Przychody Dachser wzrosły w 2024 roku o 13 proc., przekraczając próg 8 miliardów euro. – Rozwój mógłby być jeszcze bardziej dynamiczny, gdyby nie brak impulsu wzrostowego z Niemiec i Europy. Wysokie koszty, niska produkcja przemysłowa i spadek konsumpcji miały wpływ również na naszą działalność. Do tego dochodzą liczne globalne kryzysy, które były poważnym testem wytrzymałości zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas – przyznał dyrektor zarządzający Dachser Burkhard Eling.
Przejęcia i połączenia
Pomimo trudnego otoczenia, firma podwoiła roczne nakłady na przejęcia, rozwój sieci, zatrudnienie, innowacje cyfrowe i działania klimatyczne (w tym rozwój elektromobilności) do około 490 mln euro. Na 2025 rok zaplanowano kolejne inwestycje w firmową sieć, warte blisko 400 mln euro. – Ci, którzy w czasie spowolnienia gospodarczego inwestują rozważnie i konsekwentnie, wejdą w fazę ożywienia z przewagą – tłumaczył Eling.
Czytaj więcej
„Efekt Trumpa” pozwolił zarobić w pierwszym kwartale liniom lotniczym. Natomiast maleją wyceny armatorów.
W 2024 roku liczba pracowników Dachser wzrosła o ponad 3 300 – do około 37 300. Liczba lokalizacji zwiększyła się o 56 – do 433 na całym świecie. To również efekt przejęć z 2023 roku we Włoszech, Europie Północnej, Niemczech i Austrii. Po raz pierwszy w zestawieniu uwzględniono także nową spółkę joint venture w Japonii, uruchomioną w 2024 roku.
Dział logistyki drogowej Dachser, obejmujący transport i magazynowanie towarów przemysłowych, konsumpcyjnych (logistyka europejska) oraz żywności (logistyka żywności), zwiększył przychody o 10,9%, osiągając 6,4 mld euro.
Segment European Logistics zanotował wzrost przychodów o 8,1% – do około 4,8 mld euro. Liczba przesyłek wzrosła o 6,5%, a tonaż – o 2,8%. Presja kosztowa, rosnąca wrażliwość cenowa klientów i intensywna konkurencja na tle słabego popytu stanowiły wyzwania.
Segment Food Logistics zyskał nowy europejski wymiar dzięki integracji firm Müller (2023), Frigoscandia i Brummer (2024). Przychody wzrosły o 20% – do około 1,7 mld euro, liczba dostaw – o 14,3% do 12,4 mln, a tonaż – aż o 31,5% do 13,9 mln ton. – Przejęte firmy rozszerzyły zakres naszej działalności o nowe segmenty klientów i rynków oraz wniosły własne floty ciężarowe – wyjaśnił Eling.
Przychody z logistyki lotniczej i morskiej wzrosły o 22%, sięgając około 1,6 mld euro. Dachser skorzystał z krótkoterminowych czynników, które podniosły stawki frachtowe – w tym zatorów na Morzu Czerwonym oraz intensyfikacji handlu e-commerce między Chinami a Europą.
Ten rok będzie trudny
Eling prognozuje, że 2025 będzie kolejnym wymagającym rokiem dla branży logistycznej, z ograniczonymi bodźcami wzrostowymi w Europie. – Europejska gospodarka znajduje się w stagnacji, a przemysł przechodzi bolesne dostosowania. W kluczowych branżach – takich jak motoryzacja czy sektor chemiczny – zachodzą głębokie procesy transformacyjne. Dodatkowym zagrożeniem jest narastająca niepewność gospodarcza, wynikająca z protekcjonizmu, ceł i napięć geopolitycznych – ocenił Eling.
Czytaj więcej
Orlen Paczka podwoił liczbę doręczeń, bowiem e-sklepy szukają alternatywy dla wiodącego dostawcy usług kurierskich, czyli InPost.
Dlatego firma skupia się na rozwoju poza Europą: w obu Amerykach i Azji, łącząc te rynki z największą przewagą Dachsera, czyli europejską siecią drobnicową. Europejską drobnicę oferuje także DB Schenker (niedługo będzie przejęty przez DSV), a podobne rozwiązanie chce wdrożyć Raben, choć do tego musi jeszcze zaistnieć we Francji i Hiszpanii.
Nie są to jednak największe europejskie koncerny logistyczne. Na pierwszym miejscu w 2024 roku, z przychodami 33,9 mld dol. jest DHL Supply Chain & Global Forwarding, za nim uplasował się Kuehne + Nagel z wynikiem 31,7 mld dol. Na trzecim miejscu znalazło się wspomniane DSV (22,2 mld dol.) orza SB Schenker (21,1 mld dol.).