IRU podlicza, że w transporcie drogowy stawki chwilowe w Polsce wzrosły o 8 proc., natomiast w Niemczech nie zmieniły się. Stawki morskie są nawet o połowę wyższe niż w lutym z powodu dopłat paliwowych. 

Ekonomista ING Rico Luman przyznaje, że produkcja w Europie maleje, odczyty wskaźników koniunktury są coraz gorsze. Instytut ifo szacuje po comiesięcznym badaniu niemieckich firm produkcyjnych, że ok. 90 proc. z nich spodziewa się, że wojna w Iranie wpłynie na ich działalność. Tylko 9 procent uważa, że ​​obecnie nie odczuwa skutków konfliktu.  

Rośnie pesymizm producentów

Większość firm produkcyjnych, bo aż 78%, podaje jako przyczynę wyższe ceny energii. 36% wskazuje na ograniczenia w trasach żeglugowych oraz problemy z dostawami półproduktów i surowców. 16% firm obawia się zakłóceń w transporcie lotniczym. Około jedna czwarta (24%) spodziewa się spadku popytu na kluczowych rynkach eksportowych. 

Czytaj więcej

Od 31 marca niższa akcyza na paliwo

Luman ocenia, że napaść USA oraz Izraela na Iran nastawiła europejski przemysł pesymistycznie. Zaznacza jednak, że prywatne oszczędności pozostają na wysokim poziomie. Wydatki na dobra znów przewyższają wydatki na usługi. – To dosyć pozytywny obraz zachowań konsumenckich – wskazuje Luman. 

Asad Abdurashidov z IRU wylicza, że w całej EU ceny paliw wzrosły średnio o 29 proc., ale w regionie Europy Środkowo-Wschodniej podwyżki sięgnęły 40 proc. w EU w dziesięciu krajach wzrosty cen paliw przekroczyły 30 proc. 

Zaznacza, że rządy pospieszyły z pomocą, np. Hiszpania przygotowała wart 5 mld euro pakiet pomocowy i do tego obcięła VAT z 21 do 10 proc. Węgry i Słowacja zapewniły niskie ceny, ale tylko dla lokalnych przewoźników. Produkowane z gazu ziemnego AdBlue też drożeje. – Wpływ wojny na gospodarkę będzie zależał od czasu jej trwania – podkreśla Abdurashidov. 

Inflacja też rośnie

Eksperci PKO wyliczają, że inflacja CPI w marcu skokowo wzrosła do 3,0% r/r z 2,1% r/r w lutym, istotnie niżej niż wskazywał konsensus (3,2% r/r) i prognoza PKO (3,5% r/r). Główną przyczyną wzrostu inflacji jest oczywiście wyskok cen paliw. 

Prawdziwy test kondycji konsumenta przyjdzie w marcu - w cieniu wojny w Iranie, niosącej niepewność i kolejny szok energetyczny. 

Wojna może zahamować ożywienie gospodarcze. – Przychody firm niefinansowych (zatrudniających powyżej 49 osób) wzrosły o 2,9% w 2025, blisko dolnej granicy prognozy sprzed roku (2–5%) – podkreślają analitycy PKO. Zaznaczają, że presja kosztowa nieco osłabła – rentowność netto wzrosła do 3,9%. W 2026 oczekują przyspieszenia wzrostu przychodów do 5–7%, przy wysokiej niepewności związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Nie wykluczają obniżenia marży w transporcie. 

Czytaj więcej

Importerzy oceniają bieżący popyt na ciężarówki

Wyzwaniem dla gospodarki pozostają regulacje unijne. Planowany na 2028 rok ETS2 podniesie ceny ON o ok. 10 proc. Na dodatek emisje CO2 ciężkich pojazdów muszą zmaleć o 45 proc. w 2030 roku (po 15-procentowej obniżce w 2025 roku). 

Odnawiając floty przewoźnicy będą musieli ponieść wyższe koszty nowego taboru – zarówno spalinowego (norma Euro VII) jak i elektrycznych.

IRU szacuje, że 12 proc. miejsc pracy kierowców w UR jest nieobsadzonych.