Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego przyjęła na początku maja znowelizowane przepisy. Projekt obejmuje kilka różnych obszarów koordynacji zabezpieczenia społecznego — od zasad ustalania właściwego ustawodawstwa po świadczenia rodzinne, opiekę długoterminową czy zasiłki dla bezrobotnych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uspokaja, że nie ma podstaw do obaw, że regulacje zniszczą krajowe systemy zabezpieczenia społecznego. Wyjaśnia, że „Rozporządzenia UE 883/2004 i 987/2009 nie zastępują systemów krajowych, lecz koordynują ich działanie w sytuacjach transgranicznych, np. gdy ktoś pracuje lub mieszka w kilku państwach UE. Każde państwo nadal samodzielnie określa zasady ubezpieczeń, składek i świadczeń.”
Czytaj więcej
Ukraińska kolejowa konkurencja może wymusić na PKP LHS zmianę z zarządcy infrastruktury na operatora logistycznego, działającego w sieci terminali...
Procedura legislacyjna nie została jeszcze zakończona, kompromis wymaga zatwierdzenia przez Parlament Europejski w głosowaniu plenarnym oraz ostatecznej akceptacji przez Radę UE po poziomie właściwych ministrów.
To tylko koordynacja
Resort tłumaczy, że „z perspektywy pracowników celem zmian jest przede wszystkim zapewnienie, aby osoby wykonujące pracę przez dłuższy czas za granicą były objęte systemem zabezpieczenia społecznego państwa, z którym ich aktywność zawodowa jest faktycznie związana. Może to oznaczać wyższy poziom ochrony socjalnej w części państw członkowskich.”
Wskazuje, że istotnym elementem systemu unijnego „pozostaje możliwość sumowania okresów pracy i ubezpieczenia z różnych państw UE. Dzięki temu pracownik nie traci uprawnień emerytalnych tylko dlatego, że wykonywał pracę w kilku krajach. W UE minimalny okres wymagany do uzyskania emerytury wynosi zwykle od 5 lat (np. Niemcy) do 20 lat (np. Włochy, Czechy, Węgry).”
Ministerstwo wyjaśnia, że nowe przepisy nie wpłyną bezpośrednio na sposób obliczania składek ubezpieczeniowych w Polsce oraz w innych państwach UE. „Nadal będą one ustalane według prawa kraju, którego system ubezpieczeń zostanie uznany za właściwy.
Kluczowe znaczenie będzie miało natomiast ustalenie, któremu systemowi podlega pracownik. Nadal obowiązywać będzie zasada podlegania ubezpieczeniu tylko w jednym państwie UE, co ma chronić pracowników przed podwójnym oskładkowaniem i lukami w ubezpieczeniu. Zachowane mają zostać również rozwiązania dotyczące delegowania pracowników i pracy w kilku państwach, choć warunki ich stosowania mają być bardziej restrykcyjne i ściślej kontrolowane.”
Czytaj więcej
Polscy gracze rynku TSL tworzą drobnicowe połączenia w Europie Środkowej, a ewolucję rynku transportowego inicjują rosnące sieci handlowe.
Nowe obowiązki
MPiPS wyjaśnia, że zmiany będą wymagały dokładniejszego opisywania miejsca i rodzaju wykonywanej pracy. „Dla pracowników oznacza to większą jasność w kwestii ubezpieczenia i łatwiejsze potwierdzanie prawa do świadczeń w krajach UE. Jednocześnie wzrośnie liczba zadań administracyjnych, takich jak częstszy kontakt z zagranicznymi urzędami i bardziej rozbudowane formalności związane z dokumentami potwierdzającymi podleganie polskiemu systemowi ubezpieczeń społecznych podczas pracy za granicą.”
