W poniedziałek 5 marca cena hurtowa ekodiesla w Orlenie wzrosła do 6943 zł i była o blisko 18 proc. większa niż piątkowa. Przebiła nawet o ponad 7 proc. rekordowe notowania z 16 września br., choć na frankfurckiej giełdzie zmalała w tym okresie o niemal 11 proc.  

Wraz z cenami rośnie nerwowość przewoźników, tym bardziej, że od 1 października część państw UE zaczyna ingerować w ceny paliw poprzez obniżki podatków lub regulowanie marż. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych uważa, że rząd powinien sięgnąć po przyjęte w kwietniu br. przez Komisję Europejską tymczasowe ramy pomocy państwa (METSAF), umożliwiające państwom członkowskim udzielanie wsparcia m.in. przedsiębiorstwom transportu drogowego dotkniętym wzrostem kosztów paliwa w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie. 

Czytaj więcej

Przewoźnicy i spedytorzy: pilotaż długich zestawów skazany na niepowodzenie

Właśnie z tego narzędzia skorzystał rząd Francji, który przyznał francuskim przewoźnikom zapomogę 500 euro miesięcznie na samochód o dmc pow. 3,5 tony za okres od czerwca do sierpnia. Firma może otrzymać do 180 tys. euro (co odpowiada flocie 120 ciężarówek). 

Komisja Europejska zatwierdziła program o wartości 300 mln euro we Włoszech oraz zwiększenie budżetu programu hiszpańskiego do 703 mln euro. W Luksemburgu na pomoc dla transportu drogowego i kolejowego przewidziano 54 mln euro. 

Polskie wsparcie dla zagranicznych odbiorców

Niemcy od 1 października do końca roku obniżają podatek energetyczny o 14 eurocentów na litrze, co wraz z efektem VAT ma dać ulgę podatkową rzędu 17 eurocentów. Do diesla dopłaca także Grecja. – Przewoźnicy w innych państwach europejskich otrzymują pomoc łagodzącą skutki tego samego kryzysu. Brak odpowiedniego wsparcia w Polsce pogarsza zatem warunki konkurowania i osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw na europejskim rynku – alarmuje prezes ZMPD Jan Buczek.

Przyznaje, że METSAF nie zapewnia finansowania wsparcia z budżetu Unii Europejskiej. Dlatego prosi premiera, aby część wpływów od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 roku do marca 2027 roku ze zbycia paliw ciekłych mogła zostać wykorzystana na ten cel. – Potrzebna jest pomoc skierowana bezpośrednio do branży transportu drogowego – przekonuje Buczek.

Dodaje, że dzięki CPN powszechne obniżenie cen detalicznych na stacjach paliw pozwoliło skorzystać z preferencyjnych warunków także osobom prywatnym i przedsiębiorcom z zagranicy. – W rezultacie część korzyści z działań obciążających polski budżet trafiła również do odbiorców spoza kraju. Przemawia to za skierowaniem kolejnych działań do przedsiębiorstw prowadzących działalność w Polsce, dla których wzrost cen paliwa stanowi szczególnie dotkliwe obciążenie – podkreśla prezes ZMPD. 

Czytaj więcej

Nie ma pieniędzy na CPK, rząd ratuje projekt

Północna Izba Gospodarcza w Szczecnie postuluje o ustanowienie instytucji paliwa profesjonalnego, mającego limit ceny. Takie rozwiązanie byłoby odpowiednie dla branż, których udział w kosztach cen paliwa kształtuje się na poziomie powyżej 25%. – Mowa m.in. o rolnikach, transporcie towarowym, przewoźnikach drogowych czy transporcie publicznym – wymienia prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Hanna Mojsiuk. 

Ceny diesla i ropy rozjechały się

Na świecie brakuje diesla, jego hurtowa cena w UE we wrześniu sięgnęła 1272 dol. za tonę i była o rekordowe 623 dol. większa od cen ropy naftowej. Od 2000 roku różnice w cenie nie przekraczały 100 dol., a z reguły wynosiły ok. 20 dol. 

Drożyzna wynika z unijnej polityki wypierania paliw mineralnych przez odnawialne i wdrażania coraz bardziej wymagających przepisów ochrony środowiska oraz opłat za emisje CO2. W rezultacie w latach 2009-2014 w Europie koncerny paliwowe zamknęły 30 rafinerii. 

Czytaj więcej

DHL przejął niezależnego operatora automatów paczkowych

Ulgę gospodarce ma przynieść rzucenie na rynek zapasów ropy. UE dysponuje awaryjnymi zapasami oleju napędowego i oleju opałowego w wysokości 39 mln ton, z czego 35 proc. jest w Niemczech i Francji. Przywódcy państw G7 uzgodnili skoordynowane uwolnienie do 100 milionów baryłek oleju napędowego w nadchodzących miesiącach, dzięki czemu ceny paliw powinny zmaleć o 10-15 centów na litrze.