Dostawcy przemysłu samochodowego szukają nowych rynków.

Spowodowane pandemią wielotygodniowe przestoje producentów samochodów postawiły w trudniej sytuacji cały sektor gospodarki. Scania i Volvo uprzedziły o redukcji zatrudnienia. Zapowiada je także MAN Starachowice, VW Poznań.

Czytaj więcej w: Autobusy królują wśród pojazdów elektrycznych

Kryzys dotknął także dostawców, a niektórzy z nich, jak np. ZF Automotive Systems Poland w Częstochowie, już zapowiedzieli zwolnienia grupowe. Inni zdobywają nowe rynki. – Robimy wszystko, by ocalić miejsca pracy, bo w firmie inżynieryjnej, tworzącej własne rozwiązania, to nie maszyny a ludzie są naszym największym kapitałem – zapewnia Małgorzata Bieniaszewska, właścicielka MB Pneumatyka, firmy produkującej złącza do pneumatycznych układów hamulcowych i zawieszeń w samochodach użytkowych. MB Pneumatyka zaopatruje w pneumatyczne złącza innowacyjnej konstrukcji producentów autobusów i samochodów ciężarowych. Oba rynki zanotowały silne spadki. O ile ciężarowy odbudowuje się, to należy spodziewać się w nadchodzących latach słabnącego popytu na autobusy, spowodowanego malejącymi wpływami budżetowymi samorządów.

Czytaj więcej w: Kolejne ładowarki dla MZA

– Stawiamy na dywersyfikację odbiorców i branż. Tworzymy rozwiązania dla takich sektorów jak lotniczy, medyczny i grzewczy – wymienia właścicielka firmy.

Uważa, że minęła dopiero pierwsza faza kryzysu. – Nie wiemy, co jeszcze może się wydarzyć. Nie wiemy, czy dojdzie do drugiej fali epidemii. Analizujemy wszelkie możliwe scenariusze. Nasza branża jest szczególnie narażona na wahania koniunktury. W marcu ktoś mnie zapytał: „Pani Małgorzato, czy ma pani plan B?”. Odpowiedziałam: Nie mam, bo codziennie mamy nowy. Tak działamy. Mam tę satysfakcję, że przez lata zbudowaliśmy świetny kreatywny zespół. Teraz ten zespół stale śledzi sytuację na rynku i szuka nowych możliwości – tłumaczy Bieniaszewska.

Czytaj więcej w: Za 3 lata ruszą w Polsce masowe usługi transportu dronami

Podkreśla, że jej rodzinna firma stosuje zwinny model zarządzania. – Zrobiliśmy wszystko, co możliwe, by do tego kryzysu się przygotować. W branży automotive, w której działamy, pierwsze problem widoczne były już w styczniu, gdy przerwane zostały łańcuchy dostaw. Odrobiliśmy lekcję, którą jako pierwsze otrzymały Chiny.

Stale śledziliśmy sytuację, więc nie mieliśmy problemów ze zmianą systemu pracy, przejście na system zdalny w administracji, czy reorganizację produkcji z zachowaniem wszelkich możliwych środków ostrożności. Wprowadziliśmy je jeszcze przed 15 marca – dodaje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kolej już wozi żywność do Chin

Pierwszy pociąg z tranzytem towarów objętych embargiem dojechał do Chin. Pociąg z ładunkiem mrożonego ...

W stronę zielonego transportu intermodalnego

Coraz bardziej kosztowny handel emisjami wymusi wzrost cen transportu drogowego i zwiększy konkurencyjność́ rozwiązań́ ...

TRAKO 2019 WIDEO | Sławomir Nalewajka, Bombardier Transportation Polska: Tory zamiast autostrad

Transport masowy będzie wypierał transport indywidualny, zarówno na dystansach między dużymi aglomeracjami, jak i ...

Za niecały rok poznamy inwestora w Port Zewnętrzny w Gdyni

Do końca roku Port Gdynia wyłoni inwestora Portu Zewnętrznego. Na Bałtyku rozpocznie się kolejna ...

Misja wykonana – 76 ton pomocy do walki z epidemią

W piątek 1 maja o 11.30 na warszawskim Okęciu wylądował  kolejny gigant w ramach ...

Rekordowy rok Raben Group

Przy chody Grupy Raben wzrosły w 2019 roku o 8 proc. do 1,25 mld ...