Reklama

Od kwietnia ceny frachtów drogowych pójdą w górę

Nadawcy zapłacą więcej za transport w przyszłym miesiącu, niezależnie do tego czy samochody zużywają olej napędowy czy LNG.
Od kwietnia ceny frachtów drogowych pójdą w górę

GDDKiA

Foto: GDDKiA

Od dwóch dni ceny hurtowe oleju napędowego spadają i 12 marca w hurcie Orlen metr sześcienny oleju napędowego kosztował 6192 zł, o 167 zł mniej niż 10 marca. Było to jednak o ponad 32 proc. więcej niż 28 lutego. 

Dyrektor spedycji Girteka Angel Kalinov spodziewa się większego ruchu w cenach frachtów raczej od kwietnia niż w marcu. – Część klientów zmieniła klauzule paliwowe z miesięcznego na tygodniowe rozliczenie i wśród tych klientów widzimy wzrost w cenach już od połowy marca – zastrzega Kalinov. 

10-procentowa podwyżka

Tłumaczy, że paliwo stanowi około 30 proc. w strukturze kosztów przewoźnika. – Przy wzroście ceny paliwa o 30 proc. vs. luty, daje to wzrost w cenach na poziomie ok. 9 proc. Nasza branża operuje na niższej marży operacyjnej niż 9 proc. w segmencie kontraktowym, więc brak reakcji na rynku oznaczałby, że firmy transportowe prowadziłyby nierentowny biznes – wskazuje dyrektor spedycji Girteka. 

Czytaj więcej

Polskie urzędy blokują eksport usług

Także Chief Growth Officer w sennder Arkadiusz Glinka zauważa rosnące ceny. – Pierwsze sygnały wzrostu kosztów transportu drogowego są już widoczne po stronie zakupowej rynku, czyli w stawkach płaconych przewoźnikom. W ostatnich tygodniach obserwujemy stopniowy wzrost stawek „BUY”, co jest bezpośrednio powiązane z gwałtownym wzrostem cen paliw wywołanym napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. W wielu przypadkach oznacza to wzrost kosztów transportu o kilka eurocentów na kilometr już na etapie kontraktowania przewozów – opisuje Glinka. 

Reklama
Reklama

Przyznaje, że najbardziej widoczne jest to na rynku spotowym, gdzie stawki reagują niemal natychmiast na zmiany kosztów paliwa i dostępności przewoźników. – Tam wzrost kosztów jest już w dużej mierze odzwierciedlony w bieżących cenach transportu – dodaje przedstawiciel sennder. 

Zastrzega, że inaczej wygląda sytuacja w przypadku kontraktów długoterminowych. – Wzrost kosztów nie jest jeszcze w pełni przeniesiony na stronę sprzedażową, czyli na stawki oferowane klientom. Wielu dużych nadawców wstrzymuje się z akceptacją podwyżek i oczekuje uruchomienia mechanizmów indeksacji paliwowej zapisanych w kontraktach. Tak zwane klauzule fuel floater aktualizują się zazwyczaj z pewnym opóźnieniem, najczęściej w cyklach miesięcznych – przypomina Glinka. W praktyce oznacza to bardzo zróżnicowaną reakcję rynku. – Część dużych nadawców deklaruje gotowość do uwzględnienia wzrostu kosztów transportu, jednak często napotyka na ograniczenia proceduralne – na przykład brak możliwości szybkiego przeprocesowania zmian w systemach zakupowych lub przejścia z miesięcznej indeksacji paliwowej na częstsze aktualizacje czy jednorazowe dopłaty. Inni pozostają przy obecnych zapisach kontraktowych i czekają na automatyczne uruchomienie klauzul paliwowych w kolejnym cyklu rozliczeniowym – tłumaczy dyrektor sennder. 

 

Czytaj więcej

Luty był dobry dla importerów ciężarówek, ale marzec jest pod znakiem zapytania

Duzi spedytorzy nie spotkali się z odmową podstawienia auta z powodu zbyt niskiej stawki. – Jest jeszcze za wcześnie, żeby tak radykalne kroki były podejmowane. Rozpoczynamy rozmowy, ale najczęściej klauzule paliwowe działają na zasadach miesięcznych, więc podwyżki cen powinny się pojawić bardziej w kwietniu – wyjaśnia Kalinov. 

Ceny dogonią koszty w kwietniu

W krótkim okresie przewoźnicy mogą notować zmniejszone marże. – Odczuwają wzrost kosztów paliwa niemal natychmiast, natomiast firmy spedycyjne i platformy logistyczne doświadczają szybkiej presji kosztowej po stronie zakupowej, zanim uda się w pełni przenieść wzrosty na klientów – przypomina Glinka.Nieco innymi regułami rządzi się wycena LNG. Na holenderskim rynku spot jego cena wzrosła od końca lutego o 36 proc. do 50 dol. za MWh. – Na rynku detalicznym podwyżki zostaną odzwierciedlone dopiero w kwietniu, ponieważ cena ustalana jest raz na miesiąc na podstawie notować z poprzedniego okresu – wyjaśnia prezes EPO-Trans Piotr Ozimek. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Najnowszym przebojem są magazyny dla MSP

Zapowiada się zatem drogi kwiecień. – Jeżeli ceny paliw utrzymają się na obecnych poziomach, można oczekiwać, że w kolejnych tygodniach mechanizmy indeksacyjne oraz renegocjacje stawek stopniowo przełożą się również na wzrost cen frachtu po stronie sprzedażowej. Oznacza to, że pełny efekt wzrostu kosztów transportu prawdopodobnie dopiero zacznie być szerzej widoczny w rynku w najbliższym czasie, wraz z aktualizacją kontraktów i indeksów paliwowych – wskazuje Glinka.

Drogowy
Luty był dobry dla importerów ciężarówek, ale marzec jest pod znakiem zapytania
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Drogowy
Ceny frachtu drogowego w górę
Drogowy
Jelcz wzniesie nową fabrykę
Drogowy
Wyniki koncernów logistycznych pokazują, że Europa jest w stagnacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama