Dalekodystansowy transport przechodzi z Mercedesem na elektryczny napęd

Mercedes pokazał pierwszy dalekodystansowy elektryczny ciągnik, Actros A600. Samochód pokona na jednym ładowaniu 500 km, a dzienne przebiegi z doładowaniem mogą sięgać 700 km.

Publikacja: 12.10.2023 13:18

Elektryczny Actros A600 o zasięgu 500 km.

Elektryczny Actros A600 o zasięgu 500 km.

Foto: Mercedes-Benz Truck

Cena nowości będzie do 2,5 razy wyższa od diesla, jednak Mercedes przekonuje, że elektryczny Actros się opłaci. Producent zwraca uwagę, że oszczędności przyniesie mniejsze zużycie energii. Elektryczny Actros w 40-tonowym zestawie potrzebuje 120 kWh energii na pokonanie 100 km, gdy dieslowski 250 kWh (odpowiada to 25,5 litrom oleju napędowego). W Polsce roczny rachunek za energie będzie mniejszy o 26 tys. euro (zakładając 0,25 centów za kWh energii elektrycznej i 1,05 euro za litr ON), zaś we Francji o 97 tys. euro. Do tego dochodzą oszczędności na mycie: od 1 grudnia elektryki nie płacą za drogi, zaś diesle tak, co daje w roku zmniejszenie wydatków o blisko 30 tys. euro, przy założeniu, że przebieg po niemieckich drogach przekracza 100 tys. km. 

Do tego dochodzi jeszcze wydatek na zakup orz instalację ładowarki. Mercedes zastrzega, aby dobrze przemyśleć jakiej mocy i gdzie ma stanąć to urządzenie, ponieważ nie zawsze potrzebne jest ono wysokiej mocy. Ładowanie nocą wymaga wolnych ładowarek i niskiej mocy. 

Elektryczna oś Actrosa A600.

Elektryczna oś Actrosa A600.

Mercedes-Benz Truck

Mercedes podlicza, że nawet w 2030 roku, po upowszechnieniu elektrycznych napędów w transporcie ciężkim, gdy na drogach będzie 650 tys. e-ciężarówek, zużyją one tylko 4 proc. energii skonsumowanej w Europie. Zatem nie ma problemu z bilansem mocy, choć pojawią się wyzwania z lokalnym dostępem do zasilania. 

Ciągniki i podwozia

Elektryczny dalekodystansowy Actros dostępny będzie w wersji podwozia oraz ciągnika siodłowego. Mercedes zakłada, że ciężarówki będą ładowane na parkingach. Korzystając z ładowarki systemu CCS o mocy do 400 kW będzie można naładować akumulator z 20 do 80 proc. pojemności w godzinę. Zatem dobowe przebiegi przy pojedynczej obsadzie sięgną 700 km. 

Czytaj więcej

Koniec z oligopolem na rynku kontenerów morskich

Koncern zapewnia, że akumulator typu LFP ma 1,2 mln km trwałości, czyli blisko 10 lat użytkowania ciężarówki. Dostawcą akumulatorów jest chińska firma CATL. Buduje ona na Węgrzech fabrykę, z której będzie dostarczać pakiety. 

Actros wykorzystuje 3 pakiety akumulatorów, każdy o masie 1,5 tony. Aby zmieścić je pod ramą, konstruktorzy wydłużyli o 15 mc rozstaw osi do 400 cm. Z przodu zastosowali zawieszenie powietrzne, które zajmuje mniej miejsca od parabolicznych resorów: liczy się każdy centymetr potrzebny dla baterii. Masa ciągnika sięga 11,7 tony i może on tworzyć zestawy o dmc 44 tony. 

Mercedes opracował także elektryczną oś tylną, dzięki czemu samochód nie posiada wału napędowego. Dwa silniki elektryczne i 4-stopniowa przekładnia planetarna zamontowane są do sztywnego tylnego mostu. Producent nie skorzysta jednak z osi De Dion zaprezentowanej w Hanowerze w ub.r. w modelu wodorowym. Oś przednia ma 9 ton nośności i znana jest z wersji wysokoprężnej. 

Czytaj więcej

Bosch stawia na wodorowe ciężarówki

Konstruktorzy zaprojektowali nową ramę dla elektryka, w przypadku ciągnika jest ona nie tylko dłuższa od diesla, ale ma także inaczej rozmieszczone poprzeczki. Standardowy jest także układ hamulcowy. 

Ochrona i bezpieczeństwo

Stosunkowo najmniej zmian jest w kabinie, której struktura pozostała bez zmian. Elektryczny Actors dostępny będzie z trzema rodzajami kabin (w tym Gigaspace), a różnica polega na innej osłonie przodu (nie ma wlotu powietrza do chłodnicy) oraz pasie podkabinowym. 

Wnętrze kabiny elektrycznego Actrosa A600.

Wnętrze kabiny elektrycznego Actrosa A600.

Mercedes-Benz Truck

W osłonie zderzaka mieszczą się poza reflektorami dwa narożne radary bliskiego zasięgu chroniące pieszych i rowerzystów zaś pośrodku zderzaka umieszczony jest radar dalekiego zasięgu. 

Wraz z umieszczoną za szybą przednią kamerą i dwoma bocznymi radarami (zaraz za nadkolem) Actros zapewnia ochronę pieszym poruszającym się nie tylko w poprzek toru jazdy auta, ale w różnych kierunkach. To rozwiązanie nazywa się Active Brake Assist 6, może ono także zatrzymać awaryjnie samochód z prędkości 60 km/h do 0. Poprzednia generacja wyhamowywała samochód z prędkości 50 km/h. ABA 6 dostępna jest także w modelach z konwencjonalnym napędem. 

Do tej pory prototypowania zbudowała 50 elektrycznych Actrosów A600. Jedna uczestniczył w próbie zderzenia czołowego, które wykazało solidność mocowania akumulatorów. Samochód czaka jeszcze próba zderzenia bocznego. W najbliższym roku powstaną kolejne egzemplarze do prób u klientów. Produkcja elektrycznego modelu ruszy w Woerth pod koniec 2024 roku, ale firma już zbiera zamówienia. Dalekodystansowe modele oferuje już Volvo, zapowiadają je też Iveco, DAF, Scania, Renault i MAN. 

Cena nowości będzie do 2,5 razy wyższa od diesla, jednak Mercedes przekonuje, że elektryczny Actros się opłaci. Producent zwraca uwagę, że oszczędności przyniesie mniejsze zużycie energii. Elektryczny Actros w 40-tonowym zestawie potrzebuje 120 kWh energii na pokonanie 100 km, gdy dieslowski 250 kWh (odpowiada to 25,5 litrom oleju napędowego). W Polsce roczny rachunek za energie będzie mniejszy o 26 tys. euro (zakładając 0,25 centów za kWh energii elektrycznej i 1,05 euro za litr ON), zaś we Francji o 97 tys. euro. Do tego dochodzą oszczędności na mycie: od 1 grudnia elektryki nie płacą za drogi, zaś diesle tak, co daje w roku zmniejszenie wydatków o blisko 30 tys. euro, przy założeniu, że przebieg po niemieckich drogach przekracza 100 tys. km. 

Pozostało 84% artykułu
Elektromobilność
Co z ładowarkami dla ciężarówek?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Elektromobilność
Powstanie polsko-amerykański zakład recyklingu akumulatorów
Elektromobilność
Elektryczna czy wodorowa przyszłość autobusów?
Elektromobilność
Nadchodzi nowa generacja Solarisów
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Elektromobilność
Orlen ma własną technologię produkcji wodoru