Na Ukrainę odbywają się tyko przewozy humanitarne. – Polisy ubezpieczeniowe nie obejmują krajów objętych wojną. Dlatego wiele transportów z pomocą humanitarną przeładowywanych jest na granicy. Zdarza się, że zamawiający pokrywa ryzyko utraty lub zniszczenia pojazdu, wtedy samochody z Polski wjeżdżają na Ukrainę – przyznaje przedstawiciel Regionu Podkarpackiego Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Tadeusz Furmanek.
Czytaj więcej
Zablokowanie przez Rosję ukraińskich portów może doprowadzić do zatrzymania wywozu zbóż z Ukrainy i niesłychanej drożyzny żywności. Polskie porty m...
Dodaje, że z pomocą często jeżdżą zestawy Państwowej Straży Pożarnej. Główny Inspektorat Transportu Drogowego przypomina o uproszczonych procedurach dla transportów pomocy humanitarnej organizowanych przez ambasadę Ukrainy w Polsce. Transporty z pomocą humanitarną realizowane przez wskazanych przez ambasadę przewoźników, są zwalniane z obowiązku uzyskania zezwolenia na przewozy w międzynarodowym transporcie drogowym rzeczy, wykonywane na terytorium Polski oraz na trasie przez Polskę do Ukrainy.
Transporty z pomocą humanitarną, po ich wcześniejszym zgłoszeniu do Ministerstwa Infrastruktury, są także zwalniane z opłaty za przejazd płatnymi odcinkami dróg. W GITD przez całą dobę pracuje specjalny zespół Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej, który na bieżąco aktualizuje bazę transportów humanitarnych, zwolnionych z opłaty w systemie e-TOLL.
Czytaj więcej
Znów wzrosły opóźnienia w przewozach morskich i razem z nimi ceny. Ubezpieczyciel nie chcą ponosić ryzyka.
Wyraźnie zamiera ruch do Rosji i na Białoruś. – Przez główne przejście na Białoruś i Rosję w Koroszczynie systematycznie wyjeżdża z Polski coraz mniej samochodów. 7-8 marca było to ok. 200 pojazdów (różnych rejestracji) na liczącą 12 godzin zmianę, gdy wcześniej było po 500 na zmianę – porównuje wiceprezes Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przewoźników w Białej Podlaskiej Sławomir Kostjan.
Zaznacza, że nadal utrzymuje się przyjazd samochodów (różnych rejestracji) do Polski i jest ich 400-500 na zamianę, czyli na dobę ok. 900 pojazdów. W większości są to przejazdy na pusto. – Embargo nałożone na przywożone z Rosji i Białorusi ładunki jak drewno, węgiel drzewny, sadza wprowadza zamęt. Jeśli kontrakt został zawarty po 2 marca, służby polskie już takich samochodów nie wpuszczają – tłumaczy Kostjan.
Czytaj więcej
Ukraiński kanał24 podał, że na Białorusi pojawili się „kolejowi partyzanci”, którzy blokują tory kolejowe.
Przewoźnicy do tej pory jeżdżący na wschód zmieniają obsługiwane kierunki. – Częściowo ruszają na Szwecję. Stamtąd szło dużo ładunków na Ukrainę, teraz ze Szwecji jeżdżą na Rumunię i Bułgarię. Przedsiębiorcy ratują się, ale mają trudną sytuację, którą pogłębia jeszcze wysoka cena paliwa – podkreśla Kostjan.
Związek Pracodawców Transport Logistyka Polska zaproponował 7 marca, aby rząd zaoferował ładunki ze strony spółek Skarbu Państwa oraz agend rządowych tym przewoźnikom, którzy zwrócą białoruskie i rosyjskie zezwolenia. TLP nie wspomniał o przewoźnikach specjalizujących się w transporcie na Ukrainę, a także o tych firmach, które już wykonywały przewozy dla podmiotów państwowych. Jeżeli stracą obsługiwane dotąd zlecenia, kto im wypłaci odszkodowanie?