Świąteczne szaleństwo zakupów

fot. AdobeStock

Logistycy radzą zrobić zakupy świątecznych prezentów jeszcze w listopadzie, aby uniknąć spóźnionych dostaw.

Tylko co trzeci Polak kupuje prezenty świąteczne w listopadzie lub wcześniej. Według przeprowadzonych w 2018 roku badań Deloitte Polacy przeznaczyli na święta 1200 zł, z tego 44 proc. planowali wydać w sklepach internetowych.

Z raportu wynika także, że Polacy odkładają zakupy na ostatnią chwilę, to jest po 15 grudnia, tymczasem w grudniowy szczyt zamówień może opóźnić dostawy przesyłek. – Zgodnie z naszymi danymi, terminowość doręczeń w drugiej połowie listopada, w porównaniu do października czy początku listopada, spada mniej więcej o połowę. Oznacza to, że nawet co 8. paczka dotrze do kupującego z opóźnieniem –  dwudniowym lub większym. Każdy, kto planuje zakup prezentów mikołajkowych przez internet, powinien złożyć zamówienie najpóźniej w ostatnim tygodniu listopada. Najtrudniejszy i najbardziej stresujący dla wszystkich okres zacznie się już w okolicach 9 grudnia. Składając zamówienie w tych dniach, także musimy liczyć się z tym, że część naszych zakupów dotrze ze sporym, kilkudniowym opóźnieniem – ostrzega wiceprezes Sendit S.A., współzałożyciel firmy Bliskapaczka.pl Wojciech Kliber.

Nie bez znaczenia jest też wybór sposobu dostawy na jaki się zdecydujemy – a tych sklepy internetowe oferują bardzo dużo. W grudniu liczba paczek przewożonych przez firmy kurierskie znacznie wzrasta i nawet kilkukrotnie przekracza te występujące w innych miesiącach.

Alternatywą wobec osobistej dostawy przez kuriera są punkty odbioru. – Z reguły jest to tańsza usługa, a dodatkowo to nie my czekamy na paczkę, tylko paczka na nas – zauważa Kliber. Do otwarcia skrytki w większości paczkomatów np. w InPost wystarcza teraz użycie aplikacji mobilnej – aby odebrać swoją przesyłkę nie trzeba już dotykać ekranu maszyny. W praktyce oznacza to koniec kolejek pod paczkomatami InPostu.

Ponadto w najgorętszym świątecznym okresie przewoźnicy otwierają dużo dodatkowych punktów. Gdy kurier nie zastanie adresata w domu albo zamawiający nie odbierze paczki z paczkomatu na czas, należy spodziewać się, że taka przesyłka trafi właśnie do pobliskiego punktu obsługi paczek, a nie zostanie odesłana do nadawcy.

Urząd Komunikacji Elektronicznej podaje, że na koniec 2018 roku w Polsce działało 93 operatorów na rynku usług kurierskich. Najwięksi dysponują tysiącami punktów odbioru (np. Poczta Polska ma 6750, InPost ponad 5 tys.). – To zazwyczaj sklepy spożywcze, stacje paliw, salonki prasowe, kioski z gazetami itp. Jeszcze kilka lat temu takich punktów w Polsce w ogóle prawie nie było. Do ich pojawienia przyczynił się rozwój segment przesyłek B2C – wskazuje prof. Arkadiusz Kawa w raporcie dla GS-1 Polska.

Miejsc odbioru w całej Polsce jest ponad 28 tys., wynika ze strony Bliskapaczka.pl, która świadczy usługi lokalizacji punktów dla e-sklepów oraz ich klientów. Zatem z odbiorem przesyłki nie powinno być problemu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prezes DHL: Zawsze gdzieś na świecie jest wzrost, nawet w trudnym czasie

W związku z brexitem stworzyliśmy kilka scenariuszy. Dokładnie przeanalizowaliśmy wszystkie łańcuchy dostaw i to, ...

Dania z niczego

Firmy logistyczne walczą z marnotrawstwem żywności. Dzięki sprawnym przewozom najbiedniejsi otrzymują miliony darmowych posiłków ...

Wiedźmin z kurierem DHL

DHL Express rozpoczyna współpracę z CD Projekt Red Store. To oficjalny sklep studia, które ...

Zmowa przetargowa – decyzja prezesa UOKiK

Prezes UOKiK wydał decyzję w sprawie zmowy przetargowej dotyczącej przewoźników, zajmujących się dowozem dzieci ...

Volvo z tabletem

Volvo odnowiło gamę ciężarówek. Mają aktywne tempomaty i tablet na desce rozdzielczej. Po raz ...