Spółkę w Polsce założył turecki potentat logistyczny Ekol, rozpycha się tu też amerykański gigant XPO Logistics, który za 3,5 mld dol. kupił francuską firmę logistyczną Norbert Dentressangle o przychodach 5,5 mld dol. W Polsce transportowa część ND ma ponad 100 mln euro przychodów, a logistyczna 15 mln euro.

ND to jedna z największych flot ciężarówek w Polsce: ma 440 własnych ciągników siodłowych. Szef ND Polska Jarosław Bartczak liczy, że amerykański właściciel zapewni lepszy dostęp do klientów spoza Europy. – Liczę też na narzędzia informatyczne, które pozwolą nam wejść w nowe obszary działalności, których do tej pory nie eksplorowaliśmy – mówi Bartczak.

Na świecie połączone XPO i ND stworzą jeden z wiodących koncernów logistycznych o przychodach ponad 9 mld dol., zatrudniający 52 tys. osób i dysponujący magazynami o powierzchni 12 mln mkw.

Dużo mniejszy jest turecki Ekol, którego przychody zbliżą się w tym roku do 0,5 mld euro. Koncern jest obecny na dziewięciu europejskich rynkach, wkrótce rozpocznie działalność w Czechach i na Słowacji. Spółka specjalizuje się w połączeniach intermodalnych. Na Morzu Śródziemnym ma pięć promów, każdy na 240 naczep. Co tydzień uruchamia 18 pociągów towarowych. Jedną trzecią obrotów zapewnia jej obsługa branży samochodowej.

W Polsce Ekol rozpoczął działalność w Katowicach. Przesyłki transportowane z Turcji płyną statkiem ze Stambułu do Triestu, potem pociągiem do Ostrawy i stamtąd samochodem. Ekol chce uruchomić bezpośrednie połączenia kolejowe z Triestem.

– Wejście nowych konkurentów jest częściowo łagodzone przez wzrost rynku – mówi Andrzej Kozłowski, członek zarządu Rohlig Suus Logistics. Ta polska spółka ma niemal 600 mln zł przychodów. – Poza tym firmy logistyczne, które wchodzą na rynek, pomimo międzynarodowych sukcesów czasem nie są w stanie konkurować z lokalnymi – uważa Kozłowski. Dodaje, że polski rynek ma swoją specyfikę. – Wymagania są takie same jak na rynkach dojrzałych, ale stawki wciąż dużo niższe. W takich warunkach nowe firmy potrzebują sporo czasu, aby dostosować się do lokalnej rzeczywistości. Dlatego nawet duże koncerny, które zwykle mają globalnego dostawcę usług logistycznych, często współpracują z lokalnymi graczami TSL. Mamy wieloletnie kontrakty z globalnymi firmami, jak Philip Morris, Henkel, Bridgestone, Philips czy LG – wymienia Kozłowski.