Czujniki temperatury i ciśnienia w oponach będą obowiązkowo montowane w nowo homologowanych ciężarówkach, naczepach i przyczepach od 6 lipca 2022 roku, a dwa lata później we wszystkich nowo wyprodukowanych ciężkich pojazdach.

Komisja Europejska oraz producenci opon uważają, że dodatkowe wyposażenie zwiększy bezpieczeństwo na drogach oraz zmniejszy koszty przewoźników.

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Opon i Wyrobów Gumowych ETRMA podaje na podstawie wielu badań, że europejskie ciężarówki przejeżdżają 40-65% kilometrów ze zbyt niskim ciśnieniem. Dodatkowe 10% pokonywane jest na poważnie niedopompowanych (ponad 10% różnicy) oponach.

Utrzymanie prawidłowego ciśnienia opon zmniejszy liczbę spowodowanych przez nadmierną prędkość i wystrzały opon wypadków o 4-20%. Liczba ofiar takich wypadków może zmaleć nawet o 4%.

Technicznie rozwiązanie jest dostępne handlowo. Pomiar może być dokonywany pośrednio, za pomocą algorytmu wyliczającego ciśnienie m.in. na podstawie liczby obrotów kół lub bezpośrednio, poprzez czujniki zamontowane w środku koła (na obręczy, wentylu lub oponie).

Przeprowadzona w maju przez Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych ankieta m.in. na temat wykorzystania czujników ciśnienia w oponach ciężarówek (znanych pod angielskim skrótem TPMS) pokazała, że 50,6 % pytanych już stosuje TPMS, 34,6% jest nim zainteresowana, a 14,8% nie notowała problemów z oponami i nie jest zainteresowana tym urządzeniem.

W 2022 roku minie dekada odkąd osobówki wyposażane są w TMPS. Przeprowadzone w 2016/17 roku badania w Hiszpanii, Niemczech i Szwecji na próbie blisko 1,5 tys. aut osobowych wykazały, że instalacja TPMS zmniejsza o 75% prawdopodobieństwo niedostatecznego ciśnienie w kołach i o 3% zwiększa średnie ciśnienie w oponach.

Bezpośredni jak i pośredni pomiar ciśnienia są tak samo efektywne. Podczas badań nie stwierdzono aut z ciśnieniem poniżej 150 kPa, ponieważ system TPMS alarmował o ubytku powietrza.

KE szacuje, że dodatkowe czujniki oznaczają dla użytkowników roczny koszt w wysokości od 11 do 56 mln euro. Inwestycja zwróci się najpóźniej po pięciu latach.

Przemysł przygotowuje nowe generacje TPMS. Spółki ZF i Goodyear zawiązały w tym celu porozumienie. Bridgestone i należąca do niego Webfleet opracowują TMPS nowej generacji. W przeciwieństwie do dotychczasowych nowy TPMS będzie zdalnie i na bieżąco przesyłać informacje o stanie ogumienia, alarmując w razie wystąpienia nieregularności.