W czerwcu zarejestrowano 2 076 nowych przyczep i naczep o dmc powyżej 3,5 tony, tj. więcej o 29,8% r/r. Rynek się odbudowuje po fazie zniżkowej trwającej od stycznia do marca b.r. i umiarkowanie dobrym całym 2025 r., kiedy wzrósł o 12,2%. Jednak w porównaniu do maja b.r. rynek spadł o 20 sztuk. Rejestracje ostatniego miesiąca były mniejsze o 145 sztuk w porównaniu do średniej z lat 2021-2025 – porównuje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.

Wylicza, że samych naczep w ostatnim miesiącu przybyło 1 720 szt. tj. więcej o 27,9% r/r, a przyczep 356 szt. tj. więcej o 40,2% niż rok wcześniej. Popyt na te pojazdy w dużej mierze jest konsekwencją wcześniejszych rejestracji ciągników samochodowych, które po dobrych latach 2022-2023 (odpowiednio 26 188 oraz 25 703 rejestracje) zanotowały znaczny spadek w 2024 (-25,2%). Następnie odbudowały się lekko w 2025 roku (+10%), a od początku 2026 roku rejestracje ciągników wzrosły o 30,1%. 

Plandeki ciągną rynek

Ranking marek w pierwszym półroczu 2026 roku wśród nowych przyczep i naczep o dmc powyżej 3,5 tony otwiera Schmitz Cargobull z wynikiem 2 422 szt. (-18% r/r), za nim jest Krone mający 2 125 szt. (+42%), a podium zmieścił się jeszcze Wielton rejestrując 1 647 szt. (+16%). Na czwartym miejscu jest Koegel z wynikiem 1 499 szt. (+40%) i pierwszą piątkę zamyka Wecon z 471 szt. (+26%). 

Czytaj więcej

Parlament Europejski skoordynował zabezpieczenie społeczne pracowników

W pierwszym półroczu największą grupę, jak wynika z danych PZPM, stanowiły niezmiennie platformy i zabudowy skrzyniowe (w tym kurtynowe i skrzyniowe obejmujące również skrzyniowo-plandekowe – zgodnie z nazewnictwem danych rejestracyjnych). Przybyło ich razem 6 762 sztuk, czyli 46% więcej niż rok wcześniej. Ich udział to 60% wobec 45% w 2025 roku.

Na drugim miejscu w rankingu były furgony, których przybyło 2 033 szt. (-26%). Zajmują 18% rynku wobec 27% rok wcześniej. Wyróżniono wśród nich 810 izoterm (-33%), 696 furgonów uniwersalnych (+12%) oraz 513 chłodni (-44%).

Na trzecim miejscu wg. podrodzaju były wywrotki, których przybyło 824 szt. (-30%). Zajmują one 7% rynku, o 4,2 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej. 

W całej grupie przyczep i naczep o DMC pow. 3,5t, poza innymi, zarejestrowano także 200 pojazdów z nadwoziem wymiennym (+89%) oraz 198 pojemników (+19%), podsumowuje PZPM. 

Rynek z drugiej ręki

Rynek przyczep i naczep o dmc powyżej 3,5 tony pozostaje jednak w stanie delikatnej równowagi. Analitycy Expertdata wskazują, że poziom zamówień jest wyjątkowo niski. Na dodatek rosną ceny aluminium, które jest kluczowym materiałem konstrukcyjnym w niektórych typach naczep. To powoduje powolny wzrost cen, hamowany tylko niskim popytem i ograniczeniem rabatów. 

Statystyki ratowane są przez rejestracje naczep kurtynowych. Z raportu Expertdata wynika, że część przewoźników sięga po używane naczepy, które mogą stanowić alternatywę dla nowych. Na rynku zaczyna brakować najmłodszych, 1-3-letnich naczep. 

Czytaj więcej

Znów płoną tankowce w Cieśninie Ormuz

Słabnący popyt nie przekłada się na razie na większe obniżki cen, ponieważ wartości rynkowe już i tak są niskie w stosunku do średniej wieloletniej. 

Najliczniejsze i najpopularniejsze naczepy kurtynowe tracą na wartości w przewidywalny sposób, ale ceny nowych zaczynają rosnąć, co może wpłynąć na spowolnienie tego procesu w przyszłości, nawet pomimo umiarkowanego popytu. Większa presja cenowa występuje aktualnie w używanych chłodniach w całym przedziale wiekowym, aż do 15 lat. Od pół roku zainteresowanie nimi jest wyraźnie niższe. Podobnie wygląda sytuacja z naczepami podkontenerowymi, których podaż i popyt prawie zanikły.