Tyska spółka Epo-Trans jest jedna z firm transportu drogowego, która rozwija przewozy intermodalne. Z Lipska do północnych Włoch wysyła dziennie koleją po kilkanaście naczep ze sprzętem AGD.

Czytaj więcej w: Kontenery pognają pociągiem nad Adriatyk

Zestawy są ładowane na Dolnym Śląsku i trafiają na wagony na terminalu w Lipsku, skąd pociągi TX Logistik dowożą je do terminalu w Sona w północnych Włoszech. Stamtąd ciągniki LNG Epo-Trans dostarczają ładunki do klientów.

Podobnie transport odbywa się w drugą stronę. – Połączenie przeszło próby w trzecim kwartale 2020 roku i już jest regularnie wykorzystywane. To jest udany projekt, klienci są zadowoleni, mają taką samą cenę jak za przewozy samochodowe i mniejsze emisje CO2 – podkreśla właściciel firmy Piotr Ozimek.

Czytaj więcej w: Koleje zaczynają konkurować z tirami

Dodaje, że kierowcy w naturalny sposób dobrali się do obsługi pierwszej i ostatniej mili. Przewoźnik kupił dla potrzeb tego projektu sto naczep intermodalnych (po 50 Wieltonu i Krone).

Piotr Ozimek uważa, że jest potencjał na takie przewozy. – Jeśli projekt rozwinie się, będziemy organizować podobne przewozy z Polski – dodaje właściciel firmy. Epo-Trans skorzystało z wprowadzonej w Europie w 2019 roku usługi wysyłki pojedynczych wagonów.

Czytaj więcej w: Loconi startuje z połączeniem do Kopru

Wcześniej z intermodalnych usług zaczęła korzystać pomorska firma Erontrans. Już w 2013 roku zakupiła 270 naczep do przewozów intermodalnych za 43,8 mln zł, z czego 10,6 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne. Korzystając z programu Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 spółka zakupiła kolejne naczepy za 66,6 mln zł, w tym 27 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne. Naczepy wykorzystuje na trasach do Beneluksu, Wielkiej Brytanii i Skandynawii.

Clip International zakupił dwa lata temu 100 naczep (50 plandek i 50 izoterm) za 3 mln euro.