Gmina Słubice podała, że od „25 lutego do 20 marca na granicznym przejściu drogowym w Świecku planowane są protesty rolników przeciwko napływowi towarów rolnych z Ukrainy, polityce Europejskiego Zielonego Ładu, wycofaniu substancji chemicznych i ekoterrorowi”.
Gmina podje w komunikacie, że „Rolnicy planują całkowitą blokadę części autostrady A2. Zajmą okolice stacji Orlen znajdującej się przed granicznym przejściem drogowym w Świecku, tj. pasy ruchu drogi E-30 w obu kierunkach. Na miejsce wyjadą 25 lutego około godz. 21.30, gdzie łącznie przyjechać ma około 500-700 pojazdów rolniczych m.in. z Gorzowa Wielkopolskiego, Drezdenka, Międzyrzecza i ze Strzelec Krajeńskich, a także pojazdy nierolnicze, w tym przyczepy. Samych protestujących będzie dużo więcej, bo ok. 1500 osób.”
Czytaj więcej
Tegoroczna wyjątkowo łagodna zima, bardzo pomaga w wykonywaniu robót budowlanych przy realizacji terminala T3 w Baltic Hub, prace zaawansowane są w...
Nie będzie jednak blokowany węzeł drogowy na trasie Słubice-Zielona Góra (droga nr 29) z trasą Poznań-Berlin (droga E-30).
Protestujący zapowiedzieli pozostawienie korytarza życia i przepuszczanie jedynie pojazdów uprzywilejowanych.
Władze gminy Słubice zaznaczają, że „kierowcy samochodów ciężarowych będą mogli zjechać z autostrady A2 na MOP Jordanowo w Świebodzinie, skąd pojadą dalej na północ lub na południe. Samochody osobowe natomiast będą kierowane do zjazdu w Rzepinie – jeżeli będzie drożny, to do drogi K29, skąd pojadą w stronę Słubic.”
Pozostanie otwarte przejście przez miasto, które najprawdopodobniej szybko będzie zakorkowane.
Rolnicy domagają się przyjazdu do Świecka premiera Donalda Tuska i twardych rozmów na temat importu do Polski towarów z Ukrainy. Do protestu mają dołączyć także rzemieślnicy, w tym pszczelarze. – Dopóki ktoś z Warszawy się nie odezwie, będziemy stać do skutku. Nasze zboże jest mieszane ze zbożem z Ukrainy, które jest gorszej jakości, bo jego produkcja nie jest obarczona tyloma wymogami, co w Polsce, a mieszane jest z naszym po to, żeby spełniać wymogi jakościowe. Tam nikt nie ma nad tym żadnej kontroli. Mieszanka miodowa z Ukrainy, ich syrop miodopochodny, kosztuje 8 zł i ludzie to kupują, bo jest tańsze. Jak nasi producenci mają sprzedać słoik miodu za 20 czy 25 złotych? Od nas wymaga się jakości, a sprowadzane są towary, które nie spełniają norm Unii Europejskiej. Tutaj już nie chodzi tylko o zboże, ale o wiele produktów. Teraz doszło do takiego absurdu, że do końca nie wiemy, za ile wyprodukujemy towar, bo ceny wielu komponentów wciąż drożeją i nie wiemy też, za ile go sprzedamy, bo nie mamy kompletnie wpływu na ceny – mówili 21 lutego rolnicy podczas spotkania z władzami miasta.
Czytaj więcej
Wielton i Pesa rozwijają się w Afryce. Wykorzystują napływ inwestycji oraz rosnącą populację, z którą zwiększają się potrzeby transportowe.
Do protestu dołączą się rolnicy z Brandenburgii, którzy od kilku tygodni prowadzą akcje blokad dróg w Niemczech.
Gmina Słubice przeżywała już podobne protesty. W 1999 roku podobny protest w Świecku zorganizował Andrzej Lepper. Ruch pojazdów na przejściu granicznym został wtedy zablokowany przez rolników na dwa dni. W 2003 roku natomiast terminal odpraw celnych w tym miejscu zablokowała grupa ponad 100 osób przynależąca do Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, którym przewodził Marian Zagórny.