W lutym przyszłego roku wchodzą w życie zasadnicze zapisy Pakietu Mobilności, które w nowy sposób uregulują zasady dostępu do rynku. PKO Leasing przeprowadziło badanie wśród 100 przewoźników w jaki sposób oceniają oni wprowadzone i nadchodzące zmiany.

Obowiązujące od sierpnia ub.r. pierwsze zapisy Pakietu, wymagające m.in. od pracodawcy zapewnienia kierowcy możliwości powrotu na bazę co 4 tygodnie, odczuło 37,5 proc. pytanych.

Czytaj więcej w: Kwitnie rynek dostawczych busów

Ponad 95 proc. biorących udział w badaniu spodziewa się, że Pakiet podniesie koszty działalności, a niemal 54 proc. uważa, że trwale obniży konkurencyjność polskich firm. Blisko 32 proc. ankietowanych jest zdania, że nowe przepisy utrudnią działanie firm transportowych na początku, ale z czasem powinno być prościej.

Unijne regulacje uderzą w małych przedsiębiorców

Prawie 14,5 proc. respondentów uważa, że wprowadzone przez Pakiet zasady uporządkują rynek transportowy. – Pakiet Mobilności może przyczynić się do lekkiego spadku efektywności sieci transportowej oraz wzrostu kosztów prowadzonej działalności. Jego regulacje mogą być bardziej dotkliwe dla małych firm. Perspektywy rozwoju dla firm średnich i dużych pozostają jednak korzystne, a Pakiet nie powinien istotnie wpłynąć na pogorszenie ich sytuacji finansowej czy konkurencyjności – komentuje wyniki ankiety ekonomista PKO Banku Polskiego Wojciech Matysiak.

Przypomina, że pakiet uderza głównie w operacje kabotażowe i cross trade, w których specjalizuje się Europa Środkowo-Wschodnia. W Polsce udział cross trade oraz kabotażu w pracy przewozowej ogółem wynosi odpowiednio ok. 20 oraz 6 proc.

Niecałe 56 proc. ankietowanych sądzi, że Pakiet Mobilności przyspieszy konsolidację wśród przewoźników, a reszta jest przeciwnego zdania. Jednak dane zebrane przez PKO Leasing jednoznacznie wskazują, że udział małych firm w przychodach branży systematycznie maleje, choć w liczbach bezwzględnych ich obroty lekko wzrosły.

Czytaj więcej w: Drogi ekspresowe pozostaną bezpłatne dla osobówek

Analitycy PKO Leasing przekonują, że wzrost kosztów administracyjnych spowodowany przez większą biurokrację wprowadzoną przez Pakiet Mobilności uderzy przede wszystkim w małe firmy.

Mniej inwestycji

Pakiet spowodował, że prawie 80 proc. pytanych przewoźników wstrzymała się z inwestycjami. – Aktywność inwestycyjna firm w okresie wiosennego lockdownu praktycznie zamarła. Przedsiębiorcy wskazują na dużą niepewność co do przyszłości w kontekście recesji gospodarczej oraz wchodzącego w życie Pakietu Mobilnościpodkreśla Piotr Gąska, dyrektor rynku transportu ciężkiego w PKO Leasing.

Ponad 69 proc. ankietowanych uważa, że Pakiet Mobilności pogłębi deficyt kierowców. Co czwarty przypuszcza, że nowe przepisy nie wpłyną na rynek pracy, zaś niecałe 6 proc. spodziewa się, że nowe regulacje przyciągną do zawodu nowe osoby i ułatwią pozyskiwanie pracowników.

Czytaj więcej w: W tym roku spodziewane są liczne bankructwa

Analitycy PKO Leasing wskazują, że pandemia wyhamowała wzrost płac, które rosną w Polsce wolniej niż u takich konkurentów jak Bułgaria i Rumunia. Koronawirus złagodził także wiosną braki kierowców.

Przewoźnicy twierdzą, że najtrudniej będzie im wdrożyć: nowe zasady delegowania kierowców (29,5 proc. pytanych przez PKO Leasing), regulacje czasu pracy kierowcy (20 proc.), nowe zasady kabotażu (blisko 20 proc.), wymóg posiadania kraju siedziby (12,5 proc.), tachografy II generacji (ponad 11 proc.) i nowe wymogi zdolności finansowej (5 proc.).

Czytaj więcej w: Kolejowe Eldorado przewozów intermodalnych z Chin

Niezależny dr Paweł Trębicki podkreśla, że w najbliższych miesiącach będą kształtować się docelowe modele biznesowe, które umożliwią obsługę zleceń w kontekście Pakietu Mobilności. – Jestem też bardzo ciekawy jak zostaną zredagowane przepisy szczegółowe. Uważam, że na etapie ich redakcji pojawić się może pewna refleksja. Już dzisiaj zleceniodawcy z Niemiec, czy Francji obawiają się o brak zdolności przewozowych – zauważa Trębicki.