Opublikowany przez Urząd Komunikacji Elektronicznej „Raport o stanie rynku pocztowego w 2020 roku” pokazuje, że w 2020 roku skurczyła się nie tylko liczba wysyłanych listów, ale i wartość tego rynku, która spadła o ponad 6 proc., do 3,5 mld zł.

Przychody z listów dwa razy mniejsze niż z paczek

Przesyłki listowe wciąż pozostają najliczniej realizowaną usługą. Ich liczebność jednak systematycznie spada: w roku 2019 o ponad 9 proc., w 2020 aż o ponad 15 proc. do 1,05 mld sztuk.

Uwagę zwraca wynik dotyczący wartości rynku przesyłek listowych. Ubiegłoroczny spadek o ponad 6-proc. to duży kontrast dla wyniku z 2019 roku, kiedy była mowa o prawie 5-proc. wzroście. – Spadki dotykają przede wszystkim operatora wyznaczonego, którego łączny wolumen zrealizowanych w 2020 roku usług zmniejszył się o prawie 14 procent. W tym samym czasie operatorzy alternatywni zanotowali ponad 46-proc. wzrost wolumenu i ponad 36-proc. wzrost wartości przychodów – porównuje prezes zarządu Speedmail Janusz Konopka.

Czytaj więcej w: Praca dla 5 tys. ludzi w magazynach e-commerce

Speedmail w ubiegłym roku o ponad 3 proc. zwiększył zasięg populacyjny, docierając z usługami do kolejnego miliona mieszkańców kraju. – Stale rozwijamy sieć dystrybucyjną oraz grono odbiorców, dzięki czemu utrzymaliśmy dodatnią dynamikę sprzedaży w segmencie listowym. W 2020 roku otworzyliśmy kolejne punkty, koncentrując się szczególnie na małych i średnich miastach – opisuje prezes Speedmail.

Spadają koszty doręczeń

UKE podlicza, że ubiegłoroczny boom jest nienotowany od chwili liberalizacji rynku. Dotyczy to szczególnie najważniejszego jego segmentu – przesyłek kurierskich. W 2020 roku operatorzy działający w kurierskim segmencie rynku zwiększyli swoje przychody łącznie aż o niemal 1,7 mld zł w stosunku do 2019 roku, do blisko 6,9 mld zł.

Czytaj więcej w: Poczta Polska rozwiezie chińskie przesyłki po Europie

Taki skok oznacza 33-procentowe tempo wzrostu. – Wynik ten imponuje jeszcze bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że spadła średnia cena przesyłki kurierskiej, na co wpływ miała niewątpliwie popularyzacja automatów paczkowych i znaczący wzrost liczby punktów odbioru. Przekłada się to na zmianę procesów na etapie ostatniej mili i względny spadek kosztów doręczania przesyłek, dzięki korzyściom skali wynikającym z ich doręczania do zbiorczych punktów odbioru. Konsument w pewnym sensie staje się dziś elementem procesu logistycznego – uważa Konopka.

Średni przychód na przesyłkę sięgnął 10,78 zł, gdy w 2019 roku wynosił 11,75 zł.

Liczba dostarczonych przesyłek wzrosła o 196 mln sztuk w stosunku do 2019 roku, co oznacza 45-proc. tempo wzrostu, do 636,9 mln sztuk. UKE zaznacza, że analitycy spodziewają się, że rynek e-commerce przez najbliższe lata będzie nadal rósł w tempie dwucyfrowym.

Czytaj więcej w: InPost chce sprzedać obligacje za miliard zł

Dalsze inwestycje w sieci punktów odbioru zapowiadają niemal wszyscy najwięksi gracze i jeżeli potwierdzą się prognozy wzrostu wartości polskiego rynku e-commerce, to ilość przesyłek kurierskich w najbliższych kilku latach może wzrosnąć nawet do 750 mln rocznie, zaznacza UKE.