Oceny ministerstwa nie podziela radca prawny, ekspert ds. prawa europejskiego, adiunkt w Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie dr Marcin Kiełbasa. – Nowelizacja sprawia wrażenie regulacji przygotowanej dla realiów sprzed dekady. Komisja Europejska przedstawiła jej projekt w grudniu 2016 roku, w czasie, gdy delegowanie pracowników postrzegano głównie przez pryzmat dumpingu socjalnego. Tymczasem unijny rynek pracy zasadniczo się zmienił: gospodarki mierzą się dziś z niedoborem pracowników, a coraz większą rolę odgrywa zatrudnianie obywateli państw trzecich. Samo delegowanie stało się natomiast powszechnym i niezbędnym elementem jednolitego rynku usług w UE – przypomina.
Wylicza, że nowelizacja wprowadza szereg nowych barier i obciążeń administracyjnych dla eksporterów usług. – Jednym z nich jest tzw. prenotyfikacja. Oznacza ona konieczność poinformowania ZUS-u każdorazowo przed wyjazdem pracownika oraz złożenia wniosku o wydanie druku A1. Skutek? Miliony dodatkowych postępowań administracyjnych, które nie służą nikomu (a przy tym w żaden konkretny sposób nie przyczyniają się do ochrony delegowanych pracowników). Towarzyszy temu znacznie rozbudowana w stosunku do obecnej procedura dowodowa, pełna niejasnych uregulowań – ostrzega radca.
Czytaj więcej
Orlen Paczka nie wyklucza kolejnych umów o współdzieleniu sieci automatów paczkowych.
Polska jest jednym z liderów UE w wydawaniu zaświadczeń A1, umożliwiających osobom fizycznym świadczenie usług na terytorium innych państw członkowskich. ZUS wydał 853 tys. zaświadczeń A1 w 2024 roku.
Wątpliwości radcy budzi także wymóg, aby pracownik przed delegowaniem przez co najmniej trzy miesiące podlegał ustawodawstwu państwa wysyłającego. – Rozwiązanie to powstało jeszcze przed upowszechnieniem zatrudniania obywateli państw trzecich i dziś coraz bardziej rozmija się z realiami europejskiego rynku pracy – przekonuje Kiełbasa.
Gdzie jest siedziba?
Uważa, że nowelizacja niepotrzebnie komplikuje również kwestie ustalania siedziby przedsiębiorstwa dla celów ubezpieczeń społecznych. – Choć trzon definicji nie jest nowy, projekt przewiduje jej „doprecyzowanie” poprzez rozbudowany mechanizm „identyfikowania” siedziby na podstawie całościowej oceny nieostrych kryteriów, takich jak obrót, miejsce odbywania walnych zgromadzeń czy „zwyczajowy charakter działalności” (konia z rzędem temu, kto wie, co dokładnie znaczy to pojęcie). Tak jak przy prenotyfikacji - towarzyszy temu skomplikowana procedura dowodowa – podkreśla Kiełbasa.
Związek Pracodawców Transport Logistyka Polska ostrzega, że „Zmiany mogą posłużyć do wyeliminowania polskich przedsiębiorców z unijnego rynku wewnętrznego oraz doprowadzić do pogorszenia sytuacji pracowników” i wskazuje właśnie na kwestię definicji „siedziby lub miejsca wykonywania działalności”.
TLP argumentuje, że kryteria takie jak „obrót, czas czy liczba świadczonych usług/dochód nie umożliwią precyzyjnego określanie „siedziby” przedsiębiorstwa w przypadku pracowników wysokomobilnych, w szczególności kierowców, świadczących pracę na rzecz przedsiębiorstwa wykonującego usługi transgraniczne na terytorium Unii Europejskiej.”
Czytaj więcej
Nie rośnie popyt na przewozy samochodowe, właściciel firm spodziewają się gorszych miesięcy.
Adiunkt UE w Krakowie ocenia, że powyższe bariery są sprzeczne z ogólnym celem UE, jakim jest zmniejszanie obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorstw.
Resort nie potrafi oszacować jaki wpływ będą miały zmiany przepisów na składki pobierane przez ZUS. W transporcie dalekodystansowym pracuje ok. 400 tys. kierowców, z których 40 proc. wykonuje przerzuty i kabotaż. W tej grupie mogą znaleźć się pracownicy płacący składki za granicą. Grupa Eurowag (dawne OCRK) oblicza, że miesięczna składka emerytalna wynosi 1 838,78 zł.