Na polsko-ukraińskiej granicy stoi w kolejkach kilkaset samochodów ciężarowych. Dlatego przewoźnicy apelują o otwarcie przejścia granicznego w Medyce do ruchu towarowego. – Taka decyzja częściowo przyczyni się do rozładowania kolejek samochodów ciężarowych na innych przejściach. Przebywanie kierowców w długich kolejkach na granicach powoduje większe ryzyko zakażenia SARS-CoV-2, bowiem po obu stronach granicy oczekuje po kilkaset pojazdów i kierowców, którzy muszą opuszczać kabiny pojazdów, chociażby ze względu na zaspokojenie potrzeb fizjologicznych – tłumaczy prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek.

Czytaj więcej w: Mafie żerują na małych firmach transportowych

MSWiA uważa, że otwarcie kolejnych przejść granicznych poza Dorohuskiem i w Koroszczynem oraz czynnym od 7 maja w Hrebennem jest przedwczesne. Ministerstwo zapewnia, że służby po polskiej stronie granicy zapewniają przejściu odpowiednią przepustowość.

Na początku pandemii Ukraina zamknęła wszystkie przejścia za wyjątkiem Korczowej i  kolejowych. Dopiero zmuszona wielkimi kolejkami tirów otwierała kolejne przejścia drogowe.

Czytaj więcej w: W transporcie zaczął się rynek pracodawcy

KAS podaje, że 28 IV 2019 na dwóch przejściach: w Dorohusku i w Koroszczynie, funkcjonariusze tej służby odprawili 1643 pojazdy ciężarowe: 844 na kierunku przywozowym do Polski, 799 na kierunku wywozowym z Polski. Na wszystkich przejściach KAS odprawia 25-50 tys. samochodów ciężarowych tygodniowo.

Służba Graniczna podaje, że 14 maja na kierunku do Polski skontrolowano 27,6 tys. osób, w tym 4,4 tys. na granicy zewnętrznej.