Chodzi nakładane przez InPost słone kary za parkowanie w miejscach niedozwolonych (np. na trawnikach, chodnikach w sposób utrudniający przejście) czy inne rażące naruszenia przepisów przy podjeździe do automatu paczkowego. – Kurierzy zobowiązani są do zatrzymywania pojazdów wyłącznie w miejscach dozwolonych i bezpiecznych, nawet jeśli wiąże się to z koniecznością pieszego przeniesienia przesyłek pod automat – przypomina rzecznika prasowy InPost Wojciech Kądziołka.
Szkolenia i wygoda
Dodaje, że zasady niezmienne są od lat. – Choć bezpośrednia odpowiedzialność za manewry na drodze spoczywa na kierowcy, bardzo poważnie traktujemy każdy sygnał od mieszkańców i klientów dotyczący utrudnień w ruchu. Każde takie zgłoszenie szczegółowo weryfikujemy lokalnie. Jeśli sytuacja tego wymaga, podejmujemy bezpośrednie działania wobec kierowcy, a równolegle sprawdzamy samą lokalizację pod kątem organizacji dojazdu, aby trwale wyeliminować źródło problemu – zapewnia rzecznik InPost.
Czytaj więcej
Grupa planuje wzmocnić swoją obecność w najbardziej obiecującym regionie Europy, planuje duże inwestycje i poprawę rentowności kluczowej spółki.
Firma przekonuje, że dba, aby obsługa i dojazd do paczkomatów nie zaburzały płynności ruchu ani komfortu sąsiadów. – Każda lokalizacja przechodzi szczegółowy audyt techniczny i formalny. Monitorujemy również działające już punkty - w przypadku sygnałów o trudnościach parkingowych lub logistycznych natychmiast przeprowadzamy ponowną weryfikację i optymalizujemy organizację dojazdu lub postoju – wyjaśnia Kądziołka.Spółka ma w Polsce 26 tys. paczkomatów i zaznacza, że ewentualne sankcje umowne traktuje zawsze jako ostateczność. – Naszym celem jest budowanie bezpiecznej i odpowiedzialnej kultury pracy. Dlatego w relacjach z wykonawcami stawiamy przede wszystkim na prewencję, edukację i stały dialog - prowadzimy regularne szkolenia, przypominamy zasady bezpiecznego rozładunku i na bieżąco reagujemy na wszelkie wyzwania logistyczne zgłaszane z tras – opisuje rzecznika InPost.
Problem będzie narastał
Konkurencja nie sięga jednak po kary dla kurierów. – Orlen Paczka nie stosuje kar dla kurierów za nieprawidłowe parkowanie. Bezpieczeństwo w transporcie jest jednym z elementów codziennych odpraw. Przypominamy naszym przewoźnikom o odpowiedzialności za bezpieczne wykonywanie dostaw, w tym za parkowanie zgodnie z przepisami i z poszanowaniem innych uczestników ruchu drogowego – stwierdza biuro rzecznika prasowego Orlen Paczka.
Czytaj więcej
Dobre wieści dla branży spedycyjno-transportowej: globalna wymiana handlowa, przepływy kapitału i ludzi będą rosły szybciej niż w ostatniej dekadzie.
Nawet dla Straży Miejskiej w Warszawie kurierzy nie są specjalnym problemem. Funkcjonariusze tłumaczą, że furgonetka zaparkowana jest przez 10 min i odjeżdża. Więcej kłopotów sprawia auta prywatne, których właściciel zapewnia, że stanął na 5 min, a zniknął na 2 godziny.
Jednak problem z parkowaniem przy automatach paczkowych będzie narastał. – Liczba automatów cały czas rośnie, a coraz częściej są one stawiane w miejscach trudno dostępnych dla samochodów dostawczych albo po prostu bez dedykowanego miejsca do krótkiego postoju – zwraca uwagę prof. UEP Arkadiusz Kawa.
Przyznaje, że nikt nie chce mieć regularnie zastawionego chodnika, drogi czy wjazdu. – Z drugiej strony kurier musi fizycznie dostarczyć i odebrać z automatu często kilkadziesiąt czy nawet kilkaset paczek. Jeśli infrastruktura nie przewiduje miejsca na taki postój, problem jest właściwie wpisany w lokalizację automatu – wskazuje Kawa.
Zarazem trudno usprawiedliwiać parkowanie w miejscach niedozwolonych. – Dlatego rozwiązania szukałbym bardziej systemowo: już na etapie lokalizacji automatów powinno się uwzględniać możliwość ich bezpiecznej obsługi logistycznej – tłumaczy prof. UEP.
Kluczowa dobra lokalizacja
Ważnej jest także w jaki sposób będą procesowane i rozpatrywane zgłoszenia nieprawidłowego parkowania kuriera. – Zrobienie zdjęcia pokazującego tylko samochód kuriera na chodniku może być „zamanipulowane”. Wielokrotnie byłem świadkiem sytuacji, gdzie kurier nie miał możliwości zaparkowania samochodu w promieniu kilkudziesięciu metrów od automatu, a blokowanie pasa jezdni byłoby wręcz niemożliwe – przytacza przykład wiceprezes Last Mile Experts Mirek Gral.
Czytaj więcej
Przewoźnicy wymieniają samochody i rozbudowują floty, licząc na utrzymanie się popytu na transport. Do tej porty na rynku brakowało pustych samocho...
Co wtedy? – Pamiętajmy, że kurier jest także rozliczany z efektywności, czyli liczby przesyłek obsłużonych, więc chodzenie (często kilka razy ze względu na liczbę/objętość przesyłek) po kilkaset metrów z przesyłkami pomiędzy samochodem a automatem jest absurdalne – ocenia Gral.
Współdzielenie automatów przez operatorów może być jednym z rozwiązań. – Ograniczałoby potrzebę budowania kilku równoległych sieci w tych samych lokalizacjach. Nie rozwiąże jednak całego problemu - nawet wspólny automat nadal trzeba regularnie zasilać i opróżniać. Kluczowe są więc dobra lokalizacja, miejsca krótkiego postoju i uwzględnianie obsługi kurierskiej już przy projektowaniu sieci – przekonuje Kawa.