Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego IRU szacuje, że w tym roku wywołane pandemią globalne straty samochodowych przewoźników ładunków będą o połowę mniejsze niż w ubiegłym. Sięgną 347 mld dol., gdy w 2020 roku wyniosły 679 mld dol.

W przypadku przewoźników autobusowych z roku na rok straty rosną, z 500 mld w 2020 roku do 543 mld dol. w tym.

Czytaj więcej w: Wynagrodzenia rosną, a o kierowców i tak coraz trudniej

IRU oblicza, że w tym roku poprawiły się przychody przewoźników rzeczy, jednak nadal niewystarczająca jest płynność tej branży. W przypadku transportu autobusowego zarówno przychody jak i płynność są na fatalnym poziomie. Co trzecia firma w tej branży dokonała zwolnień. Przedsiębiorcy turystyczni są najbardziej pesymistyczni spośród badanych 21 branż.

Z raportu Intrum „Europejskie płatności 2021” wynika, że 62% respondentów „nigdy wcześniej nie obawiała się tak bardzo o zdolność swoich dłużników do terminowego regulowania płatności”.

Tyle samo uważa, że ryzyko opóźnień w płatnościach wzrośnie w najbliższym roku (w Polsce ten odsetek wynosi 61%).

Czytaj więcej w: Polscy przewoźnicy dofinansują holenderskich?

Blisko połowa europejskich i 46% polskich przedsiębiorców przewiduje wzrost ryzyka opóźnień i braku płatności. Przedstawiciele firm obawiają się, że problem będzie narastał w miarę wycofywania rządowego wsparcia.

Intrum oblicza, że klienci płacący po terminie są problemem dla 80% ankietowanych firm.