Z badań EFL przeprowadzonych wśród firm MSP wynika, że ponad 47 proc. pytanych o skutki pandemii firm z branży transport, łączność, telekomunikacja nie przewiduje istotnej zmiany w sytuacji branży. Z kolei niemal 40 proc. ankietowanych firm zamierza poszerzyć ofertę o nowe rynki lub usługi. Tylko 7 proc. przewiduje upadki i zamykanie przedsiębiorstw.

Czytaj więcej w: Kręta droga do e-CMR

To najniższy odsetek wśród badanych branż: w budownictwie upadków spodziewa się ponad 10 proc. badanych, w przemyśle 11 proc., w usługach blisko 47 proc., w handlu 56 proc., a w branży hotelarskiej i restauracyjnej niemal 99 proc.

Przedstawiciele branży transportowej w niecałych 59 proc. uważają, że pandemia miała neutralny wpływ na działalność. W przemyśle uważa tak 55 proc. ankietowanych, w budownictwie 67,5 proc. Zarazem niecałe 4 proc. firm z branży transportowej stwierdziło zdecydowanie niekorzystny wpływ pandemii na funkcjonowanie.

Czytaj więcej w: Europejskie służby szybciej wymienią informacje o kierowcach

Ten rok zapowiada się mgliście. Koronawirus utrudnia funkcjonowanie gospodarki, co musi odbić się także na transporcie. Federacja Przemysłu Niemieckiego (BDI) alarmuje, że zamknięcie granic z Czechami i Tyrolem (na zdjęciu lutowa blokada tirów na przełęczy Brenner) może mieć poważne konsekwencje. Zamknięte granice i ograniczenia w podróżowaniu osłabiły międzynarodowy ruch towarowy i poważnie zaszkodziły niemieckiemu przemysłowi.

Czytaj więcej w: CPK już przyciąga magazyny

Niezależny doradca logistyczny Grzegorz Woelke przypomina, że w Niemczech i pozostałych krajach jakaś część logistyki stoi z powodu lockodwnu. – Polscy przewoźnicy jeżdżą ile się da i myślę, że realizują cześć pracy przewozowej, którą wykonywali Hiszpanie, Holendrzy i częściowo Niemcy – wymienia Woelke.

Ostrzega, że ciężka zima, duża energochłonność, lockdown na zachodzie Europy, chiński nowy rok, fatalne nastroje konsumentów i przedsiębiorców uderzą w przewoźników. – Najbardziej wystawieni są małe, słabe ekonomicznie podmioty. One nie załapią się na wzrost stawek. Z rynku brytyjskiego zejdzie sporo przewoźników i zajmą się kabotażem na kontynencie. Może spowodować to wzrost konkurencji i obniżenie stawek – prognozuje Woelke.

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Czytaj więcej w: Czy Pakiet Mobilności wyczyści Europę z ciężarówek?

Z drugiej strony spodziewany jest poważny brak kierowców. IRU szacuje, że z tego powodu zabraknie w tym roku na rynku europejskim 17 proc. mocy przewozowej w transporcie drogowym ładunków, a Rosji nawet 24 proc. IRU podkreśla, że nawet w czasie pandemii, gdy popyt na transport był mniejszy, odczuwalny był brak chętnych do prowadzenia ciężarówek.