Przeżywający kryzys europejski przemysł stalowy i motoryzacyjny zaapelowały do Rady Europejskiej o realistyczną i pragmatyczną ścieżkę transformacji i utrzymania inwestycji w Europie.
Oba sektory wzywają przywódców UE do wykorzystania okazji na szczycie Rady Europejskiej (23 października) i „stworzenia odpowiednich ram dla sprawiedliwej i wykonalnej transformacji przemysłowej – takiej, która zabezpieczy miejsca pracy, zapewni konkurencyjność i przyczyni się do realizacji celów klimatycznych Europy”.
Azja wypycha z rynków
Obie gałęzie przemysłu raptownie tracą rynek na rzecz azjatyckiej konkurencji, która w przeciwieństwie do unijnych firm nie jest obciążona regulacjami. – Nie da się zbudować konkurencyjnego europejskiego samochodu bez konkurencyjnej europejskiej stali – podkreśla prezes ACEA Ola Källenius.
Czytaj więcej
Chiny mają nadzieje, że trasa arktyczna umożliwi masowe przewozy akumulatorów z Chin do Europy.
Sytuację pogarsza wolniejsze ożywienie na rynkach samochodowych w UE od czasu pandemii COVID-19 oraz starzejąca się flota pojazdów, która negatywnie wpływa na nowy popyt.
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz stwierdził publicznie po spotkaniu z przedstawicielami niemieckiego przemysłu samochodowego: „Przywrócimy niemiecką gospodarkę na właściwe tory!” Tymczasem VW ogłosił właśnie tygodniowe zamknięcie zakładu w Wolfsburgu, swojej największej fabryki.
Chińskie marki motoryzacyjne zwiększyły tegoroczną sprzedaż w Unii Europejskiej o 120 proc. w stosunku do ub.r. i osiągnęły 6 proc. rynku. W Wielkiej Brytanii ich udział jest przeszło dwa razy większy.
Nic dziwnego, że europejski przemysł stalowy zmaga się z alarmująco niskim wykorzystaniem mocy produkcyjnych, spowodowanym globalną nadwyżką mocy produkcyjnych, wysokimi kosztami energii i emisji dwutlenku węgla oraz ograniczonym popytem krajowym. – Silna krajowa produkcja stali ma kluczowe znaczenie dla odporności łańcucha dostaw unijnego przemysłu motoryzacyjnego, ponieważ zapewnia niezawodne, lokalne źródło, zmniejsza zależność od potencjalnie niestabilnych rynków międzynarodowych i zapewnia bezpieczeństwo dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego – zaznacza prezes EUROFER Henrik Adam.
Huty i transport też tracą
Sektory są ze sobą ściśle powiązane: silny europejski przemysł motoryzacyjny opiera się na konkurencyjnym i innowacyjnym sektorze stalowym – i odwrotnie. Przemysł motoryzacyjny jest drugim co do wielkości odbiorcą stali, a znaczna część badań i rozwoju w przemyśle stalowym koncentruje się na zastosowaniach motoryzacyjnych.
Czytaj więcej
Firmy logistyczne jak Nova Post mogą ułatwić polskim sklepom e-handlu ekspansję na rynek ukraiński.
Sektory te stanowią trzon europejskiego przemysłu, zapewniając ponad 13 milionów miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym i ponad 2,5 miliona w przemyśle stalowym (bezpośrednio i pośrednio).
Upadek dwóch filarów europejskiej gospodarki bije także w branżę transportu drogowego, która jedną piątą przychodów czerpała z obsługi przemysłu motoryzacyjnego. Ciągnący się od kilku lat kryzys doprowadził do redukcji flot ciężarówek, co skutkuje tej jesieni rosnącymi o ok. 5 proc. stawkami frachtowymi. Przewoźnicy zaznaczają jednak, że potoki ładunków są mniejsze niż zazwyczaj.