Fatalne wieści z rynku naczep

Rynek naczep najlepiej oddaje nastroje przewoźników: znikome zakupy, obawy co do przyszłości.

Publikacja: 07.07.2024 15:06

Autostrada A4 pod Wrocławiem.

Autostrada A4 pod Wrocławiem.

Foto: Michał Soroko GDDKiA

Rejestracje naczep w czerwcu zmalały r/r o niemal 28 proc. i sięgnęły 1629 sztuk, wynika z raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, opracowanego na podstawie danych CEPiK. To dwunasty z rzędu miesiąc spadków, jednak w stosunku do maja 2024 rejestracje wzrosły o 24 proc. 

Najprawdopodobniej wzrost wynika z rejestracji producenckich, od lipca wszedł w życie obowiązek wyposażania naczep w system pomiaru ciśnienia w ogumieniu i część pojazdów na składzie mogła go nie mieć. 

Kurczy się rynek nowych naczep 

Po półroczu spadek rejestracji naczep przekroczył 32 proc., a przyczep i naczep o dmc przekraczającym 3,5 tony 30 proc., podlicza PZPM. Rejestracje naczep kurtynowych zmalały o 40 proc. (do 3892 szt.), furgonów i chłodniczych o 52 proc. do 1554 szt. (w tym chłodni o 72 proc., czyli 529 szt.). O 10 proc. wzrosła liczba rejestracji wywrotek, co 2001 szt. 

Czytaj więcej

Iluzoryczne wzrosty rejestracji ciężarówek

Wśród marek na pierwszym miejscu po sześciu miesiącach roku znalazł się Schmitz Cargobull z wynikiem 1961 pojazdów (spadek o 48,4 proc.), Krone mający 1267 rejestracji (mniej o 51,7 proc.) oraz Wielton z wynikiem 1247 pojazdów (spadek o 37,8 proc.). 

Spadki utrzymują się w całej Europie, co bije w producentów naczep. Firma analityczna monitorująca rynek pojazdów użytkowych Expertdata podaje, że sprzedawcy oferują atrakcyjne rabaty. Firma ocenia, że ceny prawdopodobnie osiągnęły najniższy możliwy poziom, bowiem znów w górę idą ceny stali, a w lipcu weszły w życie regulaminy GSR2, wymagające wyposażenia naczep w system nadzoru ciśnienia powietrza w kołach. 

W tej sytuacji producenci ograniczają liczbę pojazdów na składach. Lider rynku, niemiecki Schmitz (obroty 2,6 mld euro) zmniejszył produkcję w ostatnich dwóch latach o jedną czwartą. Konkurencyjny Krone (sprzedaż pojazdów komercyjnych 2,1 mld euro, zatrudnienie tego działu 3,5 tys. osób) ogłosił już w lutym skrócenie czasu produkcji. W czerwcu Krone przejął austriackiego producenta naczep Schwarzmullera, którego obroty wynoszą 390 mln euro przy zatrudnieniu prawie 2 tys. osób. 

Rynek pojazdów używanych jest pod psem

Sprzedaż nowych pojazdów hamowana jest przez zastój na rynku wtórnym. – Sytuacja rynkowa jest bardzo ciężka, na rynku wtórym wciąż panuje głęboki pesymizm – ocenia Expertdata. Jako przykład niech posłuży wycena najpowszechniejszego typu naczep, czyli kurtynowych. Pięcioletnie kosztowały w marcu 2023 roku 85 tys. zł, zaś na początku lipca b.r. ich cena zmalała o jedną czwartą do nieco ponad 60 tys. zł. Popyt na tego typu pojazdy jest tak mały, że są one tańsze nawet od naczep podkontenerowych, a więc najprostszego produktu na rynku. 

Czytaj więcej

Ostatnia szansa dla polskiej kolei

Przed spadkami nie uchroniły się także inne typy naczep, jak wynika z danych Expertdata. Popyt na 5-letnie chłodnie załamał się w drugiej połowie 2023 roku i od tamtej pory nie odbudował się. W okresie marzec 2023 do lipiec 2024 ich ceny zmalały z blisko 190 tys. zł do nieco ponad 150 tys. zł. 

Ceny wywrotek z drugiej ręki trzymały się mocno do tegorocznej wiosny. Od tego czasu dla 5-letnich pojazdów zmalały ze 120 tys. zł do nieco ponad 100 tys. zł. Expertdata zaznacza, że bardzo mocno zmalało zainteresowanie wywrotkami kubaturowymi, przez kilka lat bardzo poszukiwanymi na rynku. 

Drogowy
Rejestracje ciężarówek mogą odbić jesienią
Drogowy
Sankcje uderzyły w Białorusinów. Potężne kolejki na granicy z Polską
Drogowy
Czy przewoźników czeka fala pożarów ciężarówek?
Drogowy
Iluzoryczne wzrosty rejestracji ciężarówek
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Drogowy
W sobotę 6 lipca przewoźnicy będą blokować dojazd na wybrzeże
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą