Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego przyjęła zaktualizowane przepisy dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego 47 głosami za, 3 przeciw i 4 wstrzymującymi się i wstępne porozumienie z rządami krajów członkowskich UE. 

Polska branża transportu drogowego bije na alarm, że zagrożone są uprawnienia do świadczeń pracowników wysokomobilnych takich jak kierowcy, gdyż w wielu systemach ubezpieczeń społecznych prawa do nich nabywane są dopiero po upływie określonego czasu, od dnia pierwszej rejestracji w systemie. 

Co najmniej miesiąc pracy

PE wskazuje, że jeśli umowa zostanie formalnie przyjęta przez Parlament i Radę, „wprowadzi ona jaśniejsze kryteria określania, którego kraju przepisy dotyczące zabezpieczenia społecznego mają zastosowanie. Powinna również sprzyjać współpracy między państwami członkowskimi, aby umożliwić szybką wymianę niezbędnych informacji, co pomoże w identyfikacji błędów lub oszustw, w tym nadużyć, takich jak firmy działające na zasadzie letter box.”

Czytaj więcej

Unijne sankcje to ruletka dla firm spedycyjnych

Umowa precyzuje, jak okresy pracy, samozatrudnienia lub ubezpieczenia przebyte w różnych państwach członkowskich są liczone przy ustalaniu prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Państwo członkowskie, w którym dana osoba ostatnio pracowała lub była ubezpieczona, będzie odpowiedzialne, jeśli była tam aktywna przez co najmniej jeden nieprzerwany miesiąc.

PE wyjaśnia, że w „odniesieniu do pracowników transgranicznych, zaktualizowane prawo precyzuje, które państwo członkowskie jest odpowiedzialne za wypłatę świadczeń. Jeśli bezrobotny pracownik transgraniczny był zatrudniony, prowadził działalność na własny rachunek i/lub był ubezpieczony przez nieprzerwany okres 22 tygodni w państwie członkowskim, świadczenia będą wypłacane przez to państwo członkowskie.”

Natomiast w przypadku pracowników prowadzących działalność w dwóch lub więcej państwach członkowskich, „zaktualizowane przepisy zawierają dodatkowe wytyczne dotyczące ustalania „siedziby lub miejsca prowadzenia działalności” pracodawcy lub przedsiębiorstwa. Pomoże to ustalić, które państwo członkowskie ma zastosowanie w zakresie zabezpieczenia społecznego. Przy ustalaniu miejsca prowadzenia działalności istotne czynniki obejmują miejsce podejmowania kluczowych decyzji, miejsce generowania obrotów oraz miejsca odbywania walnych zgromadzeń.”

IRU zadowolone

Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego IRU uważa propozycję przepisów za korzystną dla branży. – Głosowanie popiera bardziej przewidywalne i praktyczne ramy dla wysoce mobilnych operacji transportu transgranicznego, jednocześnie unikając dodatkowych obciążeń administracyjnych dla operatorów – ocenia dyrektor IRU UE, Raluca Marian. 

Czytaj więcej

Regionalni championi logistyki podsumowali rok

Wskazuje przy tym, że Parlament poparł kluczowe priorytety sektora, w tym zachowanie istniejących ram dla kierowców pracujących w kilku krajach, uniknięcie nowych wymogów powiadamiania oraz wprowadzenie 35-dniowego terminu na odpowiedź instytucji na zapytania dotyczące zabezpieczenia społecznego lub wnioski o wypłatę świadczeń, co pomoże skrócić czas, jaki operatorzy spędzają w zawieszeniu w przypadku sporów między organami.

Wg IRU dla przewoźników proponowane przepisy zapewniają:

• Ciągłość operacji transgranicznych: istniejące ramy dla kierowców pracujących w kilku krajach są zachowane, co pozwala uniknąć zakłóceń.

• Bardziej przewidywalne planowanie: obowiązujący system jest ustalany z wyprzedzeniem, w oparciu o przewidywaną aktywność w ciągu kolejnych 12 miesięcy, co zmniejsza ryzyko zmian z mocą wsteczną.

• Brak dodatkowych obciążeń administracyjnych: brak wymogu wcześniejszego powiadomienia w przypadku operacji transportu drogowego w wielu krajach.

• Większa pewność prawna: jaśniejsze procedury, określone harmonogramy i proporcjonalne kary ograniczają liczbę sporów i zapewniają większą pewność podczas kontroli.

Narzędzie do eliminacji polskich firm z unijnego rynku

Związek Pracodawców Transport Logistyka Polska ostrzega, że „Zmiany mogą posłużyć do wyeliminowania polskich przedsiębiorców z unijnego rynku wewnętrznego oraz doprowadzić do pogorszenia sytuacji pracowników. 

Czytaj więcej

Największy armator ma tysiąc kontenerowców

Wskazuje przy tym na:

- kwestię definicji „siedziby lub miejsca wykonywania działalności” dla celów ustalania ustawodawstwa właściwego (pluriactivity) mającego zastosowanie do danego pracownika. Kryteria takie jak obrót, czas czy liczba świadczonych usług/dochód nie umożliwią precyzyjnego określanie „siedziby” przedsiębiorstwa w przypadku pracowników wysokomobilnych, w szczególności kierowców, świadczących pracę na rzecz przedsiębiorstwa wykonującego usługi transgraniczne na terytorium Unii Europejskiej. 

TLP przypomina, że Polska jest jednym z liderów UE w wydawaniu zaświadczeń A1, umożlwiających osobom fizycznym świadczenie usług na terytorium innych Państw Członkowskich. ZUS wydał 853 tys. zaświadczeń A1 w 2024 roku.

Związek wyjaśnia, że w przypadku transportu, zmienność zleceń podejmowanych z tzw. spotu spowoduje, że w każdym możliwym do przyjęcia okresie rozliczeniowym, przy zastosowaniu zaproponowanych kryteriów, określona na potrzeby ubezpieczeń społecznych „siedziba” przewoźnika, może być za każdym razem inna. Z drugiej strony, w kolejnym, skrajnym przypadku, gdy w dłuższym okresie czasu polski przewoźnik wykonuje przewozy transgraniczne pomiędzy jedynie dwoma państwami (np. Francja-Niemcy), zaproponowane kryteria nie pozwolą ustalić, które z tych dwóch państw powinno być „siedzibą” firmy. 

Gdy przewozy te zlecone są w ramach kontraktu, zawartego przez przewoźnika ze zleceniodawcą, posiadającym siedzibę w państwie trzecim (np. we Włoszech) - za przewozy pomiędzy Francją a Niemcami, polskiemu przewoźnikowi płacić będzie włoska firma. 

Czytaj więcej

Przydrożne badania czystości spalin w całej UE

TLP przypomina, że 40% pracy przewozowej polskiej branży transportu drogowego, będącej liderem na jednolitym rynku UE, wykonywane jest w tzw. eksporcie usług. Są to przewozy wykonywane pomiędzy innymi niż Polska państwami UE, zwane jako „cross-trade”.  Tym samym proponowane zmiany unijnych przepisów w zakresie określania siedziby przedsiębiorstwa oznaczają, że około 120 tysięcy polskich kierowców podlegać będzie pod zagraniczne systemy zabezpieczenia społecznego – szacuje prezes TLP Maciej Wroński.

Niepewność pracownika

TLP przekonuje, że proponowane przepisy biją w interesy pracowników. Propozycja Parlamentu Europejskiego proponuje ustalanie ustawodawstwa właściwego w stosunku do danego pracownika, poprzez porównanie średniej tygodniowej liczby godzin przepracowanych w każdym państwie członkowskim, w którym osoba ta wykonuje pracę. – Taka zmiana przepisów wpłynie zdecydowanie negatywnie na sytuację polskich pracowników – ocenia Wroński. 

Wskazuje, że obecne przepisy umożliwiają osiągnięcie realizacji podstawowego założenia wspólnotowego ustawodawcy, jakim było uniknięcie (ograniczenie) fragmentacji okresów ubezpieczenia społecznego. – Proponowane zmiany rozporządzeń mogą skutkować tym, iż pracownik będzie funkcjonował w niepewności, co do mającego do niego zastosowanie systemu zabezpieczenia społecznego, w tym kwot, jakie będą potrącone na część składek, finansowaną przez niego. Po zmianach zaproponowanych przez Parlament Europejski, pracownik mógłby być ubezpieczony kolejno w różnych państwach członkowskich, w zależności od czasu świadczenia usługi na rzecz polskiego przedsiębiorcy w różnych krajach UE. Wobec niniejszego, może okazać się, że pracownik mobilny, którym jest kierowca zawodowy w międzynarodowym transporcie drogowym, będzie podlegał trzem różnym systemom prawnym - jednemu dla ustalenia warunków pracy, drugiemu dla ustalenia zobowiązań podatkowych a trzeciemu, dla ustalenia ubezpieczeń społecznych – kończy prezes TLP.