Kształcenie kierowców w szkołach branżowych pierwszego stopnia staje się coraz mniej popularne, szkoły wycofują się z tego kierunku. – Jestem zaniepokojony likwidacją klas przygotowujących młodzież do zawodu kierowca-mechanik. Gdański Zespół Szkół Samochodowych już to uczynił, a słupski Zespół Szkół Mechanicznych i Logistycznych zrobi to w tym roku – stwierdza prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Tomasz Rejek.
Egzamin nie kierowcy, lecz spedytora
Przewoźnicy obawiają się, że za 2-3 lata w całym kraju zostanie zaledwie parę szkół prowadzących ten kierunek kształcenia, gdy zaledwie kilka lat temu było ich ok. 150. Uruchamiane w 2016 roku z fanfarami kształcenie cicho umiera, choć przedsiębiorcy mówią o braku dziesiątek tysięcy kierowców.
Czytaj więcej
Nadawcy zapłacą więcej za transport w przyszłym miesiącu, niezależnie do tego czy samochody zużywają olej napędowy czy LNG.
Nie brakuje chętnych. – Mamy mnóstwo chętnych na ten zawód. Młodzież się garnie, dla chłopaka kierownica jest nadal przyciągająca. Jednak odstrasza bardzo trudny egzamin z kwalifikacji TDR.01, ale to jest błąd systemowy – uważa dyrektor Zespołu Szkół im. Walerego Goetla w Suchej Beskidzkiej Sławomir Kudzia.
Tłumaczy, że etap praktyczny egzaminu wykonywany jest w formie projektu na papierze, co dla młodzieży ze szkół branżowych pierwszego stopnia, nie nawykłych do tego typu sprawdzianów, jest nie do przejścia. – Jest to egzamin dla organizatora transportu drogowego, a nie dla kierowcy – ocenia dyrektor Kudzia.