Cztery wiodące europejskie stowarzyszenia reprezentujące sektory transportu drogowego, spedycji, spedycji i łańcucha chłodniczego, czyli Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego, IRU, CLECAT, European Shippers’ Council, oraz Global Cold Chain Alliance wspólnie zaapelowały do Komisji Europejskiej o powstrzymanie się od wprowadzania obowiązkowych minimalnych limitów na pojazdy ciężarowe o zerowej emisji.
Organizacje ostrzegają, że takie środki grożą zakłóceniem zielonej transformacji Europy, ponadto muszą być jeszcze spełnione sprzyjające warunki. – Obowiązek zakupu nie spowoduje dekarbonizacji transportu drogowego. Nikt nie kupi pojazdów, których nie może używać lub które doprowadziłyby do jego upadku. Transformacja musi być sprawiedliwa, wykonalna i ekonomicznie uzasadniona – wskazuje dyrektor IRU ds. EU Raluca Marian.
Nie zgadza się rachunek ekonomiczny
Komisja Europejska rozważa przepisy, które wprowadziłyby obowiązkowe cele dotyczące zakupu lub użytkowania ciężarówek bezemisyjnych, nałożone bezpośrednio na operatorów lub pośrednio za pośrednictwem państw członkowskich lub przewoźników. Apelujemy o ponowne rozważenie tego podejścia.
Czytaj więcej
Rządy wymuszają przejście na paliwa alternatywne przepisami. Tam, gdzie administracja wycofała się ze wsparcia, nowe projekty bankrutują.
Sygnatariusze piszą w liście: „Rozumiemy, że Komisja chce przekazywać sygnały rynkowe, ale jesteśmy głęboko przekonani, że decyzje inwestycyjne muszą być podejmowane w oparciu o czynniki ekonomiczne, dojrzałość technologiczną i gotowość infrastruktury, a nie regulacje.” Dodają, że „Operatorzy rynkowi inwestują w sposób zrównoważony, gdy spełnione jest biznesowe jest uzasadnione, a nie gdy zgodność z przepisami wymaga absorpcji niemożliwego do opanowania ryzyka lub strat. Ostrzegamy przed ryzykiem utraty lub bezużyteczności aktywów, które mogłoby się pojawić, gdyby zobowiązania dotyczące popytu wyprzedziły dostępność pojazdów przystosowanych do określonego celu, sieci ładowania i mocy.”
Sygnatariusze ostrzegają, że wiążące cele dotyczące zakupu lub użytkowania nałożyłyby nieproporcjonalne obciążenia na firmy zajmujące się transportem drogowym, w szczególności MŚP i mikroprzedsiębiorstwa, które stanowią ponad 95% spośród 600 tys. operatorów w Europie. Kaskadowe koszty przestrzegania przepisów w całym łańcuchu dostaw dotkną mniejsze firmy, które mają najmniejsze możliwości ich udźwignięcia.
Zwracają również uwagę, że kilka segmentów transportu, takich jak logistyka łańcucha chłodniczego, budownictwo i transport chemiczny, napotyka specyficzne bariery techniczne i operacyjne utrudniające elektryfikację, co sprawia, że wprowadzenie uniwersalnego obowiązku jest zarówno niepraktyczne, jak i szkodliwe ekonomicznie.
Wsparcie jest niezbędne
Sygnatariusze apelują o:
- Ukierunkowane zachęty zakupowe, aby uczynić ciężarówki bezemisyjne bardziej przystępnymi cenowo
- Przyspieszenie inwestycji w infrastrukturę ładowania zarówno w bazach, jak i w miejscach publicznych
- Spójne ramy finansowania, które reinwestują przychody z instrumentów takich jak eurowinieta i ETS 2 bezpośrednio w dekarbonizację transportu drogowego.
Czytaj więcej
Największy w kraju towarowy przewoźnik kolejowy powiększył udziały w rynku, choć pociągi wożą coraz mniej ładunków.
Stowarzyszenia podkreślają, że nie są przeciw dekarbonizacji. W pierwszej połowie 2025 roku ogólna liczba rejestracji pojazdów ciężarowych w UE zmalała o 11%, podczas gdy sprzedaż pojazdów ciężarowych o zerowej emisji wzrosła o 40%. Nawet w trudnym otoczeniu rynkowym sektor nadal przyspiesza transformację, gdy są ku temu sprzyjające warunki.
Jednak te warunki wciąż są dalekie od wystarczających. Publiczna infrastruktura ładowania ciężarówek musi powiększyć się dziesięciokrotnie, aby sprostać oczekiwanym potrzebom, podczas gdy punkty ładowania pozostają znacząco droższe w porównaniu z ładowaniem w bazach, a czas ładowania jest nieprzewidywalny.
Infrastruktura bazowa, która obejmie większość transportu regionalnego i lokalnego (około 70% przewozów towarowych), często boryka się z opóźnieniami w podłączeniu do sieci i ograniczeniami przepustowości. Nadchodzący Pakiet Sieciowy pomoże, ale jego korzyści zmaterializują się dopiero po kilku latach.