunku wywozowym z Polski oczekuje ok. 150 pojazdów ciężarowych – szacunkowy czas oczekiwania to 15 godzin. Przejście Zosin – Ustiług:
• na kierunku wywozowym z Polski odprawy odbywają się na bieżąco.
Przejście Dołhobyczów – Uhrynow:
• na kierunku wywozowym z Polski odprawy odbywają się na bieżąco.
Ostatniej doby funkcjonariusze odprawili łącznie 3478 samochodów osobowych, w tym: 1893 na kierunku przywozowym do Polski, 1585 na kierunku wywozowym z Polski.
Na Ukrainie niedawno protestowali ukraińscy rolnicy z hasłami: „Polska świnina Idzi...do domu”. „U was dotacje u nas wojna”, „Polscy farmerzy skazują ukraińskie wioski i krowy na śmierć”. Z kolei polscy rolnicy protestują przeciw ukraińskiej konkurencji, której tanie zboże zalało polski rynek.
Czytaj więcej
Firmy logistyczne inwestują w platformy do obsługi handlu internetowego i centra przeładunkowe.
Ukraińską konkurencją niepokoją się także polscy przewoźnicy. – Ukraińscy przewoźnicy jeżdżą do Polski na pusto, bo nie mają co ładować na Ukrainie. Podobierają nam ładunki na Zachód i zaniżają stawki na rynku krajowym. Spedycje na giełdach przyznają, że ukraiński przewoźnik pojedzie dużo taniej – wskazuje Łukasz Białasz z firmy Fuki Trans.
Wjazd na pusto i podejmowanie ładunków w przewozach krajowych i między krajami trzecimi jest złamaniem umowy pomiędzy Ukraina i Unią Europejską.
Białasz tłumaczy, że koszty utrzymania kierowcy w Polsce są dużo wyższe niż na UA. – Płacę samego ZSU i podatków ponad 3 tys. na kierowcę, gdy koszt tych obciążeń na Ukrainie wynosi 290 zł – porównuje Białasz.
Przedsiębiorca przyznaje, że polskie firny nie są w stanie konkurować na tych warunkach i odsprzedają tabor… Ukraińcom.