Brytyjczycy testują 48-tonowe zestawy

Nowy limit ma zwiększyć popularność transportu intermodalnego.

Brytyjskie Ministerstwo Transportu zaproponowało próby zestawów o dmc 48 ton. Będą mogły operować w promieniu do 50 mil od intermodalnych terminali kontenerowych i portów. Ministerstwo zakłada dopuszczenie do ruchu tylko na niektórych drogach, a pojazdy będą musiały poruszać się na sześciu osiach.

Czytaj więcej w: Kiedy BAG odda przewoźnikom miliard euro?

Konsultacje potrwają do stycznia 2021 roku i po tym czasie rozpoczną się próby dokonywane przez wybranych przewoźników. Będą oni musieli stosować się do ogólnie obowiązujących reguł i limitów, jak np. maksymalny nacisk osi.

Rządowej inicjatywie przyklasnęło Stowarzyszenie Spedytorów Logistics UK (poprzednio FTA). Nowy limit pozwoli zwiększyć ładowność zestawu o 2,6 tony bez przekraczania limitów nacisków osi.

Zwiększenie rozstawu osi naczepy pozwala zwiękzyć dmc zestawu.

Propozycja zwiększenia limitu masy pojawiła się ponad dekadę temu. Jako powód wystąpienia z propozycją przemysł wskazywał, że sam pojemnik waży ponad 4 tony. Zatem wykorzystanie kontenera zmniejsza masę ładunku w podobnej proporcji i zniechęca do przewozów intermodalnych.

Czytaj więcej w: Spedytorzy już wiedzą jak wysłać towar do Wielkiej Brytanii

Przemysł wskazał wówczas, że w przewozach intermodalnych dmc zestawu wynosi 44 tony, tyle samo co w ogólnych, gdy przed 2001 rokiem zestawy transportujące kontenery mogły być o 4 tony cięższe od zwykłych zestawów.

W 2009 roku przewoźnicy powoływali się na przykład Czech, Finlandii i Szwecji, które w ruchu intermodalnym dopuszczają 48-tonowe zestawy oraz Danii, Holandii i Norwegii, które zezwalają 50-tonowe pojazdy.

Czytaj więcej w: Wyłudzenia ładunków – przestępstwo doskonałe

Rząd brytyjski także rozpoczął konsultacje w sprawie dopuszczenia do ruchu długich naczep, które zabierają o 3 rzędy palet więcej od naczep dotychczas używanych. Próby prowadzone są od 2012 roku. W ubiegłym roku na Wyspach jeździło 2600 wydłużonych zestawów. Dzięki większej pojemności pojazdów, zestawy pokonały o 33,5 mln mil mniej. Mniejszy ruch skutkował także mniejszą liczbą wypadków z udziałem pojazdów ciężkich.

W Polsce limit wynosi 44 tony i takie pojazdy mogą poruszać się w promieniu 150 km od terminala.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pesa mknie po Białoruskich torach

Od 8 grudnia pierwsze trzy spalinowe zespoły trakcyjne Pesa 760M obsługują regularnie połączenie między ...

Rząd dopłaci do elektrycznych furgonów i taksówek

Auta zakupione po 1 stycznia tego roku kwalifikują się do dopłat. Narodowy Fundusz Ochrony ...

Alternatywne dostawczaki

Przepisy zmuszają do produkcji i stosowania aut z napędem alternatywnym. Jak zrobić, żeby to ...

TRAKO 2019 WIDEO | Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury: Oferta kolei jest coraz lepsza

Częste zmiany rozkładu jazdy wynikają z ogromnego programu modernizacji infrastruktury kolejowej. Ale staramy się, ...

Pierwsze elektryczne Craftery z Wrześni

Ruszyła produkcja elektrycznych furgonów. Logistycy przygotowują się do elektryfikacji flot. Fabryka Volkswagena we Wrześni ...

Przewoźnicy autokarowi wystąpili o pomoc rządu

Administracja do 13 marca rozpatrzy prośbę przewoźników o pomoc. Epidemia uderzyła w ponad 3 ...