Nastroje wśród firm w Niemczech znacznie się pogorszyły. Indeks Klimatu Biznesowego Ifo spadł w marcu do 86,4 punktów, z 88,4 punktów w lutym. W sektorze produkcyjnym indeks spadł po wzrostach w ostatnich miesiącach, w szczególności znacząco spadły oczekiwania. Firmy również oceniały swoją obecną sytuację mniej optymistycznie. Najbardziej dotknięte są sektory energochłonne.
Wśród dostawców przemysłu motoryzacyjnego co czwarta spodziewa się zamknąć ten rok stratami, gdy jesienią tylko co siódma, porównuje Europejskie Stowarzyszenie Dostawców Motoryzacyjnych CLEPA.
Bez paniki
Założyciel, przewodniczący rady nadzorczej i CEO Black Rock Larry Fink stwierdził, że wojna z Iranem skończy się albo akceptacją warunków przez Iran i tanim olejem (40 dol. za baryłkę), albo globalnym kryzysem przy cenach 150 dol. za baryłkę. – Rosnące ceny paliwa mają wpływ na marże przewoźników, co może przełożyć się na ich skłonności do zakupów taboru – ocenia dyrektor marketingu w Iveco Polska Aleksandra Zielińska.
Czytaj więcej
Przewoźnicy nadganiają noworoczne opóźnienia, jednak ceny transportu rosną. Ich wysokość może okazać się zaporowa dla tańszych produktów z Chin.
Na razie przewoźnicy nie panikują. Rejestracje samochodów ciężarowych po 20 dniach marca sięgnęły 2323 sztuki i są o 44 proc. większe rok do roku (średnia dzienna wzrosła o ponad 34 proc.) i o 14,6 proc. większe w stosunku do miesiąca poprzedzającego, wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Także nie dochodzi do anulowania zamówień. – Nie odczuwamy zmniejszonego zainteresowania przewoźników zakupem nowego taboru. Jednak dopiero po zamknięciu miesiąca będziemy mieli pewność, czy wszyscy zamawiający odebrali samochody i czy napływ zamówień utrzymał się na podobnym poziomie – ocenia szef sprzedaży Renault Trucks Polska Marcin Majak.
Dodaje, że popyt jest duży i wynika z nadchodzącej zmiany w naliczaniu myta, która zmieni progi dla pojazdów niskoemisyjnych. – Przewoźnicy wyprzedzająco nabywają tabor i przypuszczam, że popyt w drugiej połowie roku znacząco osłabnie – prognozuje Majak.
Sytuacja jest jednak delikatna. – Nie powiem, że śpię spokojnie, ale na razie nic złego się nie dzieje. Jest różnie z popytem, zależy od podpisywanych przez przewoźników umów. Nie ma dużego odejścia klientów, ale ta sytuacja może zmienić się lada moment – przyznaje prezes Daimler Trucks Polska Przemysław Rajewski.
Rentowność zmaleje
Z ankiety TLP wynika, że ponad 73 proc. firm spodziewa się, że ich rentowność będzie w najbliższych miesiącach gorsza z powodu 40-procentowego wzrostu opłat drogowych. Dodatkowo sieć płatnych dróg została znacznie rozszerzona. – Sytuacji na pewno nie poprawi drastyczny wzrost ceny paliw, który obserwujemy w ostatnich miesiącach. Utrzymanie stabilnych przepływów pieniężnych staje się w takich warunkach tak samo trudne, jak istotne. Bez tego trudno bowiem myśleć o bezpiecznym rozwoju – zaznacza COO Novalend Damian Sapielak.
Czytaj więcej
Rząd i parlament w trybie ekspresowym przeprowadzą zmiany ustawowe, aby jeszcze przed Świętami Wielkiej Nocy obniżyć ceny paliw.
Podkreśla, że zarządzanie kapitałem obrotowym staje się kluczowym zadaniem. – Od kontroli przepływów pieniężnych zależy dziś stabilność przedsiębiorstw – uważa Sapielak.
Dane Malcom Finance pokazują, że sektor TSL już na początku 2026 roku funkcjonuje w warunkach napiętych przepływów pieniężnych. Tylko co czwarta firma (26 proc.) deklarowała, że niemal wszystkie faktury opłacane są na czas, podczas gdy w pozostałych przedsiębiorstwach udział terminowych płatności jest wyraźnie niższy. Jednocześnie standardowe terminy płatności pozostają relatywnie długie – 43 proc. firm wskazuje 30 dni, a kolejne 28 proc. 14 dni. – Firmy, które nie mają uporządkowanych procesów finansowych, wchodzą w ten okres bez bufora bezpieczeństwa i są znacznie bardziej narażone na utratę płynności – ocenia Country Manager Malcom Finance w Polsce Marcin Wawrzkiewicz.